fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

PiS chce iść do centrum

Władze PiS mają przekonywać posłów do zmiany retoryki. Na zdjęciu Jarosław Kaczyński, Adam Hofman (z lewej) i Tomasz Poręba
Fotorzepa
Konserwatywna, a nie radykalna – taki ma być wizerunek partii. Budowany m.in. dzięki pomysłom z kampanii
Władze PiS przygotowują nową taktykę i strategię funkcjonowania partii po przegranych wyborach. Miał się tym zająć obradujący wczoraj Komitet Polityczny. – Wypracujemy stanowisko, które przedstawimy na najbliższej Radzie Politycznej – zapowiadał poseł Leonard Krasulski (do zamknięcia tego wydania „Rz" posiedzenie  trwało).
Jak dowiedziała się „Rz", władze PiS będą przekonywać posłów do zmiany retoryki. Tak by budować wizerunek partii konserwatywnej sytuującej się w centrum. Robocze hasło to „rozsądny konserwatyzm".
Co to oznacza? – Wsparcie dla polskich rodzin i wierność wartościom chrześcijańskim i patriotycznym, ale unikanie języka pozwalającego PO na zakwalifikowanie nas do grona radykałów. Nieangażowanie się formalnie w takie sprawy jak awantura o krzyż na Krakowskim Przedmieściu – wylicza jeden z polityków.
Tuż po wyborach rzecznik PiS Adam Hofman przyznał, że do porażki przyczynił się radykalny język używany przez „Gazetę Polską Codziennie", przez część opinii publicznej uznawaną za związaną z partią.
Również prezes Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla „Rz" powiedział, że publikacje w „GPC" o katastrofie smoleńskiej zaszkodziły PiS „w przypadku tych, którzy nie czytali, ale słyszeli o tym".
Z kolei szef sztabu partii w kampanii wyborczej, eurodeputowany Tomasz Poręba powiedział w środę, że szansą na rozwój jest stanie się partią centrum.
Jednak politolog dr Wojciech Jabłoński krytycznie ocenia taką ideę zmian. – Ta taktyka spowoduje, że PiS straci część twardego elektoratu, który chce partii walczącej, a nie zyska nowego. Dlatego że wyborcy są zmęczeni kolejnymi zmianami wizerunku prezesa PiS, a centrum sceny politycznej, do którego chce zmierzać partia, jest już zajęte przez PO – uważa.
Budowanie wizerunku PiS ma się opierać m.in. na kontynuacji taktyki przyjętej w kampanii wyborczej. Wiceprezes partii Adam Lipiński mówi, że wyznaczyła ona „dobre kierunki". – Ale potrzeba więcej czasu, by dotrzeć do szerokich środowisk – mówi „Rz".
Chodzi głównie o młodzież, naukowców i przedsiębiorców. – W kampanii zrobiliśmy dobry krok w kierunku pozyskania młodego pokolenia, ale to dopiero początek – dodaje Krasulski. Wskazuje, że umieszczenie na listach wyborczych młodych, atrakcyjnych kobiet, które reklamowały PiS, było dobrym posunięciem, choć nie dostały się do Sejmu. – Powinny dostać kolejną szansę, a my musimy wypracować formułę, która zwiąże z nami młodych ludzi na stałe – zaznacza. Sposobami na to ma być m.in. tworzenie klubów dyskusyjnych, ośrodków zainteresowań i naukowych think tanków.
– Mniej politycznych kłótni w Sejmie, a aktywność naszych przedstawicieli ukierunkowana na docieranie do różnych grup społecznych w ich środowisku. Nie przez angażowanie w quasi- polityczne akcje, lecz stworzenie im realnej szansy działania – tłumaczy prof. Ryszard Terlecki z Komitetu Politycznego PiS. Przyciągnięciu drobnych i średnich przedsiębiorców mają służyć np. projekty ustaw ułatwiających funkcjonowanie firm.
Władze partii liczą również, że nowa strategia wyciszy wewnętrzne konflikty po przegranych wyborach. Grupa polityków związanych ze Zbigniewem Ziobrą domaga się zmian w sposobie funkcjonowania i władzach PiS, ostro krytykuje też sposób prowadzenia kampanii wyborczej.
Tadeusz Cymański w wywiadzie dla Wprost24.pl stwierdził: „Wolałbym być wyrzucony z PiS, niż odejść samemu, bo różnica między męczennikiem a zdrajcą jest duża". Ocenił: „Bardzo szanuję Kaczyńskiego, to nieprzeciętny i wybitny polityk, ale ta autokracja i dyktatura...".

Partia kolejnych otwarć

—ww
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA