fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Ginekolodzy i położne łamią prawa ciężarnych kobiet

Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Ginekolodzy i położne przestrzegają standardów opieki okołoporodowej tylko wówczas, gdy kobiety same się o to upomną
Od kwietnia 2011 r. obowiązuje rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie standardów opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie ciąży i porodu (DzU z 2010 r. nr 187, poz. 1259). Fundacja Kobieta i Natura przeprowadziła we wrześniu w ośmiu wrocławskich szpitalach ankiety wśród 300 pacjentek, aby sprawdzić, czy ich prawa są respektowane.
  Obowiązujące od kwietnia rozporządzenie przewiduje, że położna czy ginekolog opiekujący się ciężarną powinni wspólnie opracować dla niej plan porodu. Jest to dokument, w którym prowadzący ciążę specjalista wskazuje, jak powinna przebiegać opieka nad ciężarną i według jakich procedur medycznych ma obywać się poród. W ankiecie 78 proc. kobiet na oddziałach położniczych odpowiedziało, że nikt nie zapytał ich nawet o plan porodu. 12 proc. zaznaczyło, że mogło wypełnić swój plan, a 10 proc. w ogóle nie wiedziało, o co chodzi.
– Panie, które odpowiedziały pozytywnie, mogły rodzić według planu tylko dlatego, że same się o to upomniały – mówi dr Preeti Agrawal, szefowa fundacji Kobieta i Natura. Co więcej, rozporządzenie wskazuje, że kobieta aż do ostatniej fazy porodu może wybrać dogodną dla siebie pozycję, np. chodzić. Tylko 22 proc. ankietowanych odpowiedziało, że mogło wybrać taką formę oczekiwania na narodziny. Reszta musiała leżeć. Przepisy zaznaczają również, że podczas naturalnego porodu lekarz czy położna powinni zapytać rodzącą, czy wyraża zgodę na nacięcie krocza. 73 proc. zaznaczyło jednak, że personel medyczny zrobił to bez pytania. Zgodnie z rozporządzeniem noworodek dwie godziny po narodzinach powinien także przebywać przy matce, bo ma być zachowany tzw. kontakt „skóra do skóry". Jedynie 12 proc. kobiet przyznało, że procedura była przestrzegana. Dr Agrawal mówi, że personel medyczny nie do końca zna prawa rodzących i przestrzega standardów okołoporodowych, jeśli ciężarne są ich świadome. Lekarzom i pielęgniarkom brakuje też bardzo często psychologicznego podejścia do pacjentek.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA