fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Tylko 17 proc. Polaków pozytywnie ocenia służbę zdrowia

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Ponad jedna trzecia Polaków odkłada lub odwołuje wizytę u lekarza z powodów finansowych
To najwyższy odsetek wśród zbadanych krajów europejskich – wynika z najnowszego opracowania Health Barometer przygotowanego przez Europe Assistance oraz francuski instytut Cercle Sante Societe.
Dla porównania – z wizyty u lekarza z powodu braku pieniędzy musiało zrezygnować tylko 6 proc. Czechów i Brytyjczyków oraz 5 proc. Szwedów i Hiszpanów. Natomiast niewiele lepiej niż w Polsce sytuacja wygląda we Francji (wizytę odwołała tam jedna trzecia ankietowanych). Co gorsza, liczba Polaków, którzy z powodów finansowych byli zmuszeni zrezygnować z porady, bardzo szybko rośnie. Jeszcze w 2009 r. wynosiła 13 proc. – obecnie aż 36 proc. Najwięcej osób odwołuje leczenie u okulisty lub dentysty (18 proc.), niewiele mniej rezygnuje z zakupu leków. Nie powinno zatem zaskakiwać, że tylko 17 proc. naszych rodaków pozytywnie ocenia służbę zdrowia. To najmniej ze wszystkich zbadanych krajów. Niewiele lepiej wypowiadają się na ten temat Włosi (co trzecia opinia pozytywna), najlepiej natomiast Austriacy (86 proc.) i Brytyjczycy (72 proc.). Jednocześnie aż trzy czwarte Polaków uważa, że dostęp do publicznej służby zdrowia nie jest równy dla wszystkich.
– Dostęp do opieki zdrowotnej jest uwarunkowany nie tylko nakładami czy liczbą specjalistów, ale też stanem zdrowia pacjentów – tłumaczy Andrzej Troszyński, rzecznik NFZ. – U nas każdy, kto pilnie potrzebuje pomocy, dostanie ją, co wcale nie jest normą w innych krajach UE – dodaje. Choć – jak wskazują badania – Polacy nie są zadowoleni ze służby zdrowia, to jednak nie chcą na nią więcej płacić. Tylko 37 proc. badanych popiera podniesienie podatków lub innych świadczeń na rzecz równego dostępu do opieki zdrowotnej. – To wynik negatywnej oceny centralnego systemu NFZ. Polacy nie chcą się zgodzić na podniesienie składek, ponieważ nie wierzą, że dodatkowe pieniądze posłużą rozwiązaniu problemów – zauważa dr hab. Janusz Czapiński, psycholog społeczny. Zwiększenie takich wydatków popiera aż trzy czwarte Szwedów i ponad połowa Brytyjczyków. – Powszechne jest nastawienie, że do opieki medycznej powinni dopłacać albo ludzie bogatsi, albo państwo – mówi prof. Andrzej Rychard. Większość osób stawia się więc w pozycji biedniejszej części społeczeństwa, która powinna jedynie korzystać z ewentualnej poprawy sytuacji. Co ciekawe, w badaniach Polacy znaleźli się w czołówce pod względem otwartości na stosowanie w opiece medycznej nowych technologii – chętnie popierają np. konsultacje lekarskie online.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA