fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

PCO walczy o zamówienia

Bloomberg
Armia w ekspresowym tempie chce zamówić prawie 200 kosztownych celowników termowizyjnych. Terminy dostaw preferują jednak zagranicznych producentów
Z zamawianych196 strzeleckich celowników, 100 kompletnych urządzeń producent musiałby dostarczyć do jednostek jeszcze jesienią tego roku. Ten warunek wymaga nadzwyczajnej mobilizacji jedynego rodzimego producenta — Przemysłowego Centrum Optyki.
— Przygotowujemy się do przetargu, jednak konkurs faworyzuje zagranicznych konkurentów, którzy sprzęt wytwarzają w ogromnej skali i mogą sprzedawać z półki — twierdzi Ryszard Kardasz, prezes PCO.
Stołeczny zakład, należący do najbardziej innowacyjnych w grupie Bumar, musi niektóre komponenty sprowadzać z wyprzedzeniem z zagranicy.
To nie jedyny problem. Rodzina termowizyjnych strzeleckich celowników CTS powstawała w ramach dofinansowanego z budżetu rozwojowego programu Tytan — obejmującego indywidualne uzbrojenie i wyposażenie polskiego żołnierza przyszłości. Na wart miliony złotych projekt złożyły się — wynalazki i zintegrowane prace konstrukcyjne kilkunastu zakładów rodzimej zbrojeniówki. Dziś celowniki stanową ważną część ekwipunku przyszłych „tytanów". — Jeśli armia wybierze inne celowniki, zakwestionuje jedno z bardziej udanych kompleksowych opracowań modernizujących wojska lądowe — przypomina prezes Kardasz.

Optyczne innowacje

Przemysłowe Centrum Optyki w Warszawie, które lideruje produktowej dywizji „Żołnierz" Bumaru na dostawach do armii zarobiło w 2010 r. na czysto 25 mln zł —przy przychodach rzędu 180 mln zł.
Firma planuje wydać w najbliższych latach kilkadziesiąt milionów złotych na rozwijanie innowacyjnych produktów. PCO już współpracuje z francuskim Fotonisem, jednym z kilku na świecie producentów wzmacniaczy światła — wykorzystywanych do produkcji noktowizorów i kamer termowizyjnych.
To co się dzieje kilkaset metrów od żołnierza, działającego w niemal pełnych ciemnościach, pozwala zobaczyć indywidualny noktowizor MU — 3. Zastosowane w nim wzmacniacze światła, i technologia ich użycia są unikalne — na tym poziomie udało się to tylko kilku producentom na świecie. PCO buduje też dalmierze laserowe, które wykorzystując GPS mogą wskazywać dowódcom w terenie pozycję wroga z dokładnością do 2 m. Zaś specjalnie dla pilotów śmigłowców PCO zbudowało gogle noktowizyjne pokazujące oprócz obserwowanych obiektów wyświetlane w okularze dane o parametrach lotu.

Oczy armii

Zamówień z armii nie brakuje, odkąd polowe urządzenia noktowizyjne dla strzelców wyborowych i patroli penetrujących jaskinie, sprawdziły podczas bojowych misji w Iraku a zwłaszcza w operacji przeciw talibom. PCO wysłało zresztą do Afganistanu swoich ekspertów, którzy analizowali działanie sprzętu w praktyce i wprowadzali niezbędne poprawki. — Niektóre rozwiązania optycznej spółki to już dziś hity technologiczne. — ocenia Andrzej Kiński ekspert militarny i szef pisma Nowa Technika Wojskowa.
Dzięki przyrządom optycznym wykonanym w PCO „ widzą" transportery rosomak i większość specjalnych wojskowych pojazdów. PCO i badacze z Wojskowej Akademii Technicznej dokonali w ostatnich latach przełomu wprowadzając do seryjnej produkcji urządzenia termowizyjne.
Są drogie bo kilkunastu światowych producentów zazdrośnie strzeże trudnych technologii. W Polsce wielu pośredników oferuje dziś kamery termalne. Ale zespół profesora Henryka Madury z WAT stworzył oryginalne rozwiązania pozwalające na wyrafinowaną analizę i obróbkę optycznych informacji. Pozwalają one na włączenie urządzenia do pracy w różnych układach wojskowej sieci obserwacji i rozpoznania. Odpowiednio zaprogramować „mózg" systemu potrafi tylko kilka wiodących ośrodków na świecie.

Korzyści z wynalazków

Prezes Kardasz twierdzi, że warto tworzyć autorskie rozwiązania, choć badania kosztują: Własne patenty są mimo wszystko tańsze, możemy dysponować nimi bez ograniczeń, rozwijać je, dostosowywać do wymagań wojska. Licencje nie dają takich możliwości — dodaje. Andrzej Kiński uważa, że prawdziwym hitem PCO jest skonstruowany ostatnio monokular MTN- 1, przyrząd obserwacyjny a zarazem celownik strzelecki który łączy wszystkie zalety noktowizji i kamery termowizyjnej. Taki sprzęt wykorzystujący techniki typu fusion robią na świecie tylko Amerykanie.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA