fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Ceny w Polsce rosną, ale znacznie wolniej

Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz
Aleksandra Fandrejewska
Mateusz Pawlak
Robert Mazurek
Inflacja w lipcu pozytywnie zaskoczyła analityków i wyniosła 4,1 proc. w skali roku. Rynek oczekiwał wzrostu cen na poziomie 4,3 proc.
Inflacja konsumencka spadła w stosunku do poprzedniego miesiąca o 0,3 proc. - w czerwcu wskaźnik wyniósł 4,2 proc. rok do roku.
- Największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miał w tym okresie spadek cen żywności (o 1,9 proc.), a także odzieży i obuwia (o 2,3 proc.), który obniżył wskaźnik odpowiednio o 0,43 pkt proc. i 0,12 pkt proc. Podwyżki cen towarów i usług związanych mieszkaniem(o 0,6 proc.), a także w zakresie rekreacji i kultury (o 0,8 proc.) podniosły ten wskaźnik odpowiednio o 0,14 pkt proc. i 0,06 pkt proc. - napisano w komunikacie.
- To bardzo pozytywne dane. Wydaje się że to odwrót i teraz wskaźnik będzie powoli spadać. W ciągu 12 miesięcy możemy osiągnąć cel inflacyjny 2,5 proc. - powiedziała na antenie TVN CNBC Elżbieta Chojna-Duch, członkini Rady Polityki Pieniężnej. - Na razie jest zbyt wcześnie aby oczekiwać obniżek stóp procentowych - dodała Chojna-Duch.
Także Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK uważa, że inflacja powoli będzie hamowała: - Po pierwsze w drugiej połowie zeszłego roku wyraźnie rosła, a po drugie z powodu spowolnienia gospodarczego. Jego zdaniem miesięczny spadek wartości cen paliwa, choć może budzić wątpliwości osób tankujących w lipcu na stacjach benzynowych oznacza tylko, że w lipcu tego roku ceny wzrosły mniej niż w lipcu zeszłego roku.
Wśród ekonomistów nie ma zgodności ani na temat tego, czy inflacja w tym roku będzie jeszcze rosła, ani czy dane za lipiec nie wynikają ze zmiany metodologii.
Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku zwraca uwagę, że według danych GUS w ciągu miesiąca nieznacznie spadły ceny paliwa używanego do celów prywatnych. - Z naszych kalkulacji, które na przestrzeni wielu lat okazywały się bardzo trafne  wynika, że nie odnotowaliśmy spadku cen paliw, tylko 4 proc. wzrost - tłumaczy ekonomista.  - Zupełnie przypadkowo po wstawieniu tej danej osiągamy naszą prognozę...4,3 proc.
Na to, że nie zmieniła się inflacja bazowa zwracają uwagę analitycy BZ WBK. - Szacujemy, że mimo spadku dynamiki CPI, inflacja bazowa z wyłączeniem cen energii i paliw pozostała w lipcu bez zmian, na poziomie 2,4 proc. w skali roku. - twierdzi Piotr Bielski. Jego zdaniem po spadku inflacji w czerwcu i w lipcu, w kolejnych miesiącach nastąpi ponowny wzrost: -  Spadki cen żywności wyhamują, a dodatkowo pojawią się pełne efekty podwyżek związanych z energią i mieszkaniem, wzrost cen paliw i podwyżki cen biletów komunikacji publicznej. Inflacja bazowa również powinna piąć się w górę w kolejnych miesiącach. - tłumaczy ekonomista.
Innego zdania jest Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego. Jej zdaniem inflacja będzie już spadała, a w I kwartale przyszłego roku (głównie za sprawą wolniejszego wzrostu gospodarczego)spadnie do poziomu celu inflacyjnego NBP, czyli 2,5 procent.
Wskaźnik inflacji CPI powinien pod koniec roku zbliżyć się do górnej granicy przedziału dopuszczalnych wahań od celu NBP - poinformował PAP Sławomir Dudek, wicedyrektor Departamentu Polityki Finansowej, Analiz i Statystyki MF. Jego zdaniem, w sierpniu inflacja CPI w ujęciu rocznym wyniesie ok. 4 proc., zaś w ujęciu miesięcznym będzie ujemna.
- W sierpniu będziemy mieli dalszy sezonowy spadek cen w ujęciu miesięcznym, zaś wskaźnik roczny powinien być w okolicach 4 proc. W krótkiej perspektywie oczekujemy, że pod koniec roku ceny powinny zbliżyć się do górnej granicy przedziału dopuszczalnych wahań od celu NBP - powiedział w piątek PAP Dudek.
Ekonomiści uważają, że do końca roku RPP nie podniesie stóp procentowych.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA