fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Witkiewicz - stwórca Zakopanego

Stanisław Gałek, „Morskie Oko”, 1910 r., olej na płótnie, depozyt w Muzeum Tatrzańskim w Zakopanem
Art&Business
„Kto nie był nigdy w swoim życiu w Zakopanem, z trudem zalicza się do ludzi, nie może budzić zaufania, na pewno coś brzydkiego kryje się w tym wszystkim, małostkowość i moralne kalectwo” pisał Rafał Malczewski w swoich wspomnieniach z Zakopanego.
Mit, legenda, fenomen – to najczęściej używane słowa, opisujące Zakopane i toczące się tam życie artystyczno-intelektualne w latach 1880 – 1939. Wyjątkowe miejsce i wyjątkowy czas. „Tatrzańska Arkadia", „duchowa stolica", „polskie Ateny", „polski Piemont", „pępek świata"... Ten „pępek świata" w latach 80. XIX wieku był jeszcze niewielką, biedną i prymitywną wioską, do której można było dotrzeć jedynie niewyobrażalnie niewygodną furą, bo kolej doprowadzono tam dopiero w 1899 roku, zamieszkać w „białej izbie" w góralskiej chałupie i przechodzić kurację „żentycową".
Ale to właśnie tutaj spotykali się i tworzyli najwięksi i najważniejsi polscy twórcy – malarze, muzycy, filozofowie, pisarze, poeci i artyści „istotni". Próba ich wymienienia zawszekończy się niepowodzeniem, gdyż przypomina cytowanie słownika. Już wtedy Zakopane i Tatry postrzegano jako znak niepodległej Polski, symbol wolności, gdzie narodził się nie mniej mityczny, jedyny w swoim rodzaju styl zakopiański, a jego twórca – Stanisław Witkiewicz, najprzenikliwszy i najinteligentniejszy z polskich krytyków, znakomicie wiedział, że „legenda to skarb i siła, często potężniejsza niż historia, niż rzeczywistość".
Pod Giewontem więc śniono sen nie tylko o rycerzach Bolesława Chrobrego, lecz także o wolnych, dzikich i utalentowanych mieszkańcach Podhala, prastarej sztuce narodowej, odbywano wspólne wycieczki w Tatry, bawiono się, fetowano rozmaite rocznice, romansowano i, przede wszystkim, tworzono. Powstały fundamentalne dzieła i idee przeobrażające polską kulturę: styl zakopiański, założenia pierwszej awangardy (formiści), pomiędzy Witkacym i Chwistkiem toczył się spór o nową sztukę, wreszcie powstała „firma Witkacy" – jego teatr, Firma Portretowa S.I. Witkiewicza, teoria czystej formy w malarstwie, a także muzyka Karłowicza i Szymanowskiego, utopijne projekty „Hotelu Zakopane" Leona Chwistka.
W Zakopanem uformowały się także podstawy kreatywnego szkolnictwa artystycznego, które obecne są do dzisiaj. Tatry przyciągały i inspirowały malarzy. Powstawały „wrażenia i obrazy z Tatr", dzieła krajobrazy niemające analogii w sztuce europejskiej tego czasu, między innymi pastelowe tatrzańskie arcydzieła Wyczółkowskiego. „Bóżnice zawsze otwarte" Za „ojców założycieli" Zakopanego uważa się „króla tatrzańskiego" dr. Tytusa Chałubińskiego i księdza Józefa Stolarczyka, pierwszego proboszcza, wybitnego taternika i pioniera turystyki górskiej, odprawiającego nabożeństwa w Tatrach, które uważał za świątynię Boga.
Ale prawdziwym „stwórcą" Zakopanego i jego mitu był bez wątpienia Stanisław Witkiewicz. Artysta charyzmatyczny, dysponujący olbrzymią mocą oddziaływania; jego eseje, reportaże („Na przełęczy", „Wrażenia i obrazy z Tatr") i listy inspirowały, zmuszały do myślenia, wywoływały dyskusje. Witkiewicz zjawił się w Zakopanem pierwszy raz w 1886 roku, w latach 1890 – 1894 przyjeżdżał na kilkumiesięczne pobyty dla podratowania zdrowia, a od roku 1895 zamieszkał na stałe, prowadząc dom otwarty.
Władysław Orkan celnie odtwarza atmosferę Witkiewiczowskiego salonu: „Tak siedząc w Zakopanem w Ślimakowej izbie na Krupówkach, jak pająk z bajki pod strzechą, gdy przesuwała się przed nim cała niemal Polska, szli doń jak do proroka ludzie – sprawdzał, obserwował, przezierał spod swej strzechy całą gamę dusz i charakterów. Uczył siebie i drugich – z księgi dla niewielu dusz prostych otwartych". W wielu wspomnieniach pojawia się dom Witkiewicza jako miejsce spotkań ludzi „najrozmaitszego autoramentu. Bywała arystokracja, pisarze, muzycy, malarze, uczeni, lekarze, politycy, sportowcy taternicy, górale i różne oryginalne typy". Bywali tam między innymi: Tytus Chałubiński, Adam Asnyk, Ludomir Różycki, Sienkiewicz, Żeromski, Reymont, Sieroszewski, Miciński, Kasprowicz, Tetmajer, Malczewski, Fałat, Kossak, Adam Chmielowski oraz „góralski Homer" Jan Krzeptowski Sabała.
Do domu Witkiewicza wpadał także największy polski kolekcjoner sztuki Feliks „Manggha" Jasieński, przywożąc teki drzeworytów ukiyo-e i mangi Hokusaia. W liście do syna Witkiewicz pisał: „Jest jakiś Hiroszyge, który jest nadzwyczajny i pomimo tak ubogich i konwencjonalnych środków wywołuje dużo efektu. Zrobił ulewę smugami szerokimi na pół metra (żeby to było w naturze), skręconymi od wiatru, w czym tłamsi się parę Japusów – efekt nadzwyczajny. Banzai Nippon! Manggha znosi góry Japończyków (...) drzeworyty bajeczne na subtelność".
Podczas dyskusji w zakopiańskich salonach krystalizowała się oryginalna idea stylu zakopiańskiego. Czym był? Zgodnie z totalną ideą Witkiewicza miał obejmować wszystkie gatunki sztuki: architekturę, sprzęty, tkaniny, biżuterię, naczynia i bibeloty. Stawał się kolejnym wielkim wcieleniem idei Gesamtkunstwerk. Elementem łączącym wszystkie gatunki sztuki stała się ornamentyka góralska. Ale styl zakopiański aspirował do czegoś znacznie większego. Miał scalić polskie społeczeństwo. Kolejne budynki projektu Witkiewicza wznoszone w tym stylu – „Koliba", „Pepita", „Pod Jedlami" i „Oksza" – były w istocie dziełem wspólnym projektanta i współpracujących z nim góralskich budarzy. Kim i „czym" był Witkiewicz dla współczesnych, znakomicie ujął żydowski pisarz Szalom Asz, którego sztuki teatralne tłumaczyła na język polski Maria Witkiewiczowa: „Pan jest bóżnice zawsze otwarte".
Anna Król
Źródło: Art&Business
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA