fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Poradniki

Jak sobie radzić z mandatem z fotoradaru

Prawdziwą zmorą kierowców są mandaty z fotoradaru
Jest ich w kraju coraz więcej. Maleją także możliwości kwestionowania wskazań tych urządzeń.
To dlatego, że wszystkie mają teraz świadectwa legalizacji. Wydają je dyrektorzy okręgowych urzędów miar. Kierowca, który odbierze przesyłkę od straży miejskiej (będzie w niej też ksero świadectwa) z drugiego końca kraju, nie musi się fatygować na miejsce, żeby wyjaśnić okoliczności zdarzenia. Większość spraw można załatwić, nie ruszając się z miejsca zamieszkania.
Przyłapany na przekroczeniu prędkości i sfotografowany kierowca ma kilka możliwości.
Po pierwsze, może przyznać się do popełnienia wykroczenia oraz zgodzić na ukaranie grzywną i punktami karnymi (straż miejska proponuje wysokość mandatu i liczbę punktów karnych).
Może też odmówić przyjęcia mandatu i nie zgodzić na ukaranie w drodze postępowania mandatowego. Wówczas wniosek o ukaranie trafi do właściwego sądu grodzkiego. W razie odmowy przyjęcia mandatu kierowca musi złożyć wyjaśnienia, w których przedstawi własną wersję wydarzeń – może to zrobić pisemnie.
Wreszcie ukarany może oświadczyć, że zapoznał się ze zdjęciem z fotoradaru, ale oznajmia, że tego dnia to nie on kierował samochodem, którego numer rejestracyjny także widnieje na zdjęciu. W tym samym oświadczeniu musi jednak wskazać dane osoby (imię, nazwisko, adres zamieszkania), która korzystała z jego auta i złamała przepisy o dopuszczalnej prędkości.
Może się zdarzyć, że ukarany ma kłopot ze wskazaniem jednej osoby – potencjalnego kierowcy, który przekroczył dozwoloną prędkość. Wówczas musi podać dane kilku czy kilkunastu osób, które straż przesłucha na tę okoliczność, aby wyłonić rzeczywiście winnego.
Kierowca może oświadczyć, że nie potrafi (a w praktyce nie chce) wywiązać się z ciążącego na nim obowiązku podania danych kierowcy, który prowadził auto feralnego dnia. W ten sposób popełnia kolejne wykroczenie (tym razem z art. 65 § 2 kodeksu wykroczeń, tj. nieudzielenia właściwemu organowi państwowemu lub instytucji upoważnionej informacji o tożsamości kierującego autem). W takiej sytuacji sprawa trafi do sądu grodzkiego. W efekcie ukarany zostaje właściciel pojazdu.

Namierzony z helikoptera

Dziś mandat możemy otrzymać również za pomocą rejestratora zamieszczonego na pokładzie helikoptera.
Możliwość rejestru wykroczeń z helikoptera jest nowym rozwiązaniem, ale nie należy go lekceważyć. Policja już przed nowelizacją ustawy – Prawo o ruchu drogowym odpowiednio wyposażyła dwie maszyny. Helikoptery nie będą jednak używane tylko i wyłącznie do mierzenia prędkości. Rejestrator zamontowany na pokładzie  zapisuje wszystkie wykroczenia drogowe oraz rejestruje prędkość z jaką porusza się kierowca. Funkcjonariusze przekazują informację do policjantów poruszających się radiowozem a ci namierzają sprawcę wykroczenia i wypisują mandat.
Czytaj też:
 
Więcej w serwisach:
 
Zobacz też » Mapa fotoradarów 2011
 
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA