fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Sześć medali polskich kajakarzy

Piotr Siemionowski
AFP
Na mistrzostwach Europy w Belgradzie reprezentanci Polski wywalczyli sześć medali
Taki wynik daje duże nadzieje na to, że za rok na igrzyskach olimpijskich w Londynie będziemy się często cieszyć, bo w kajakarstwie liczy się przede wszystkim Europa.
Złoto z Serbii do Polski przyjedzie wprawdzie tylko jedno (w konkurencji K1 na 200 m), ale ten medal zaostrza jeszcze apetyty polskich kibiców, bo przywiezie je najzdolniejszy kajakarz młodego pokolenia Piotr Siemionowski (rocznik 1988).
W ubiegłym roku otworzył sobie drzwi do światowej czołówki, zdobywając brązowe medale mistrzostw świata i Europy. W tym sezonie  potwierdza  talent i wysoką formę. Na początku maja był drugi w zawodach Pucharu Świata na poznańskim torze Malta, a już pod koniec maja po raz pierwszy w karierze wygrał w PŚ.
Pokonał wtedy m.in. słynnego Niemca Ronalda Rauhe. Teraz w Belgradzie zostawił za plecami innego faworyta, Brytyjczyka Edwarda McKeevera, z którym w Poznaniu przegrał. Jeśli będzie rozwijał się w takim tempie, to  medal w Londynie jest realny.
Jest więc szansa na lepszy występ kajakarzy niż przed trzema laty w Pekinie, kiedy medal był tylko jeden – zdobyły go Beata Mikołajczyk i Aneta Konieczna (K2 500 m). W poprzednim sezonie panie od siebie odpoczywały: Konieczna wiosłowała w czwórce, a Mikołajczyk zdecydowała się na starty indywidualne, w pewnym momencie ćwiczyła nawet poza reprezentacją. Do wspólnych startów powróciły w maju, w Poznaniu i od razu wygrały zawody Pucharu Świata. Teraz przegrały tylko z Węgierkami Tamarą Csipes i Katalin Kovacs.
Wysoką formę potwierdził też Paweł Baraszkiewicz, który zdobył srebrny medal w konkurencji kanadyjek na dystansie 500 m. Przegrał minimalnie (o 0,012 s) z reprezentantem Azerbejdżanu Walentinem Demianienką.
Brązowe medale zdobyły Ewelina Wojnarowska (K1 500 m) i Edyta Dzieniszewska (K1 1000 m) oraz męska dwójka Mariusz Kruk i Roman Rynkiewicz w konkurencji C2 na dystansie 500 m. To dało Polsce szóste miejsce w klasyfikacji medalowej. Następna okazja na medale będzie na mistrzostwach świata w Szeged (18 – 21 sierpnia).
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA