fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Johan:boska komedia futbolu

1996 r.: ostatni sezon Cruyffa w FC Barcelona
AP, peter dejong peter dejong
Nauczył pięknego wygrywania Barcelonę, teraz ma uzdrawiać Ajax i skompromitowaną FIFA. Postraszy, rozśmieszy i wróci grać w golfa. Co Cruyff złączył, to Cruyff niedługo później rozłączy
Przyciąga i odpycha od ponad 40 lat. Dla jednych wizjoner, dla innych zrzęda zapatrzony w przeszłość. Najsłynniejszy z żyjących Holendrów i zawsze pierwszy, by łajać holenderski futbol. Kłębowisko sprzeczności w szczupłym ciele. Otoczony tłumami wiernych wyznawców, ale też kolekcjoner przyjaciół zamienionych we wrogów. Nazywany Boskim, Chciwym, Chudym, Zbawicielem, Wyrocznią, Nosem. Filantrop i kłótnik. Jeden z piłkarzy wszech czasów, choć był wodzem reprezentacji słynącej z pięknych porażek. Genialny trener, który nigdy nie zrobił kursu trenerskiego. Założyciel własnego uniwersytetu, choć sam żadnego nie skończył. Rozchwytywany rozmówca i ekspert stacji telewizyjnych, o którym jeden z jego biografów powiedział: „Johan czasami gada bzdury. Ale to są zawsze interesujące bzdury".

Cruyff albo robi coś po swojemu, albo nie robi tego wcale. Więc i język traktuje jak rozsypankę wyrazową, a logikę ma własną i innej mu nie trzeba. Nazywają to mową cruyf...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA