fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Gdzie ma Zenon Komisję?

Zenek, choć no, musisz mi wyjaśnić co uny tam gadają w tem dzienniku – Gienia w papilotach, z petem w lewej i zemstą teściowej w prawej ręce darła się na całe mieszkanie. – Ty uczony jesteś, po technikum, to będziesz rozumiał to, bo ja tego bełkotu nic a nic.
„Rekomendacje Komisji Europejskiej dotyczące narodowego programu reform i zmodyfikowanego programu konwergencji wskazują na konieczność pilnego podjęcia szeregu działań w zakresie reform strukturalnych, które wzmocnią potencjał rozwojowy Polski w średnim okresie" – z telewizora płynął głos spikera.
– O k... Nic nie rozumiem – burknął Zenon.
„Komisja Europejska rekomenduje, że w latach 2011 – 2012 Polska powinna między innymi podnieść wiek emerytalny, ale pracowników sektora usług mundurowych, kontynuować kroki w kierunku zwiększenia efektywnego wieku emerytalnego i powiązać ten wiek z oczekiwaną długością życia. Ponadto Polska powinna opracować harmonogram wdrożenia przepisów lepiej dopasowujących składki na rolnicze ubezpieczenie społeczne (KRUS) do indywidualnych dochodów rolników...".
– Zenek, co uny tam p... To nie po naszemu – Gienia pociągnęła łyk zemsty teściowej i głęboko się zaciągnęła dymem papierosowym.
– Czekaj, czekaj. Mnie się tak rozeznaje, że uny chcom nam coś zrobić. Znaczy twoja wredna siostra będzie musiała płacić większy KRUS, a my bedziem musieli dłużej garować do emerytury. A, i chyba jeszcze gadali coś, że jak ktoś długo żyje, to musi długo garować.
– Ty, popatrz, Zenek, jakie to mendy som. Same biorą dożywotnie emerytury po dziesięć patoli na miesiąc – sąsiadka spod siódemki mówiła – a nam, biednym ludziom, co na normalne wino nie starcza, to chcą dop.... – Gienia bulgotała ze złości i zrobiła się jeszcze bardziej fioletowa na twarzy. – A my som ta, no, zielona wyspa, i nie będzie nam byle kto mówił co mamy robić. Ten minister Pinokio powiedział, że nie potrzebujemy dłużej pracować, a on mądry chłop, kształcony w Anglii, to wie, co mówi.
– Ta. A Wacek co na komendzie za biurkiem robi, to przecież równy chłop. Za rok mu stuknie 38. rok. I co, nie ma prawa na uczciwą emeryturę pójść – Zenek walnął pięścią w ścianę, aż się tynk posypał
– Spokój, Zenek, jeszcze coś mówią – zapiszczała Gienia.
„Komisja rekomenduje uchwalenie przepisów, które wprowadzą trwałą regułę wydatkową przed 2013 rokiem. Reguła powinna obejmować odpowiednio szerokie agregaty budżetowe i powinna być w pełni spójna z unijnym systemem rachunków budżetowych. Ponadto Polska powinna podjąć działania, aby wzmocnić mechanizmy koordynacji pomiędzy różnymi poziomami rządu w średnim okresie i podczas corocznego procesu budżetowania" – spiker czytał monotonnym głosem komunikat Komisji Europejskiej, a w tle leciały zdjęcia jakichś szklanych budynków.
– O rany, kaplica, nic, ni w ząb – Gienia ze zrezygnowaniem przechyliła głowę do tyłu, pociągając mocny łyk.
– Ja też nic nie rozumiem. Ale było coś, że ten Pinokio to oszukuje na liczbach i że gdzieś pochował te nasze długi i uny z Brukseli każą mu te śmieci wymieść spod dywanu – Zenek zmarszczył niskie czoło, intensywnie myśląc.
– Ty, Zenek, nie zaczynaj. Że niby co, u nas brudno? Parę petów pod dywanem, wielkie mi co. A ci czego czepiają się Pinokia. Brudy trzeba prać w domu, a nie gadać o nich na prawo i lewo. Mądry jest facet, schowa długi, to i windator się nie połapie.
– Nie windator, tylko windykator – poprawił Genię Zenek. – No, nie wiem. Te bankiery to są cwaniaki. Wszyscy na kryzysie stracili, a oni zarobili. Bankiery od razu zobaczą, że Pinokio oszukuje, po nosie poznają, he, he, he – zarechotał Zenek z udanego dowcipu, a Gienia zachłysnęła się ze śmiechu zemstą teściowej.
– Ale Zenek. To dla mnie takie deża wio – zajechała po francusku dumna z siebie Gienia. – Widziałam w telewizorni kilka razy, jak ekonomisty mówiły tak samo, że Pinokio chowa długi, że trzeba robić jakieś reformy. Jak tyle mądrych ludzi mówi to samo, to może oni rację mają, co, Zenek?
Zenek się zamyślił. Faktycznie, od miesięcy słyszał to samo w telewizorze, jak ekonomiści nawołują do reform, a rząd mówi, że reform nie potrzeba, bo jak będą reformy, to rząd będzie niepopularny i do władzy wróci PiS i wsadzi wszystkich do więzień. A w więźniu nie ma alpagi.
– A ja mam to w d... Dawaj grzdyla. Tu i teraz się napijemy – powiedział Zenon, parodiując znanego polityka.
– A jutro?
– Jutro też starczy na flaszkę, rentę dostaję.
Kolejny ekonomista, komentując raport Komisji Europejskiej, nawoływał w telewizorze rząd do reform, ale Zenek z Gienią już tego nie widzieli, przełączyli na kolejny odcinek programu „Jak oni ...ają i ...ańczą...".
Autor jest profesorem i rektorem Uczelni Vistula (d. Wyższa Szkoła Ekonomiczno-Informatyczna w Warszawie)
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA