fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kowal szefem PJN

ROL
Joanna Kluzik-Rostkowska złożyła rezygnację. Jedynym kandydatem na prezesa został Paweł Kowal. Była liderka nie chciała stanąć do wyborów
Elżbieta Jakubiak (PJN): To była normalna sytuacja wyborcza, Joanna Kluzik-Rostkowska miała pozycję założyciela i została zgłoszona jako kandydat, ale w procedurze wyborczej jest potrzeba osobistej deklaracji kandydowania, której Joanna nie złożyła. Nas czeka benedyktyńska praca i franciszkański spokój. Każda partia dziś walczy o wszystko. Liderka PJN Joanna Kluzik-Rostkowska oświadczyła, że nie będzie ubiegać się o stanowisko prezesa ugrupowania, i wkrótce złoży też inne funkcje partyjne.Stwierdziła, że to europoseł Paweł Kowal powinien zostać jej następcą na stanowisku szefa partii.
Kowal zgodził się kandydować. Zgłoszono również kandydaturę Joanny Kluzik-Rostkowskiej, ale ona podtrzymała swą decyzję, że nie będzie się ubiegać o szefostwo PJN.
Wybory, w których Kowal był jedynym kandydatem, przypieczętowały zmianę kierownictwa. W głosowaniu wydano 284 karty do głosowania. Bezwzględna większość, którą wybierany jest prezes, wyniosła 143 głosy. Za - głosowało 246 delegatów, przeciwko - 16, a 11 osób wstrzymało się od głosu, 7 głosów było nieważnych.

Kowal: idziemy dalej

Paweł Graś (PO): - Joanna Kluzik-Rostkowska powiedziała wyraźnie, że zwyciężyła opcja zbliżania PJN do PiS, którą reprezentuje Paweł Kowal. PJN będzie chciała przypodobać się Jarosławowi Kaczyńskiemu, aby on na koniec wskazał palcem, kto z PJN znajdzie się na listach PiS.Kowal, dziękując zgromadzonym za wybór, powiedział: - Nie ruszamy dziś od nowa, idziemy razem dalej. (...) Idziemy razem, bo poszliśmy na trudną wyprawę. Prezes PJN podziękował Kluzik-Rostkowskiej za to, że zadbała o jedność klubu parlamentarnego.  Zgromadzeni nagrodzili dotychczasową liderkę PJN owacją na stojąco. Kowal podziękował również Elżbiecie Jakubiak i Pawłowi Poncyljuszowi za ich wkład w budowę PJN.
Podkreślił, że partia samodzielnie pójdzie do wyborów. - Nie idziemy z żadną z dużych partii, szukamy swojej drogi. Po to żeśmy powstali - mówił. Jak dodał, PJN "musi jeszcze raz spróbować". Zwrócił się także do uczestników kongresu, by na listy wyborcze PJN szukali "najlepszych ludzi, odważnych".
Pytany, czy będzie startował w jesiennych wyborach parlamentarnych, oświadczył, że nie wyklucza takiej możliwości.

Kluzik-Rostkowska życzy sukcesu w wyborach

Informując o rezygnacji Kluzik-Rostkowska przypomniała o pomyśle europosła Michała Kamińskiego, by PJN "dekonstruował przywództwo" szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego. - Ja uważałam, że wyszliśmy z PiS po to, by z PiS-em walczyć.
Marek Jurek (Prawica RP/klub PiS): To jest dobry wybór, Paweł Kowal to doświadczony polityk o bardzo dużej wiedzy i umiejętnościach w sprawach międzynarodowych, o konserwatywnych poglądach. To, czy to będzie wyłącznie zmiana lidera, czy to będzie zmiana polityki, to pokaże czas. Jak powiedziała, PJN nie realizuje jej koncepcji, bo pojawiła się druga. - Ona zwyciężyła. Mój głos nie został zrozumiany, oceniony dobrze przez klub PJN, zaplecze polityczne - dodała.
Życzyła PJN przekroczenia progu wyborczego w nadchodzących wyborach parlamentarnych. - Bo jeżeli PJN pójdzie do wyborów - trzymam kciuki - i nie uzyska progu, to de facto będzie wspierał w czasie kampanii wyborczej PiS.
Nie chciała mówić o swojej politycznej przyszłości. - Pojadę na krótki urlop. Zobaczymy, co się będzie działo dalej - stwierdziła.
- Chcieliśmy stworzyć partię, w której będą różnice zdań i one nie będą powodowały, że się na siebie obrażamy i odchodzimy z partii - powiedział Kowal. Pytany, czy liczy, że Kluzik-Rostkowska zostanie w szeregach PJN, odpowiedział że nie wyobraża sobie innej sytuacji.

Nieobecni na kongresie

Stanisław Żelichowski (PSL): - To jest początek końca. Niektórym niedoświadczonym posłom wydaje się, że wystarczy usiąść w kawiarni sejmowej, założyć partię, zrobić codziennie konferencję parsową i się dostanie poparcie. Teraz jest Kowal, nie ma kuźni.O zmianach pisał na swoim blogu poseł PJN Jan Filip Libicki, nie wskazując wprost nazwiska następcy.
Poseł PJN napisał, że nie bierze udziału w kongresie. "Pewnie spytacie - dlaczego? Otóż wszystko wskazuje na to, że zostanie na nim zakwestionowana dotychczasowa linia naszego ugrupowania. Linia, której symbolem była i jest Joanna Kluzik-Rostkowska" - napisał Libicki. Jego zdaniem, do tej pory linia PJN zakładała dyskusję o Polsce i jej problemach i "zakopywanie maczug, którymi nawzajem okładają się główni aktorzy politycznej awantury".
"Jeśli Joanna odejdzie - odejdę i ja. Nie mam jednak dziś ochoty tego sporu oglądać" - napisał polityk PJN.
Marek Siwiec (SLD): Jeśli w Polsce był modelowy przykład, że można zacząć coś nowego, to to był eksperyment PJN. Chciałbym poznać mechanizmy zarżnięcia takiego projektu.Na kongresie nie pojawił się też eurodeputowany Michał Kamiński. Jest w Peru.
Cytaty w ramkach pochodzą z niedzielnego programu "7. dzień tygodnia" w Radiu Zet
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA