fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Polacy: wolność słowa jest zagrożona

ROL
Większość Polaków za problem życia społecznego uważa brak prawdy
Zdecydowana większość (68 proc.) jest też zdania, że wolność słowa jest dzisiaj nadużywana – taki wniosek wypływa z zaprezentowanych w piątek w Warszawie badań przeprowadzonych przez Centrum Myśli Jana Pawła II i CBOS.
– Nie zaskakuje mnie opinia Polaków, że nasza debata publiczna nie spełnia oczekiwań Jana Pawła II. O przyczynach tego zjawiska powiedziano już bardzo wiele – komentuje dr Tomasz Żukowski, socjolog i politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
"Rz" opublikowała już część tych badań dotyczącą m.in. przekonania większości Polaków, że dekalog powinien być nie tylko podstawą moralności, ale także tworzonego prawa, oraz że w przestrzeni publicznej jest miejsce dla krzyża.
Centrum Myśli JPII oraz CBOS przeprowadziły badania w związku z 20. rocznicą pielgrzymki Jana Pawła II do wolnej Polski w czerwcu 1991 roku. Respondentów pytano o to, co myślą dzisiaj o ówczesnym przesłaniu papieża, który, uprzedzając czekające nas problemy w kształtowaniu wolnej Polski, apelował, by budować życie osobiste i społeczne na dekalogu. Podczas mszy św. w Olsztynie zapowiadał, że czeka nas ogromna praca nad słowem. Apelował, aby przywrócić cnotę prawdomówności w życiu rodzin, społeczeństwa, środków przekazu, kultury, polityki i ekonomii. Jak sobie z tym poradziliśmy?
Według 76 proc. badanych w naszym życiu społecznym brakuje prawdy, co jest poważnym problemem. Częściej wskazują na to osoby o poglądach prawicowych i wierzący praktykujący kilka razy w tygodniu. W grupie osób, dla których nie jest to problemem (16 proc.),  przeważają niewierzący, osoby o poglądach centrolewicowych i centroprawicowych, pracujący na własny rachunek oraz mieszkańcy dużych miast.
Papież mówił w 1991 r., że "niewiele daje wolność mówienia, jeśli słowo wypowiadane nie jest wolne. Jeśli jest spętane egocentryzmem, kłamstwem, podstępem, może nawet nienawiścią lub pogardą dla innych".
68 proc. respondentów dostrzega dziś takie nadużywanie wolności słowa. Kto szczególnie jej nadużywa? Badani przede wszystkim wymienili polityków, potem dziennikarzy, anonimowych internautów, gwiazdy mediów i satyryków. – Znamienne, że wśród grup obwinianych o nierzetelność słowa oprócz tradycyjnie krytykowanych polityków pojawili się dziennikarze, a także "nowi aktorzy" debaty: anonimowi internauci i celebryci. Czy martwić się, że "niepolityczne" i "nowe" też bywa nierzetelne? A może cieszyć, że ludzie zaczynają to dostrzegać – zastanawia się dr Żukowski.
Polaków pytano też, czy zgadzają się ze zdaniem papieża, że "Kościół jest naszym wielkim wspólnym dobrem". 87 proc. odpowiedziało twierdząco. Odpowiedzi spadły do 69 proc., gdy zadano to samo pytanie, ale bez powoływania się na autorytet papieża.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA