fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Warszawa. Wisła wraca do gry

Multimedialny Park Fontann bije rekordy popularności – co sobota zjawia się tam kilka tysięcy osób. Kierowcy mają jednak problem z zaparkowaniem aut
Fotorzepa, Danuta Matloch Danuta Matloch
Po dziesięciu latach nad rzekę wracają ogródki piwne. Spacerowiczów nad brzegami jest coraz więcej, a knajpki, plaże i kluby pękają w szwach. Brakuje tylko miejsc parkingowych, więc ratusz zmienia organizację ruchu
Już 11 czerwca impreza „Rok przed Euro" przy moście Średnicowym, potem od 27 do 31 lipca mistrzostwa świata kurierów rowerowych, a od 19 do 21 sierpnia – skuterów wodnych. Do tego imprezy nieorganizowane przez miasto, np. w Porcie Wisła i w klubie La Playa – wylicza jednym tchem pełnomocnik ds. Wisły Marek Piwowarski. Przyznaje, że z pamięci wszystkich nie wymieni, ale będzie się działo dużo.

Powrót do ogródków

Po niemal dziesięciu latach wracają też nad Wisłę ogródki piwne zlikwidowane po protestach mieszkańców Starego Miasta.
– Na razie podpisaliśmy umowę z trzema, na próbę – mówi Piwowarski. Przyznaje, że dzierżawcy musieli spełnić surowe wymagania. Parasole muszą być takie jak na Trakcie Królewskim, czyli jasne, z niewielkim logo sponsora. Powierzchnia reklamowa nie powinna przekraczać 15 proc. całości.
– Wiemy, że jesteśmy pod lupą – przyznaje Andrzej Maliszewski. Prowadzi dwa ogródki, jeden przy moście Śląsko-Dąbrowskim, drugi na wysokości fontann na Podzamczu. Dodaje, że już miał kłopot z parasolami. – Wymogi otrzymaliśmy dopiero w kwietniu, więc czekam, aż browar uszyje mi parasole – mówi Maliszewski.
Na razie miasto podpisało z ogródkami umowy na rok. – A przecież nie tylko z miastem są podpisywane – przypomina Piwowarski. – Pojawił się np. Port Wisła, który cieszy się powodzeniem. Po prawej stronie rzeki otwarto ścieżkę rowerową. Życie nad Wisłą się rozkręca.
Przyznają to prowadzący ogródki. – Warszawiacy o reaktywacji ogródków nie wiedzą. Gdy ktoś przyjdzie nad Wisłę, to jest mile zaskoczony. Wszyscy mówią, że takich miejsc powinno być więcej – mówi Maliszewski. I dodaje, że planuje koncerty, szanty, karaoke. – Może wreszcie Warszawa odwróci się w stronę Wisły.

Tłumy na plażach

Problemu z frekwencją nie mają natomiast właściciele działających od kilku lat knajpek i klubów. – Widać to było na piątkowym otwarciu naszej plaży – mówi właściciel klubu La Playa Music Bar Michał Czernik. – Mimo że zapowiadało się na deszcz, przyszły tłumy. Plaża była wypełniona do ostatniego ziarnka piasku.
Nudno latem nie będzie. Planowany jest m.in. koncert brytyjskich gwiazd sceny drum and bass: LTJ Bukem i MC Conrada oraz Festiwal Samby.
Zadowoleni są też działacze organizacji pozarządowych.
– Zdecydowanie Wisła zmienia się na lepsze – mówi prezes fundacji Ja Wisła Przemysław Pasek. – Pojawiły się plaże, ścieżki, ratusz zapewnił służbę sprzątającą. Nad rzekę przychodzi coraz więcej osób.
Nie oznacza to, że już nic nie da się poprawić. – Przydałoby się więcej ścieżek edukacyjnych, na których spacerowicze mogliby dowiedzieć się więcej o Wiśle, jej otoczeniu i mieszkańcach – mówi Pasek. – Na całej długości na obu brzegach można by ustawić też więcej koszy, ławek i toalet.
Działacze czekają też na rewitalizację Portu Czerniakowskiego i budowę ośrodka edukacyjnego o Wiśle. – Zainteresowanie wycieczkami edukacyjnymi po rzece jest ogromne – dodaje Pasek.

Tylko parkingów brak

Mimo że ludzi nad rzeką jest coraz więcej, miejsc parkingowych nie przybywa. Ci, którzy chcą się wybrać tam na imprezę, muszą szukać ich nawet godzinę. Taki problem mają szczególnie ci, którzy przyjeżdżają od strony Wisłostrady.
– W tej chwili nie przewidujemy w tamtych okolicach dodatkowych miejsc parkingowych – mówi dyrektor miejskiego Biura Drogownictwa i Komunikacji Mieczysław Reksnis. – Staramy się jednak zwiększyć ich liczbę poprzez zmiany w organizacji ruchu. Przykładowo przy zoo i Wybrzeżu Gdyńskim w weekendy jeden pas jezdni jest wyłączony z ruchu i przeznaczony właśnie do parkowania.
– Problem ze znalezieniem miejsca na samochód występuje we wszystkich dużych miastach na świecie – dodaje rzeczniczka ratusza Agnieszka Kłąb. – Dlatego zachęcamy wszystkich do poruszania się komunikacją miejską. Na wakacje uruchamiamy specjalne weekendowe linie, np. 444 do zoo, którą można dojechać do mostu Śląsko-Dąbrowskiego. Nie ma problemu też z przedostaniem się z jednego brzegu Wisły na drugi – kursują przecież promy.
 
Źródło: Życie Warszawy
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA