fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nakręćmy film „1920”

Premiera filmu „1612. Czas zamętu“ kilka dni temu w Moskwie przypomina, że narodowe święto putinowskiej Rosji zostało ustanowione w rocznicę wypędzenia wojsk polskich z Kremla na początku listopada 1612 roku.
Był to koniec smuty i punkt zwrotny w walce z Rosją o władzę nad Słowiańszczyzną. Próba osadzenia na tronie carskim Władysława Wazy, syna króla polskiego, się nie powiodła. Chyba ze stratą dla Rosjan, którzy musieli czekać jeszcze jedno stulecie na otwarcie kraju dla zachodniej cywilizacji przez cara Piotra I. Co byłoby dla nich lepsze w ostatecznym rachunku: triumf samodzierżawia czy demokracja szlachecka?Na Zachód ruszyła rosyjska lawa, wolno, lecz nieubłaganie. 200 lat po usunięciu Polaków z Kremla królem polskim na resztkach ziem Rzeczypospolitej został car rosyjski. Ale nastąpił kolejny obrót wskazówek na zegarze stuleci i wahadło poszło w drugą stronę. W roku 1920 powstrzymaliśmy atak barbarzyństwa na Europę Zachodnią. Niestety, Europa o tym nie wie. Komunizm w Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii, krajach Beneluksu obróciłby je w taką ruinę, jaką okazały się Niemcy wschodnie po obaleniu muru berlińskiego. Stało się inaczej dzięki Polsce. Mało ...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA