fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Najbardziej energochłonne firmy przeniosą produkcję za Polskę

Fotorzepa, Szymon Laszewski Szymon Laszewski
Firmy boją się wzrostu cen energii z powodu pakietu klimatycznego UE. Energochłonne zakłady rozważają przeniesienie produkcji za granicę. Resort gospodarki analizuje ich plany
Jak dowiedziała się „Rz", Ministerstwo Gospodarki wysłało do firm, których zakłady zużywają najwięcej prądu, ankietę z pytaniami o plany przeniesienia lub ograniczenia produkcji, jeśli wzrosną rachunki za energię. A to właściwie pewne, ponieważ w związku z planem znaczącej redukcji emisji dwutlenku węgla w Unii Europejskiej polskie elektrownie – w większości opalane węglem – będą musiały kupować kosztowne uprawnienia do emisji.
– To naturalna reakcja na politykę klimatyczną UE – mówi Arkadiusz Krężel z rady nadzorczej Impexmetalu, były szef Agencji Rozwoju Przemysłu. – Przemysł energochłonny, zwłaszcza hutniczy, stalowy przygotowuje sobie alternatywy, czyli możliwość zmniejszenia produkcji lub jej przeniesienia, skoro wiadomo, że energia będzie coraz droższa.
Impexmetal jako pierwszy na dużą skalę padł ofiarą drogiej energii – dwa lata temu zamknął część produkcji, zwolnił połowę pracowników. Tą drogą wkrótce mogą pójść kolejne firmy.
Do branż, które będą w najtrudniejszej sytuacji, jeśli chodzi o skutki polityki klimatycznej, należą: chemia, hutnictwo, górnictwo, przemysł cementowy. Dla każdej z nich zużycie energii elektrycznej i koszty jej zakupu mają bezpośredni wpływ na opłacalność produkcji. Z informacji „Rz" wynika, że przeniesienie części produkcji poza granice UE rozważają obecnie co najmniej trzy duże firmy z branży chemicznej i metalowej zatrudniające łącznie prawie 7 tys. osób.
Także wiceprezes Zakładów Azotowych Puławy Wojciech Kozak przyznaje, że trwają analizy dotyczące przyszłości poszczególnych segmentów produkcji firmy po 2013 r. – Bierzemy pod uwagę rożne możliwości. Zagrożenie jest realne, skoro energia, gaz i węgiel stanowią 70 proc. naszych kosztów – mówi. – A koszty energii bezpośrednio wpływają na opłacalność produkcji amoniaku – dodaje.
Wicedyrektor departamentu rozwoju energetyki w resorcie gospodarki Zbigniew Kamieński mówi, że wyniki ankiet posłużą do opracowania raportu o przewidywanych skutkach realizacji polityki klimatycznej UE dla naszego kraju. – Ankiety to jeden z elementów raportu, który może być gotowy latem – dodaje.
Eksperci i szefowie firm, z którymi rozmawialiśmy, potwierdzają, że polityka klimatyczna i związany z nią obowiązek ograniczenia emisji dwutlenku węgla będzie groźny dla co najmniej kilku branż. – Ceny energii na pewno wzrosną, teraz tylko zastanawiamy się o ile. Wstępne analizy pokazują, że o 50 – 100 proc. – mówi „Rz" Henryk Kaliś z Forum Odbiorców Energii i Gazu. – Wszystkie zakłady, w których udział energii w kosztach produkcji przekracza 15 proc., mają realne powody do obaw.
Efekty pakietu
Ochrona klimatu zagraża konkurencyjności polskiego przemysłu – ostrzegają eksperci. Analizy dowodzą, że nasz kraj jest w Unii Europejskiej najbardziej narażony na zamknięcie lub ograniczenie produkcji w przemyśle. Tylko w 2013 r., gdy unijna polityka zacznie działać, energia zdrożeje o co najmniej 27 proc. Zagrożone zakłady dają zatrudnienie prawie 9 proc. wszystkich ludzi pracujących w polskim przemyśle.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA