fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mniejszości

Saszenko, a nie Sašenko, czyli Polka na festiwalu

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Polka Ewelina Saszenko, która będzie reprezentować Litwę na Eurowizji w Düsseldorfie, wystąpi pod nazwiskiem pisanym w polskiej transkrypcji
Polka Ewelina Saszenko, która 10 maja będzie reprezentować Litwę na konkursie Eurowizji w Düsseldorfie, wystąpi pod nazwiskiem pisanym w polskiej, a nie litewskiej transkrypcji.
– Chcę, by moje nazwisko było pisane w oryginale, by wyglądało tak, jak powinno wyglądać – mówiła. Polacy na Litwie przyjęli to z entuzjazmem. „Brawo! Tak trzymać! Podobnie postępują nasi naukowcy, kiedy publikują swoje prace w światowych magazynach. Na Litwie ich nazwiska są zniekształcone" – piszą internauci na stronie „Kuriera Wileńskiego".
Polacy od lat walczą o możliwość pisania nazwisk po polsku. Bezskutecznie. Mimo licznych deklaracji składanych polskim władzom obietnice kolejnych litewskich premierów i prezydentów do dziś nie zostały zrealizowane. Kwestia pisowni nazwisk pozostaje jednym z największych problemów w stosunkach obu krajów. „Strona litewska powinna zezwolić na polską pisownię nazwisk (...). Byłby to dobry znak w relacjach polsko-litewskich" – napisali wczoraj w cytowanym przez PAP raporcie eksperci litewskiego Centrum Studiów Europy Wschodniej.
23-letnia piosenkarka urodziła się na Wileńszczyźnie. Studiuje śpiew jazzowy w Litewskiej Akademii Muzycznej i Teatru. Jej występ na Eurowizji sponsoruje polska firma. – Nie ukrywam, że jestem Polką. Gdzie miałam szukać pomocy jak nie w Polsce? – przyznała. Ale piosenkę „C'est ma vie" wykona po angielsku i francusku.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA