fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Planete Doc Film Festival: wojna i islam

„Zielona rewolucja" pokazuje, jak demokratyczny zryw młodych Irańczyków został stłumiony przez reżim ajatollahów
Planet Doc Film Festival
Planet Doc Film Festival. Wojna i kraje arabskie z niebanalnej perspektywy
Zajrzeć niemal w każdy jego zakątek. W poprzednich latach festiwal badał fenomen korporacji, prześwietlał sytuację w Chinach i Indiach. Tym razem w programie znalazło się kilka znakomitych tytułów o zderzeniu Wschodu z Zachodem i krajach islamu.
Jednym z wydarzeń będzie pokaz dokumentu "Armadillo – wojna jest w nas" Janusa Metza. To obraz na miarę nominowanej do Oscara "Wojny Restrepo". Jego akcja również rozgrywa się w Afganistanie. Tyle że bohaterami nie są marines, ale duńscy żołnierze. Z jednej strony Metz filmuje podekscytowanych chłopców, którzy przyjechali po przygodę. Z drugiej widzimy trwających w otępieniu afgańskich wieśniaków. Dla żołnierzy patrolowanie okolicy, przekonywanie mieszkańców do współpracy jest uciążliwą rutyną. Nie potrafią zdobyć zaufania tubylców przyzwyczajonych, że ich ziemie oraz dobytek są niszczone na przemian przez wojska koalicji i talibów.
Pokazanie dwóch obcych sobie światów jest dla reżysera pretekstem do przyjrzenia się wpływowi wojny na psychikę człowieka. Początkowy entuzjazm żołnierzy zmienia się w trakcie walk w przerażenie. Potem dochodzi przygnębienie z powodu śmierci kolegów. Wreszcie – chęć odwetu. Kiedy rozprawiają się z talibskimi bojownikami, nie sposób rozstrzygnąć, czy są bohaterami czy ludźmi zaślepionymi okrucieństwem.
Opowieść Metza dopełniają "Święte wojny" Stephena Marshalla. Film przypomina eksperyment, który ma wyjaśnić przyczyny konfliktu między chrześcijaństwem a islamem. Marshall podąża tropem Aarona i Khalida – chrześcijańskiego misjonarza ze Stanów oraz irlandzkiego katolika, który stał się muzułmaninem. Portretuje ich codzienność. W końcu doprowadza do rozmowy obu mężczyzn. Jest to starcie naiwnego kaznodziei, przekonanego, że posiadł receptę na szczęście ludzkości, z frustratem cierpiącym z powodu upokorzeń i domniemanych krzywd.
Dla lepszego poznania radykalnego oblicza islamu warto obejrzeć "Kobiety Hamasu" Suhy Arraf. Organizacja zawładnęła w ostatnich latach Strefą Gazy. Kierują nią mężczyźni, ale to należące do Hamasu kobiety dbają o umocnienie wśród Palestyńczyków tradycji szahidów, męczenników gotowych umrzeć za wiarę. Arraf stworzyła przejmującą opowieść o kulturze, która hołubi samobójców i tłamsi cierpienie ich matek.
Jednak najważniejszym filmem o sytuacji arabskich społeczeństw jest "Zielona rewolucja" Alego Samadiego Ahadiego i Jana Kruegera. W 2009 roku odbyły się w Iranie wybory prezydenckie, które wywołały protest młodego pokolenia przeciw rządom dotychczasowego prezydenta Ahmadineżada. Obywatelski zryw – podobnie jak bunt w Egipcie – wybuchł nie tylko na ulicach, ale także na portalach i w blogach. "Nie chodziło o to, kto wygra – mówią protestujący. – Ale o to, że ludzie nauczyli się ze sobą rozmawiać".
Symbolem demokratycznych zmian stała się zieleń – kolor islamu. "Wydawało się, że jesteśmy tak blisko celu– wspomina irański bloger, który trafił do więzienia. – Dziś, kiedy patrzę na ściany pokryte krwią, wiem, że to była tylko iluzja". Reżim ajatollahów bestialsko zgniótł rewoltę młodych. Jednak jej impulsu nie był w stanie zatrzymać.
W ślad za Irańczykami obudzili się Tunezyjczycy, Egipcjanie, Libijczycy i Syryjczycy. Może o tym opowie następny Planete Doc Film Festival?
Warszawski przegląd dokumentów
W programie ponad 180 filmów, debaty, spotkania. Ósma edycja Planete Doc to impreza obowiązkowa nie tylko dla kinomanów. Pokazy w Kinotece, Muranowie i Iluzjonie, a od 6 do 8 maja także w 22 kinach studyjnych w Polsce. Na otwarcie – "Utopia w czterech odsłonach" Sama Greena, czyli film dokumentalny na żywo. Projekcji będą towarzyszyć samplowane dźwięki oraz muzyka grana przez trzyosobowy zespół. Werner Herzog zaprezentuje "Jaskinię zapomnianych snów" w technice 3D. Najnowsze projekty pokażą też inni mistrzowie – Jorgen Leth ("Męski erotyk") i Nikolaus Geyrhalter ("Po zachodzie"). Obaj będą rywalizować z 14 innymi twórcami w konkursie głównym o Nagrodę Millennium. W tej stawce znalazł się także znakomity dokument polityczny "Chodorkowski" Cyrila Tuschiego. Film wchodzi jednocześnie w skład sekcji "Na Wschodzie bez zmian" portretującej współczesną Rosję. Gościem festiwalu będzie badaczka szympansów Jane Goodall, która przyjedzie do stolicy z okazji projekcji filmu "Życie Jane". Wygłosi także odczyt w Centrum Nauki Kopernik.  Impreza potrwa do 15 maja.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA