fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofa smoleńska

Strażnicy nie chcą ochraniać gaszenia zniczy pod Pałacem

Fotorzepa, Darek Golik
Związkowcy ze strażymiejskiej wzywają ratusz, by nie wysyłał funkcjonariuszy do sprzątania zniczy sprzed Pałacu Prezydenckiego. – Strażnicy niczego nie sprzątają, pilnują porządku – odpowiada ratusz
„W imieniu strażników wnosimy o zaprzestanie wykorzystywania naszej formacji do działań związanych z usuwaniem wiązanek, zniczy i krzyży, które przynoszone są przez obywateli, a następnie składane przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu jako hołd poległym w katastrofie smoleńskiej" – zaczyna pismo do komendanta straży miejskiej Zbigniewa Leszczyńskiego, przewodniczący NSZZ „S'80" SM Artur Jarecki.
– Nie ma naszej zgody na uczestnictwo przy profanacji. A taką jest gaszenie nagrobnych zniczy, sprzątanie wieńców i usuwanie krzyży – dodaje Jarecki.
 
Protest otrzymały wszystkie kluby w Radzie Warszawy oraz prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz. Szefowa miejskiego Biura Bezpieczeństwa Ewa Gawor jest zdziwiona wystąpieniem związkowców.  – Przecież strażnicy nie sprzątają Krakowskiego Przedmieścia, tylko firma sprzątająca. Strażnicy wyłącznie asystują przy tym porządkowaniu – wyjaśnia.
Artur Jarecki nie zgadza się. – Większość z nas uważa za żenujące nawet samo asystowanie przy tych sprzątaniach.
Jednak Ewa Gawor zaznacza, że straż w każdym przypadku ma obowiązek przestrzegać porządku i jeśli ktoś poprosi o ochronę przy wypełnianiu zlecenia, jakim jest sprzątanie, to straż nie ma prawa odmówić. – Związkowcy w straży powinni sprawdzić, co należy do ich obowiązków – dodaje.
Źródło: Życie Warszawy
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA