fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Koniec z nadmierną ochroną przed eksmisją

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Rodzina nie zawsze przejmie mieszkanie komunalne po zmarłym najemcy. Nie każdy też eksmitowany, który jest np. chory, otrzyma lokal socjalny
Rząd chce zerwać z nadmierną ochroną przed eksmisją. Przygotował projekt założeń nowelizacji ustaw o: ochronie praw lokatorów, dodatkach mieszkaniowych, oraz zmian do kodeksu cywilnego.

List nie będzie

Proponuje więc wykreślić z ustawy o ochronie praw lokatorów listę osób, którym sąd musi przyznać w wyroku eksmisyjnym prawo do lokalu socjalnego. Są na niej: obłożnie chorzy, emeryci i renciści spełniający kryteria do otrzymania świadczeń z pomocy społecznej, bezrobotni, ciężarne, małoletni, niepełnosprawni, ubezwłasnowolnieni oraz eksmitowani spełniający przesłanki określone w uchwałach rad gmin (chodzi m.in. o osoby, które znalazły się w niedostatku), chyba że mają gdzie zamieszkać.
 
Osób tych nie można eksmitować, dopóki nie dostarczy się im lokalu socjalnego, tych zaś gminy nie mają. Efekt jest taki, że chronieni (z listy) latami mieszkają w dotychczasowych mieszkaniach.
Projekt przewiduje, że tylko sąd będzie decydował, czy przyzna prawo do lokalu socjalnego.
Obowiązujące przepisy nie zawierają żadnego kryterium dochodowego. Takie samo prawo do lokalu socjalnego przysługuje zarówno osobie biedniej, jak i zamożnej. Bywa, że osoby, które znajdują się na liście, mogą samodzielnie zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe, nie powinny więc otrzymywać pomocy społecznej w postaci lokalu socjalnego – uważa Piotr Styczeń, wiceminister infrastruktury. – Po zmianie sąd będzie każdorazowo badał sytuację majątkową i rodzinną i na tej podstawie podejmie decyzję, czy dać prawo do lokalu socjalnego.
Osoby, którym sąd nie przyzna prawa do lokalu socjalnego, nie trafią jednak na bruk. Kodeks postępowania cywilnego nadal będzie przewidywał, że   trzeba zapewnić im pomieszczenie tymczasowe i dopiero wykonać wyrok w sprawie eksmisji.

Gmina sama zadecyduje

Dziś po śmierci głównego lokatora rodzina ma prawo wstąpić po nim w stosunek najmu. W dotychczasowej umowie  zmienia się tylko jedna z jej stron, tj. najemca, obowiązuje więc np. taki sam czynsz, jaki uiszczał zmarły lokator.
Kwestie te reguluje art. 691 kodeksu cywilnego. Przewiduje on, że wstąpić w stosunek najmu mogą: wdowa lub wdowiec (niebędący współnajemcami), dzieci i ich współmałżonkowie, konkubent (konkubina) oraz inne osoby, wobec których najemca ma obowiązek alimentacyjny. Przepis zalicza do tej ostatniej grupy m.in. wnuki.
Uregulowanie to stawia ponadto jeden warunek. Wspomniane osoby powinny stale mieszkać z najemcą do jego śmierci. Jeżeli gmina nie chce zaakceptować nowego lokatora, ten może iść do sądu.
Projekt zrywa z prawem do wstępowania w stosunek najmu. Przewiduje, że po śmierci lokatora umowa najmu będzie wygasała. Gmina sprawdzi dochody osoby z powyższej listy, która chce przejąć mieszkanie po zmarłym. Jeżeli będą   wyższe od tych ustalonych w uchwale rady gminy dotyczącej gospodarowania mieszkaniami komunalnymi, ta może podjąć decyzję, że mieszkanie rodzinie zmarłego wynajmie, ale już na nowych warunkach, nie będzie już więc tak jak przy wstępowaniu w stosunek najmu, gdy zmieniała się jedynie osoba  najemcy, a czynsz i warunki umowy pozostawały takie same. Gmina będzie miała także prawo zaproponować rodzinie zmarłego lokal zamienny, np. gdyby okazało się, że po śmierci lokatora duże mieszkanie zajmuje tylko jedna osoba.
Proponowane zmiany podobają się Andrzejowi Porawskiemu ze Związku Miast Polskich.
– Projekt uwzględnia nasze postulaty zgłaszane od lat – ocenia.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki r.krupa@rp.pl
Czytaj też:
Zobacz:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA