fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Made in Poland ****

Boguś nienawidzi wszystkich i wszystkiego. Ludzi władzy, tych z telewizji i reklam, księży, artystów i dresiarzy, Rosjan, Niemców, Amerykanów...
EPELPOL ENTERTAINMENT
Boguś (Wawer), nastoletni bohater „Made in Poland" Przemysława Wojcieszka z wytatuowanym napisem „fuck off" na czole i żelaznym prętem w ręku, rusza w blokowisko.
Nienawidzi wszystkich i wszystkiego. Ludzi władzy, ale także tych z telewizji i reklam, księży, artystów i dresiarzy, Rosjan, Niemców, a zwłaszcza Amerykanów za wciskanie się wszędzie ze swoim parszywym żarciem.
Wykrzykując niezgodę na to, co go otacza i przytłacza, rozbija samochody na osiedlowym parkingu, demoluje budki telefoniczne. Wściekły na wszystko chciałby rozpalić rewolucję, ale nie bardzo wie, pod jakim hasłem. Wpadł w ślepą uliczkę buntu dla buntu.
Sam nie ma nic do zaproponowania. W Boga już też nie wierzy, porzuca ministranturę i obraża księdza (Bluszcz) ignorującego otaczającą go rzeczywistość, zamkniętego w czterech ścianach kościelnego budynku. Ignoruje matkę (Kuta), platonicznie zakochaną w Krzysztofie Krawczyku i jego nagranych na winylowych płytach przebojach sprzed 30 lat.
Ostatnim i jedynym z jego dawnych autorytetów pozostał nauczyciel polonista (rewelacyjny Chabior), dziś zdeklasowany, samotny alkoholik, który dawno zatracił wiarę w porządek świata.
– Kogo tak nienawidzisz, Boguś? – pyta i ze spokojem sięga po kolejny kufel piwa. Histeryczne artykułowane złe emocje Bogusia nie robią na nim wrażenia.
Scenariusz „Made in Poland" powstał kilka lat temu. Autor, nie mogąc zebrać funduszy na realizację filmu, przerobił go na sztukę teatralną. Wyreżyserował ją w Teatrze im. Modrzejewskiej w Legnicy i odniósł ogromny, ogólnopolski sukces. Teraz wrócił do dawnego projektu, ale czas zrobił swoje. Po „Wojnie polsko-ruskiej" Masłowskiej i Żuławskiego bunt Bogusia nie jest już tak świeży, wydaje się tylko kalką.
Siłą filmu Przemysława Wojcieszka jest za to forma. Czarno-białe, quasi-dokumentalne zdjęcia Jolanty Dylewskiej, niezwykle dynamiczny montaż wzmacniający gniew Bogusia i przerywające raz po raz akcję krótkie animacje utrzymane w agresywnej stylistyce punkowych fanzinów.
Polska 2010, scen. i reż. Przemysław Wojcieszek, wyk. Piotr Wawer, Janusz Chabior, Przemysław Bluszcz, Magdalena Kuta, Eryk Lubos.
 
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA