fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prokuratorzy

Posłowie domagają się odpowiedzi od prokuratorów

Fotorzepa, Wojciech Nieśpiałowski Wojciech Nieśpiałowski
Prokuratorzy od roku – zgodnie z prawem – nie reagują na interwencje parlamentarzystów. Ci chcą to zmienić
– Rozumiem, że prokuratura jest niezależna. Ale żeby aż tak? – dziwi się Eugeniusz Kłopotek z PSL.
Problem wziął się stąd, że w toku prac nad rozdzieleniem urzędu ministra sprawiedliwości od prokuratora generalnego posłowie nie pomyśleli o zobowiązaniu prokuratury do reagowania na interwencje poselskie. Efekt: od roku prokuratorzy nie muszą na nie odpowiadać.
Posłowie widzą w tym ograniczenie ich kontroli nad instytucjami państwa. Jak wyjaśnia Kłopotek: – Ludzie, którzy przychodzą do mnie ze skargami na prokuraturę, żalą się zwykle na opieszałość lub tendencyjność w prowadzeniu postępowania. Interwencja poselska polega na wysłaniu do prokuratury pisma i kserokopii skargi. W piśmie poseł prosi o rozpatrzenie jej i poinformowanie o sposobie jej załatwienia. Odkąd doszło do rozdziału, dostajemy odpowiedzi: "Prokuratura nie jest zobowiązana do udzielania jakichkolwiek informacji".
– Czasem odpowiadają, czasem nie – mówi Beata Kempa z PiS. – Ale trudno się dziwić, gdy nie reagują, bo nowe prawo nie daje im takiej podstawy.
Jednak samo kierownictwo prokuratury nie jest zgodne w tej sprawie. Jak relacjonował "Rz" poseł z Komisji ds. Zmian w Konstytucji, w środę na jej posiedzeniu prokurator generalny potwierdził, że jego podwładni nie muszą udzielać odpowiedzi parlamentarzystom, choć Edward Zalewski, przewodniczący Krajowej Rady Prokuratury, stwierdził, że mogą to robić.
Posłowie zastanawiają się, co zrobić, by zobowiązać prokuraturę do odpowiadania na ich pytania. Zdaniem Kempy można dodać do ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora dwa słowa: "prokurator generalny". – PiS złożył w Sejmie projekt poprawki. Chcemy poszerzyć katalog urzędów zobowiązanych do udzielania odpowiedzi posłom o prokuratora generalnego – twierdzi.
Wojciech Wilk z PO, zastępca przewodniczącego Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka: – Propozycja PiS wydaje się warta przedyskutowania, ale diabeł tkwi w szczegółach, więc przed podjęciem decyzji będziemy musieli dokładnie zapoznać się z całym projektem.
Eugeniusz Kłopotek chciałby, by ludowcy poparli propozycję PiS, tym bardziej że zależy mu na jak najszybszym załatwieniu tej sprawy. – Gdy dostałem od prokuratury między oczy takim listem, to przestałem wysyłać interwencje. Czekam, aż zostanie to uregulowane – zapowiada ludowiec.
Ale Kazimierz Olejnik, były zastępca prokuratora generalnego, mówi "Rz": – Jeżeli posłowie twierdzą, że przez przypadek nie zobowiązali prokuratury do odpowiedzi na interwencje poselskie, to znaczy, że zupełnie nie pojmują istoty reformy, którą przeprowadzili.
Jego zdaniem między władzą ustawodawczą a wykonawczą nie powinno dochodzić do takich kontaktów.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA