fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Na rynku ziemi coraz trudniej o zyski

Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys
Kto chce inwestować w grunty budowlane, powinien rozważyć kupno działki niedaleko dużego miasta. Na szybkie, krociowe zyski nie ma jednak co liczyć
Szymon Jungiewicz z działu badań i analiz w Emmersonie, firmie doradczej i pośredniczącej w obrocie nieruchomościami przypomina, że czas wielkich zysków, przyprawiających o zawrót głowy, na rynku ziemi już minął.
– Teraz, aby w ciągu kilku lat ?osiągnąć zadowalającą stopę zwrotu, należy dokładniej przemyśleć taką inwestycję. Opłacalnym rozwiązaniem, zwłaszcza dla mniejszych inwestorów, którzy nie dysponują dużą gotówką, może być kupno gruntów w miejscowościach położonych w odległości do 30 km od dużych miast – radzi Szymon Jungiewicz. ??

Kiedy rosną stawki ??

Według analityka tak położone nieruchomości powinny zyskiwać na wartości. – Wiąże się to z trendem przenoszenia ?się, zwłaszcza osób w średnim wieku, z mieszkań w centralnych dzielnicach dużych miast do domów jednorodzinnych w podmiejskich miejscowościach. Poza tym ceny tamtejszych działek budowlanych są zwykle dużo niższe niż tych położonych w granicach administracyjnych miast – tłumaczy Jungiewicz. ?
Analityk z Emmersona przypomina zasadę: zysk powinien być tworzony już przy zakupie.– Istnieje pewna granica bezwzględnej ceny, której przekroczenie może spowodować, że chętni na zakup nawet bardzo atrakcyjnie położonej nieruchomości się nie znajdą – tłumaczy analityk. – Jeżeli więc ceny działek w danej lokalizacji w kilku ostatnich latach odnotowały znaczy wzrost, osiągając wysokie poziomy, to kolejne podwyżki w przyszłości mogą być ograniczone – podkreśla. ?
Trzeba też pamiętać, że sama niska cena gruntów to za mało. Inwestując w działkę budowlaną należy wziąć pod uwagę, kto może ją od nas odkupić. Jeśli będzie to ziemia pod budowę domu jednorodzinnego, działka powinna być uzbrojona. ?
– Ważne będą też plany gminy dotyczące danego rejonu – zauważa Szymon Jungiewicz. – Jeżeli w najbliższych latach planowana jest rozbudowa infrastruktury drogowej lub technicznej (np. podciągnięcie prądu), to można się spodziewać wzrostu średnich cen działek w tym rejonie – tłumaczy analityk.
Podkreśla, że przy sprzedaży takiej działki gmina ma prawo pobrać opłatę adiacencką, która może wynieść nawet 50 proc. wzrostu jej wartości. Na ten wzrost wpływ mogą mieć zrealizowane przez samorząd inwestycje. ??

Efekt domina ??

Analitycy z Emmersona radzą też, by przy wyborze działki wziąć pod uwagę odległość do szkoły czy przedszkola czy czas dojazdu do przychodni medycznej. – Warto też zorientować się, jak wygląda kwestia wód gruntowych. ?– Bliskość nawet niewielkiego zbiornika wodnego może doprowadzić do zalania piwnicy. Można się także spodziewać, że niewiele osób będzie chciało mieszkać w okolicy cmentarza albo urwiska – mówi Szymon Jungiewicz.
?Warto też się dowiedzieć, co można wybudować na sąsiednich działkach. – Jeśli w danej okolicy zaczną powstawać domy jednorodzinne, można mówić o tzw. efekcie domina. Kiedy okaże się, że warunki sprzyjają takim inwestycjom, wzrośnie zainteresowanie okolicą. Można się więc spodziewać, że z czasem ceny działek pójdą w górę – tłumaczy przedstawiciel Emmersona. ?
Według Jungiewicza w rejonie każdego większego miasta można znaleźć tereny, w które warto zainwestować. – Do atrakcyjnych miejscowości w okolicach Warszawy można zaliczyć chociażby Łomianki, gdzie w najbliższym czasie planowana jest rozbudowa infrastruktury technicznej i komunikacyjnej – ocenia analityk.
Dodaje, że ze względu na rozbudowę infrastruktury komunikacyjnej (lotnisko w Modlinie) na wzrost wartości mogą też liczyć właściciele gruntów w powiecie nowodworskim.
– W okolicach Krakowa z kolei od lat bardzo popularne są tereny w Zabierzowie, Zielonkach, Mogilanach i w Niepołomicach.??
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA