fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

USA - Meksyk: władza zatrzymana zahandel bronią

Dwa tysiące mieszkańców amerykańskiego miasteczka Columbus, leżącego tuż przy granicy z Meksykiem, w ciągu jednego dnia zostało bez burmistrza, szefa policji i ważnego polityka
 
Przedstawiciele lokalnych władz wraz z siedmioma innymi osobami zostali w ubiegłym tygodniu aresztowani w ramach akcji skierowanej przeciwko nielegalnym handlarzom bronią. Już dzień później czekał na nich sędzia w Las Cruces w stanie Nowy Meksyk.
Według prokuratora Kennetha Gonzalesa siatka kupiła około 200 sztuk broni, aby następnie odsprzedać ją meksykańskim kartelom narkotykowym. Członkowie władz miasteczka mieli „wykorzystywać swoje stanowiska, aby ułatwić i zabezpieczyć operację szmuglowania broni do Meksyku". Choć oficjalnie twierdzili, że broń kupują na własne potrzeby.
Śledczy wpadli na trop siatki, gdy w Meksyku zostało odnalezionych 12 sztuk przeszmuglowanej broni. Członkowie gangu specjalnie wybierali – twierdzi prokuratura – uzbrojenie, które żołnierze meksykańskiej mafii narkotykowej lubią najbardziej: przerobione karabinki AK-47 i amerykańskie pistolety taktyczne o kalibrze 9 mm. Policjanci odnaleźli również 1580 sztuk amunicji i 30 magazynków.
W poszukiwaniu dowodów przestępstwa śledczy przeszukali m.in. osiem lokalnych rezydencji, sklep z bronią i... komisariat policji. Po aresztowaniu jej szefa w miasteczku zostało trzech stróżów prawa. Prawdopodobnie do Columbus będą więc musiały przyjechać posiłki z innych miast.
Prezydent Meksyku Felipe Calderon, który wypowiedział wojnę narkotykowym kartelom, wielokrotnie wzywał Stany Zjednoczone, by starały się zatrzymać falę broni płynącej przez granicę do gangsterów. Amerykańskie sklepy z bronią są głównym źródłem zaopatrzenia dla meksykańskiej mafii.
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA