fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Janosikowe może być mniejsze

Konieczność dokonywania nieproporcjonalnie wysokich wpłat w porównaniu z realizowanym programem inwestycyjnym oburza wiele miast
Fotorzepa, MW Michał Walczak
Samorządowcy chcą wprowadzenia górnej granicy wpłat na subwencję wyrównawczą, np. na poziomie 30 proc. dochodów podatkowych
Sejmowa Komisja Samorządu Terytorialnego i Rozwoju Regionalnego zaplanowała dyskusję na temat zmiany algorytmu obliczania wpłat na subwencję równoważącą. Propozycję nowelizacji janosikowego opracowało Ministerstwo Finansów.
Projekt zakłada kilka wariantów dla poszczególnych szczebli samorządowych i zmierza do złagodzenia uciążliwości finansowej. Na jego zmianie skorzystaliby płatnicy, ale stracili dotychczasowi beneficjenci.
Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o dochodach jednostek samorządu terytorialnego najbogatsze jednostki wpłacają część swoich dochodów podatkowych na subwencję równoważącą dla biedniejszych samorządów.
W ubiegłym roku płatnikami zostało 87 gmin, 55 powiatów i dwa województwa.
Najbardziej dotknięte wysokością janosikowego w ostatnich dwóch latach były województwo mazowieckie i Warszawa.
619 mln zł wpłacą gminy na subwencję wyrównawczą w 2011 r. Kwota ta wynika z ustawy budżetowej
– W 2010 r. po zapłaceniu janosikowego pozostałe środki budżetowe per capita wyniosły 153 zł, co czyni je najbiedniejszym regionem w Polsce – mówi Marek Miesztalski, skarbnik Mazowsza. – Wprawdzie Sejm znowelizował algorytm dla Mazowsza, ale tylko na 2011 r. Dzięki temu zapłacimy o 160 mln zł mniej. Złożyliśmy wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego z konstytucją.
Zdaniem samorządowców są rozwiązania sprawiedliwsze niż zaproponowane przez resort finansów. – Od dłuższego czasu postulujemy wprowadzenie górnej granicy wpłat na subwencję wyrównawczą, np. 30 proc. dochodów podatkowych – zwraca uwagę Miesztalski. – Inaczej może dojść do tego, że będziemy musieli oddać nie 70 proc., ale 90 proc. tych dochodów.
Zdaniem prof. Zbigniewa Strzeleckiego propozycja MF nie uwzględnia aktualnej sytuacji finansowej podczas naliczania janosikowego. Wpłaty oblicza się według danych sprzed dwóch lat, co oznacza, że obecnie jednostki wnoszą opłatę obliczoną od dochodów z okresu koniunktury gospodarczej.
– Należy wprowadzić element korygujący w algorytmie tak, by wpłata odnosiła się do bieżącej sytuacji finansowej – wyjaśnia.
Nieco inną propozycję ma Unia Metropolii Polskich. Polega ona na wzięciu pod uwagę realnej liczby ludności mieszkającej w danej jednostce. Wielu płatników, zwłaszcza duże miasta, wnosi wpłatę zawyżoną, obliczoną na podstawie liczby zameldowanych na terenie miasta. Tymczasem mieszkają tam także osoby zameldowane w innych gminach. Po urealnieniu tej liczby janosikowe spadnie, ponieważ będzie się odnosić do znacznie większej liczby mieszkańców. – Od 2014 r. przestanie istnieć obowiązek meldunkowy. To dobry moment, aby wprowadzić do algorytmu rzeczywistą liczbę ludności mieszkającej i pracującej w danej gminie – mówi Andrzej Lubiatowski, dyrektor biura UMP.
W skali województw ta zmiana może mieć niewielkie znaczenie i będą się one upominać o uwzględnienie sytuacji bieżącej oraz górnej granicy płatności.
Czytaj także w temacie: Potrzebne zmiany - janosikowe
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA