fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofa smoleńska

Dwie manifestacje przed Pałacem Prezydenckim

Młodzi ludzie przestali śpiewać, gdy biorący udział w pochodzie zaczęli się modlić
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Kilkaset osób uczciło pamięć o katastrofie smoleńskiej. W tym samym miejscu działacz Ruchu Poparcia Palikota zwołał wiec z okazji 71. urodzin gwiazdora kina akcji
Po uroczystej mszy w kościele św. Anny kilkaset osób, wśród nich prezes PiS Jarosław Kaczyński, przeszło pod Pałac Prezydencki, by – jak co miesiąc – upamiętnić ofiary katastrofy.
– Pamięć o tej tragedii wciąż żyje – mówił Kaczyński. – Domagamy się prawdy, bo to ona jest podstawą wolności i demokracji. Manipulatorzy i oszuści przegrają.
Tłum skandował: „Precz z komuną", „Solidarność" i „Zwyciężymy". – Za miesiąc minie okrągły rok od czasu tej tragedii
– przemawiał Kaczyński. – W tym czasie władze nie wyjaśniły tej katastrofy. Będą tu tłumy. Pokażemy im, jak nas jest wielu.
Podczas jego przemówienia młodzi ludzie, którzy oficjalnie zebrali się na Krakowskim Przedmieściu, by uczcić 71. urodziny aktora Chucka Norrisa, gwizdali i krzyczeli „Niech żyje Chuck".
Happening zorganizował działacz Ruchu Poparcia Palikota Dominik Taras. Ten sam, który latem przygotował demonstrację przeciw krzyżowi przed Pałacem Prezydenckim.
Równo o godz. 21 odśpiewali aktorowi „Sto lat" i puścili w niebo bańki mydlane.
Grupa spod pałacu odpowiedziała okrzykami „Jarosław! Jarosław!".
– Ci młodzi wstydu nie mają – oburzała się Alicja Malinowska z Woli. – Nic już teraz nie szanują. Ani krzyża, ani Boga, ani umarłych.
– Mamy prawo zorganizować demonstrację tak samo, jak tamci ludzie – odpowiadał Taras. – Jesteśmy fanami Chucka Norrisa i w jego urodziny spotykamy się, by porozmawiać o jego filmach i wspólnie pożartować. Dlaczego akurat przy pałacu? Tu mieści się knajpa Przekąski Zakąski, kultowe miejsce w Warszawie.
Organizatorzy happeningu nie wykluczyli, że pojawią się na podobnej demonstracji w pierwszą rocznicę katastrofy.
– Wtedy urodziny obchodzi jeden z wielkich karateków – mówił Taras. Chodzi o innego znanego aktora – Stevena Seagala. Miłośnicy Norrisa przestali śpiewać, gdy zebrani pod pałacem zaczęli się modlić. – Nie chcemy urazić niczyich uczuć religijnych – mówił Taras.
Podczas spotkania dwóch demonstracji doszło do niewielkiej szarpaniny. Policja szybko rozdzieliła przeciwników.
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA