fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Łaska od prezydenta

Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Ułaskawienie to wyjątkowa instytucja. Polega na darowaniu kary lub złagodzeniu wyroku. Niektórzy uważają, że niepotrzebnie
Prawo łaski ma swoich zwolenników i przeciwników. Pierwsi uważają, że jest konieczna i historycznie uzasadniona. Drudzy, że niepotrzebna, a bywa, że i szkodliwa. Dotychczasowi prezydenci korzystali z tej instytucji z różnym zaangażowaniem. Lech Wałęsa ułaskawił 3454 osoby, Aleksander Kwaśniewski – 3295 (I kadencja) i 993 osoby (II kadencja), Lech Kaczyński 202, a prezydent Komorowski do tej pory niewiele ponad 50 osób.
O randze prawa łaski świadczyć może to, że zapisano ją w konstytucji, a prawo do skorzystania z tego dobrodziejstwa oddano w ręce prezydenta. I to nie wszystkim się podoba. – Prezydent nie powinien wyróżniać aktem łaski wybranych obywateli – tłumaczy prof. Brunon Hołyst.  Argumentuje, że mamy w kraju wieloinstancyjność i zawsze sąd, jeśli uzna za stosowne i uzasadnione, może karę złagodzić. Nie powinno się więc mieszać do tego prezydenta.
O wyjątkowości prawa łaski przekonuje z kolei prof. Zbigniew Ćwiąkalski. Uzasadnieniem ma być i tradycja, i możliwość reakcji w sytuacji nadzwyczajnej. – To zdecydowanie powinien być wyjątek, nie reguła – dodaje.
O łaskę trzeba poprosić. Prośbę może wnieść sam skazany, osoba uprawniona do składania środków odwoławczych bądź najbliższa rodzina. Zanim wniosek trafi do głowy państwa, zajmie się nim sąd, który wydał wyrok w pierwszej instancji.
Co się bierze pod uwagę? Zachowanie skazanego po wyroku, rozmiary wykonanej już kary, stan zdrowia skazanego i jego warunki rodzinne, naprawienie szkody wyrządzonej przestępstwem, przede wszystkim zaś szczególne wydarzenia, jakie nastąpiły po wydaniu wyroku.
Jeżeli prośbę o ułaskawienie choćby jeden sąd zaopiniował pozytywnie, prokurator generalny przedstawia ją prezydentowi wraz z aktami sprawy i własnym wnioskiem.
Procedura ułaskawieniowa przewiduje też szczególną sytuację. Dzieje się tak wówczas, gdy prośba o prawo łaski (z pominięciem sądu) kierowana jest bezpośrednio do głowy państwa. Prezydent przekazuje ją dalej prokuratorowi generalnemu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA