fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Azoty Tarnów i Puławy chcą dalej konsolidować branżę chemiczną

Materiały Producenta
Nie powiodły się ostatnie próby sprzedaży spółek tego sektora. Jedynym wyjściem jest więc konsolidacja firm
– Spodobał się nam ten miły zapach konsolidowania – zdradza Jerzy Marciniak, prezes Azotów Tarnów. Paweł Jarczewski, szef Puław, mówi z kolei o koncepcji utworzeniu koncernu chemicznego z fabrykami rozmieszczonymi na linii Wisły.
Wojciech Lubiewa-Wieleżyński, prezes Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego, nie liczy na to, że branżowi czy finansowi inwestorzy nagle zainteresują się polską branżą chemiczną. Przekonują go o tym efekty ostatnich prób prywatyzacji spółek z tego sektora. Nie sprzedano żadnej z pięciu wystawionych pod młotek firm.
– Jedynym wyjściem w tej sytuacji wydaje się konsolidacja. Zresztą ten proces już się rozpoczął – uważa Lubiewa-Wieleżyński.
Prezes PIPC ma na myśli przede wszystkim objęcie przez Azoty Tarnów większościowego pakietu akcji ZAK (dawniej Zakłady Azotowe Kędzierzyn). Wcześniej małopolska firma kupiła spółkę Unylon Polymers z Guben w Niemczech (obecnie ATT Polymers).
Jerzy Marciniak, szef tarnowskich zakładów, przyznaje, że konsolidowanie mu się spodobało. Azoty zastanawiają się teraz nad emisją akcji. W grę wchodzi pozyskanie z rynku nawet 0,5 mld zł. Celem emisji, jak deklaruje Marciniak, mogłyby być na przykład kolejne przejęcia. Na celowniku Azotów Tarnów znalazła się czeska Spolana, którą kontroluje obecnie Anwil.
– Bylibyśmy zainteresowani zakupem zorganizowanej części tego przedsiębiorstwa albo większościowego pakietu akcji – mówi „Rz" Marciniak. Spolana, podobnie jak Azoty Tarnów i ATT Polymers, produkuje m.in. kaprolaktam (surowiec do produkcji nylonu i tworzyw sztucznych).
Pieniądze z ewentualnej emisji akcji Azotów Tarnów mogłyby być też przeznaczone na zakup blisko 41 proc. akcji ZAK, które teraz należą do Skarbu Państwa. Kiedyś Azoty Tarnów deklarowały też zainteresowanie Policami. Czy to też mógłby być cel emisji?
– Nie ma żadnych decyzji w tej sprawie – ucina prezes zakładów.
Azoty Tarnów wyraźnie aspirują zatem do roli konsolidatora branży. Jednak zdaniem Lubiewy-Wieleżyńskiego najlepiej byłoby, żeby w Polsce powstały dwie silne firmy nawozowe w miejsce kilku mniejszych konkurujących ze sobą. Kto mógłby być drugim integratorem?
Pierwszy krok w kierunku konsolidacji sektora chemii zrobiły już Zakłady Azotowe Puławy. W grudniu 2010 roku podpisały umowę zakupu prawie 89,5 proc. akcji Gdańskich Fosforów. Dzisiaj transakcję mają zaaprobować akcjonariusze Puław, a w najbliższych dniach oczekiwana jest opinia prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumetów w sprawie. Choć zakup pomorskich zakładów nie został jeszcze sfinalizowany, prezes Puław Paweł Jarczewski wybiega myślami znacznie dalej w przyszłość. Mówi o stworzeniu koncernu nawozowego, którego zakłady rozmieszczone byłyby wzdłuż linii Wisły. Oprócz Puław i Gdańskich Fosforów ma oczywiście na myśli Anwil.
Puławy już w zeszłym roku próbowały kupić włocławskie zakłady. Orlen odstąpił jednak od sprzedaży, ponieważ nie otrzymał satysfakcjonującej oferty cenowej. Teraz zastanawia się nad wydzieleniem i sprzedażą nawozowej części Anwilu. O te też głównie chodziłoby Puławom. Sprawa budowy „nadwiślańskiego" koncernu chemicznego jest więc wciąż otwarta.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autora b.mayer@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA