fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rewolucje w krajach arabskich

Libia: Kaddafi kontratakuje

W Bengazi mimo kolejnych ofiar trwa mobilizacja mieszkańców. Na zdjęciu wiec zwołany dla uczczenia zabitych bojowników
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Jerzy Haszczyński
Piotr Kościński
Kaddafi odzyskał inicjatywę w Libii. Zwolennicy dyktatora rozpoczęli kontrofensywę. Próbują odbić trzy miasta zajęte przez rebeliantów
Żołnierze wspierani przez czołgi, artylerię, samoloty myśliwskie i śmigłowce atakowali Zawiję – 60 km na zachód od Trypolisu, Misrat – 210 km na wschód od stolicy, i Ras Lanuf – ważny port naftowy o 660 km na  wschód od Trypolisu. Rzecznik władz Mussa Ibrahim obwieścił, że siły wierne Kaddafiemu odniosły „serię zwycięstw”. W Trypolisie słychać było wczoraj strzały i okrzyki radości, w centrum miasta zebrały się setki machających flagami, rozradowanych zwolenników dyktatora. – Trwa świętowanie, bo siły rządowe przejęły już kontrolę nad całym terenem do Bengazi i kontynuują przejmowanie kontroli nad samym Bengazi – przekonywał Ibrahim.
Ale w Bengazi nie było jednak widać żadnych oznak zbliżania się przeciwnika. Jeszcze w sobotę wydawało się, że powstańcy bez większych problemów opanują rodzinne miasto Kaddafiego – Syrtę. Pierwsze grupy szacowanego na 7 tysięcy powstańców oddziału wkraczały do ben Dżawy, 100 kilometrów od Syrty. Tam miały zaczekać na posiłki przed uderzeniem na Syrtę. – Jeżeli padnie Syrta, to padnie i Trypolis – przekonywał wysoki rangą oficer z Bengazi, który przeszedł na stronę rewolucjonistów i uczestniczy w  szkoleniu nowych oddziałów. Do władz rewolucyjnych w Bengazi ciągle zgłasza się mnóstwo młodych, niedoświadczonych ludzi, którzy chcą dostać broń do ręki i natychmiast ruszyć na front.
Możliwości bojowe wojsk rewolucyjnych (około 12 tysięcy żołnierzy) osłabił w piątek wielki wybuch w magazynach broni w Radżmie pod Bengazi, w wyniku którego zginęło co najmniej 17 osób. Zniszczeniu uległo wiele dział, karabinów, duże ilości amunicji. Wybuch pozostawił wielkie leje w ziemi i zgliszcza. Wielu mieszkańców Bengazi i okolic uważa, że zamachu na magazyny dokonali agenci Kaddafiego. Prawdopodobnie do eksplozji doszło jednak w wyniku nieostrożności.

W niedzielę stało się jasne, że siły powstańcze nie są wystarczająco silne. Podczas weekendu trwały walki o 200-tysięczną Zawiję. Powstańcom udało się odeprzeć niespodziewany szturm w sobotę rano. Wycofali się w głąb miasta, ale potem przeprowadzili kontrofensywę i odzyskali część terenów. Później następowały kolejne fale ataków. Siły Kaddafiego otoczyły miasto i z czołgów oraz moździerzy prowadziły ostrzał.

Jeden z żołnierzy sił rewolucyjnych ranny podczas walk o ben Dżawę opowiadał, że przeciwnicy atakowali przy użyciu karabinów maszynowych i granatników. Zapytany, co widział, odpowiedział krótko: „Śmierć”. Z kolei bojownicy z  Ras Lanuf opowiadali, że otrzymywali wiadomości drogą telefoniczną. – Ludzie mówili nam, że w ben Dżawie są już siły Kaddafiego – mówili.
Informacje o przebiegu i rezultatach walk są sprzeczne. W niedzielę po południu powstańcy potwierdzili, że ben Dżawa jest zajęta, ale siły rewolucyjne szykowały się do kontrataku. – To prawdziwe, ostre walki, jak w Wietnamie – mówił Agencji Reutera jeden z nich, Ali Otman. – Użyty został każdy rodzaj broni – dodał. Gdy oddawaliśmy do druku to wydanie „Rz”, pojawiła się z kolei informacja, że powstańcom udało się obronić Misrat przed atakiem wojsk rządowych, co oznaczałoby spory sukces.

Podczas konferencji prasowej w Ras Lanuf pułkownik Baszir Abdul Gadir przekonywał, że powstańcy mają „wielu ludzi w Syrcie” gotowych do połączenia się z nimi. – Nie jesteśmy zorganizowaną armią. Nie stosujemy taktyki wojskowej. Nasza taktyka jest rewolucyjna – mówił.
Wiele zależy od postawy poszczególnych plemion. Pułkownik Lamine Abdelwahab z sił powstańczych twierdzi, że rebelianci rozpoczęli rozmowy z plemieniem Kaddafda z Syrty, z którego pochodzi Kaddafi. – Pytali nas, czego chcemy. Odpowiedzieliśmy, że nie chcemy Kaddafiego – mówił. Z kolei syrtyjskie plemię Ferdżan postanowiło podobno przejść na stronę powstańców. Tyle że w Syrcie Kaddafi ma co najmniej 20 tysięcy żołnierzy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA