fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sporty zimowe

Druga seria odwołana. Polacy bez medalu

Adam Małysz
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Paweł Majewski
W konkursie drużynowym na normalnej skoczni Austriacy zdobyli mistrzostwo świata i potwierdzili swoją dominację. Polaków rozczarowało jury
Polska drużyna zajęła w Oslo piąte miejsce.
Zawody przerwano po pierwszej serii z powodu zbyt silnego wiatru. Nie spodobało się to polskim skoczkom. - Decyzja o przerwaniu konkursu po pierwszej serii to barbarzyństwo. Odebrali nam możliwość walki o medal. Szansa na podium była. Mówiąc bardzo potocznie czujemy się jakby ktoś dał nam po pyskach - stwierdził Kamil Stoch, który zepsuł pierwszy skok. - Było mnóstwo czasu, można było spokojnie ten konkurs do końca przeprowadzić - dodał najlepszy z naszych Adam Małysz.
Austria wygrała przed Norwegią i Słowenią. Brązowy medal jest sporym zaskoczeniem. Słoweńcy nie byli wymieniani w ścisłym gronie faworytów.
Skaczący w trzeciej grupie Austriak Andreas Kofler rezultatem 141 m ustanowił rekord obiektu w Oslo. Jego rodak Thomas Morgenstern wylądował tylko o pół metra bliżej.
Organizatorzy mieli od początku konkursu poważne problemy związane ze zbyt silnym wiatrem. Musieli zastopować po skokach trzynastu zawodników serię próbną, później kilka razy przerywana była także pierwsza seria, która ostatecznie zakończyła rywalizację.
Po występie pierwszej grupy narciarzy Polska była po skoku Kamila Stocha na 113,5 m na ósmej pozycji. Na czwarte miejsce zespół wyprowadził Piotr Żyła lądując na 127 m. Stefan Hula uzyskał - tak, jak Stoch - także tylko 113,5 m, ale Polska utrzymała czwartą lokatę.
Adam Małysz doleciał do 135,5 m, jednak Słoweniec Robert Kranjec wylądował w świetnym stylu o pół metra dalej i Polska przesunęła się na piąte miejsce. Małyszowi nie udało się utrzymać czwartej lokaty, gdyż dostał minus 18 pkt za wiatr i niższe od Słoweńca noty za styl. Prowadzenie objęli Austriacy, gdy Morgenstern uzyskał odległość 140,5 m.
Liderzy po trzech próbach - Niemcy spadli na czwarte miejsce po skoku ostatniego w ekipie Michaela Uhrmanna, który uzyskał tylko 110 m. Na trzecią pozycję "rzutem na taśmę" awansowali Słoweńcy, których do zdobycia brązowego krążka doprowadził Kranjec.
Najwyższą notę - 141 pkt otrzymał Morgenstern za skok 140,5 m. Drugi wynik miał Krajnec - 140,6 pkt (136 m), a trzeci Kofler - 132,2 pkt (141 m). Małysz był siódmy z notą 123,2 pkt (135,5 m).
Polakom do zdobycia brązowego medalu zabrakło 17 punktów. Gdyby Stoch i Hula lądowali o kilka metrów dalej cel mógłby być osiągnięty.
 
 
1. Austria 500,0 pkt (Gregor Schlierenzauer 125,5; Martin Koch 118,5; Andreas Kofler 141; Thomas Morgenstern 140,5)
2. Norwegia 456,4 (Anders Jacobsen 120,5, Johan Remen Evensen 119; Anders Bardal 127,5; Tom Hilde 127,5)
3. Słowenia 452,6 (Peter Prevc 109; Jurij Tepes 120; Jernej Damjan 127,5; Robert Kranjec 136)
4. Niemcy 451,9
5. Polska 435,6 (Kamil Stoch 113,5; Piotr Żyła 127; Stefan Hula 113,5; Adam Małysz 135,5)
6. Japonia 410,7
7. Finlandia 408,3
8. Czechy 387,7
9. Rosja 285,5
10. Kazachstan 265,2
Medaliści drużynowego konkursu skoków (K-120):
złoty - Austria
srebrny - Norwegia
brązowy - Słowenia
 
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA