fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Wspólny koncert Lao Che i Czesław Śpiewa w Palladium

Podobno pomysł trasy narodził się w wyobraźni muzyków Lao Che, kiedy ci zobaczyli jeden z występów Czesława Śpiewa. Zauroczył ich groteskowy klimat koncertu i spontaniczność lidera
Fotorzepa, Monika Zielska Monika Zielska
Na tej trasie nie będzie gwiazdy i supportu – to wciąż nieczęsty na naszym rynku przykład współpracy dwóch znakomitych kapel, które postanowiły wspólnie koncertować. A więc trzeba to zobaczyć: Lao Che i Czesław Śpiewa.
Takiej mieszanki absurdalnego, alternatywnego popu i dziwnego, trudnego, dojrzałego rocka na jednej scenie poza festiwalami raczej nie zobaczycie.
Podobno pomysł trasy narodził się w wyobraźni muzyków Lao Che, kiedy ci zobaczyli jeden z występów Czesława Śpiewa. Zauroczył ich groteskowy klimat koncertu i spontaniczność lidera. Omówiono szczegóły i ustalono, że zespoły zagrają w siedmiu miastach Polski.
– Dla mnie niesamowitym przeżyciem będzie trasa razem z Lao Che, jak dla mnie jedna z najmocniejszych kapel na żywo w Polsce, jest to wielki zaszczyt dzielić scenę z Lao Che – mówi Mozil.
Koncerty rozpoczną się w Warszawie, a zakończą we Wrocławiu. Co usłyszymy? Obie kapele zagrają materiał ze swoich ostatnich albumów:  „Pop" oraz „Prąd Stały/Prąd Zmienny". Ale wykonania te będą się nieco różniły od tych, które fani znają z ich zwykłych tras. Składy mają być poszerzone – szczególnie Czesław Śpiewa, aranżacje nieco zmienione. No i oczywiście, jak to na takiej trasie bywa, nie powinno zabraknąć niespodzianek. A tych można się spodziewać naprawdę nie byle jakich, bo wykonawcy są nietuzinkowi.
Czesław Śpiewa to projekt Czesława Mozila, Polaka wychowanego w Danii. Klasycznie wykształcony akordeonista zaczynał w postpunkowym zespole Tesco Value, ale sławę przyniosła mu wydana w Polsce w 2008 roku płyta „Debiut". To popowy album z piosenkami, ale tak dziwnymi, że aż trudno je opisać.
Rok temu Mozil wydał CD „Pop" z utworami w podobnej stylistyce będącej mieszanką folku, wodewilu, rocka, kabaretu. Teraz muzyk chce wydać koncertowe DVD i przygotować album z piosenkami do wierszy... Czesława Miłosza. Plany ambitne, miejmy nadzieję, że nie przeszkodzi w ich realizacji praca Czesława w jury komercyjnego telewizyjnego programu „X-Factor".
A Lao Che to wciąż nieco niedoceniana w mediach niesamowita rockowa grupa, która udowadnia, że rock to nie tylko naiwne piosenki o miłości, protestsongi czy kawałki o niczym. Inteligentne, czasami sarkastyczne teksty, kapitalny warsztat oraz niepowtarzalny, charyzmatyczny wokalista Hubert „Spięty" Dobaczewski udowadniają, że rock może być sztuką nie tylko dla zbuntowanych nastolatków.
Wywodzący się z płockiej formacji Koli zespół najpierw zaszokował wszystkich albumem „Powstanie warszawskie" (choć już trzy lata wcześniej, w 2002 roku, wydał mroczną płytę „Gusła" nawiązującą do naszej dawnej historii i kultury Słowian). A w ubiegłym sezonie ukazało się CD „Prąd stały/Prąd zmienny" – rewelacyjne, jedno z najlepszych polskich rockowych wydawnictw pierwszej dekady XXI wieku.
Lao Che i Czesław Śpiewa, Palladium, Warszawa, ul. Złota 9, bilety: 60 – 70 zł, rezerwacje: tel. 22 822 87 02, piątek (4.03), godz. 19
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA