fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Prorosyjskie władze profanują ukraińskie wartości

- Wielki Głód był dla Ukrainy wielką narodową tragedią - mówi „Rz” ukraiński politolog Hryhorij Perepełycia, wykładowca Uniwersytetu im. Szewczenki w Kijowie
Rz: Dlaczego radni Odessy chcą, by do herbu miasta wróciła sowiecka gwiazda?
Hryhorij Perepełycia: Odessa stała się centrum prorosyjskiej prowokacji, gdzie profanowane są ukraińskie wartości i symbole. Drugim takim miejscem jest Zaporoże, gdzie postawiono pomnik Stalinowi, dyktatorowi i katowi narodu ukraińskiego. Obecne, prorosyjskie władze naszego kraju zaczynają handlować państwową suwerennością. Przykład? Choćby podpisanie z Moskwą umowy o przedłużeniu na kolejne 25 lat stacjonowania na Krymie rosyjskiej Floty Czarnomorskiej.
Co pan sądzi o pomyśle ministra edukacji, by z podręczników historii wymazać Wielki Głód czy walkę UPA z Sowietami?
To niedopuszczalne. Wielki Głód był dla Ukrainy wielką narodową tragedią. Kreml nie mógł wybaczyć tego, że po pierwszej wojnie światowej Ukraińcy próbowali się wybić na niepodległość i walczyli z bolszewikami. To właśnie nasza wieś była wówczas bastionem ukraińskiego patriotyzmu. Stalin uznał, że trzeba ją zniszczyć. Na przykład na wschodzie, dziś zdominowanym przez rosyjskojęzycznych mieszkańców, ukraińskość zniszczono niemal doszczętnie.
Dlaczego władze Ukrainy godzą się na powrót sowieckich symboli do przestrzeni publicznej?
Utrzymanie władzy może być dla prezydenta Wiktora Janukowycza problemem. Ten człowiek najprawdopodobniej widzi zagrożenie w odradzaniu ukraińskiej kultury i mówieniu prawdy o naszej historii. Stoi za nim prorosyjski elektorat, który uważa, że ci, którzy mówią po ukraińsku, to banderowcy... Ukraińskie odrodzenie narodowe dla prorosyjskich elit w naszym kraju oznacza utratę wpływów. Wygląda na to, że Janukowycz próbuje odtworzyć sowiecką tożsamość, która była najsilniejsza w latach 30. za rządów Stalina.
Co czeka Ukrainę?
Niestety, idziemy w bardzo złym kierunku. Nie wykluczam brutalnych napięć społecznych. W najgorszym wypadku możemy mówić o rozpadzie Ukrainy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA