fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Rostowski wysłał list do Rehna

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Polska wylicza, w jaki sposób obniży deficyt finansów publicznych z blisko 8 do około 3 proc. PKB
Minister finansów przesłał rano odpowiedź na list, jaki Oli Rehn, unijny komisarz ds. gospodarczych i monetarnych wystosował do Jacka Rostowskiego w połowie stycznia.
Prosił w nim o przedstawienie konkretnych działań i wyliczeń ich skutków, które pozwolą Polsce obniżyć deficyt finansów publicznych do zalecanego przez Komisją Europejską poziomu 3 proc. PKB w 2012 roku.
- Dziś rano przekazaliśmy komisarzowi wykaz działań, jakie podejmiemy w tym i przyszłym roku - wyjaśnił Rostowski. - Są to już przyjęte, bądź planowane przedsięwzięcia.
Z załączonej do listu tabeli wynika, że w tym roku deficyt ma zostać obniżony o 2,44 proc., a w przyszłym o 2 proc.  PKB. Stanie się to głównie dzięki wprowadzonej regule wydatkowej ograniczającej wydatki sztywne, zmianom w OFE i podwyżce podatku VAT oraz akcyzy. - Nie uwzględniliśmy w tabeli efektów, jakie przyniesie za sobą wyższy wzrost gospodarczy - wyjaśnił minister.
Zaznaczył, że wyliczenia zostały już skonsultowane z Komisją Europejską. - Będziemy absolutnym liderem, jeśli chodzi o konsolidację finansów publicznych - stwierdził Rostowski. - No może z wyjątkiem krajów, które musiały skorzystać z unijnej pomocy, czyli Grecji i Irlandii.
Minister wykluczył podjęcie jakichkolwiek innych działań dotyczących zmian w KRUS, czy likwidacji ulg podatkowych oraz becikowego. Przyznał jednak, że dla poprawy kondycji finansów publicznych w przyszłości powinny być zlikwidowane przywileje emerytalne dla służb mundurowych.
 
– Deficyt budżetu państwa po grudniu 2010 roku wyniósł 44,6 mld zł, co daje 85,4 proc. planu określanego na poziomie 52,2 mld zł – podało w komunikacie Ministerstwo Finansów. Mniejszy deficyt to przede wszystkim wynik niższych od zaplanowanych wydatków państwa. Sięgnęły one 294,9 mld zł, czyli 97,9 proc. kwoty  301,2 mld zł planowanej na 2010 rok. Nieznacznie tylko wyższe okazały się dochody budżetu państwa, które wyniosły 250,3 mld zł. To zaledwie o 0,5 proc. więcej od planu rocznego wynoszącego 249 mld zł. Taki wynik dziwi tym bardziej, że resort finansów zakładał wzrost gospodarki w ubiegłym roku zaledwie na poziomie 1,7 proc., tymczasem okazało się, że rosła ona w tempie 3,8 proc.
Ponad zakładany plan udało się uzyskać wyłącznie dochody z podatków pośrednich – o 2,7 proc. więcej od zakładanej kwoty 160,8 mld zł, główne dzięki znacznie wyższym wpływom z akcyzy o 4,9 proc., czyli 2,6 mld zł.
W sumie z podatków pośrednich wpłynęło do kasy państwa o 4,4 mld zł więcej, niż szacowano w budżecie. O około 2 mld zł wyższe okazały się też dochody niepodatkowe.
Mniej rząd wydał na obsługę zadłużenia – o 650 mln zł, oraz na dotacje do Funduszu Emerytalno - Rentowego – o 400 mln zł. Dotacja do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych była jednak w rzeczywistości dużo wyższa, rząd przeznaczył bowiem na ten cel środki z rezerwy demograficznej i udzielił pożyczki, której nie uwzględnił w budżecie.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA