fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Odwołanie musi trafić do KIO w terminie

www.sxc.hu
Data nadania odwołania na poczcie nie ma znaczenia. Liczy się moment jego dotarcia
Nie ma tygodnia, by co najmniej kilka odwołań do Krajowej Izby Odwoławczej nie zostało odrzuconych z powodu złożenia po terminie. Przepisy są bezwzględne. Odwołanie wnosi się w ciągu  pięciu, dziesięciu lub 15 dni. Jeśli się spóźni, przedsiębiorca bezpowrotnie traci prawo do rozpoznania swoich zarzutów. Odwołanie jest odrzucane na posiedzeniu, a właściwa rozprawa nie zostaje nawet otwarta.
Co istotne, o dotrzymaniu terminu przesądza moment dotarcia odwołania do KIO, a nie data, w jakiej zostanie ono nadane na poczcie. Niestety, wiele firm nie zdaje sobie z tego sprawy. Nie tylko pozbawiają się szansy na wygranie przetargu, ale także niepotrzebnie ponoszą koszty związane ze złożeniem odwołania.
Pokutuje tu przyzwyczajenie. Przez wiele lat o złożeniu odwołania w terminie decydowała data stempla pocztowego. Od roku jednak obowiązują zmienione przepisy. Mimo to wciąż część przedsiębiorców sądzi, że wystarczy nadanie listu z odwołaniem na poczcie. Tylko w minionym tygodniu odrzucono dwa odwołania z powodu spóźnienia.
– Po nowelizacji prawa zamówień publicznych ustawą z 2 grudnia 2009 r. dla zachowania terminu na wniesienie odwołania konieczne jest faktyczne doręczenie go prezesowi KIO w terminie przewidzianym w pzp. Nie obowiązuje już bowiem domniemanie, że złożenie odwołania w placówce pocztowej operatora publicznego jest równoznaczne z jego wniesieniem do prezesa KIO. Przepisy pzp sprzed nowelizacji wyraźnie stanowiły, że „złożenie odwołania w placówce pocztowej operatora publicznego jest równoznaczne z wniesieniem go do prezesa urzędu" – wyjaśnił w uzasadnieniu postanowienia z 24 lutego przewodniczący składu orzekającego Ryszard Tetzlaff.
Dzień wcześniej podobne postanowienie zapadło w sprawie innego przetargu. Zwrócono w nim m.in. uwagę, że w wypadku skargi do sądu na orzeczenie KIO nadal o terminie decyduje jej nadanie na poczcie. Wskazuje to, zdaniem składu orzekającego, że ustawodawca zdawał sobie sprawę z konsekwencji rozróżnienia dwóch czynności – składania odwołania do KIO i wnoszenia skargi do sądu.
Sygnatura akt: KIO/316/11, KIO/347/11
 
Więcej informacji:
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA