fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

CenterNet i Mobyland bez częstotliwości, a Cyfrowy bez LTE

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił dziś decyzję o rezerwacji częstotliwości 1800 MHz przyznaną przez Urząd Komunikacji Elektronicznej firmom CenterNet i Mobyland (d. Tolpis), spółkom Zygmunta Solorza-Żaka
W oparciu o częstotliwość spółki inwestują w infrastrukturę nowej generacji. Urząd Komunikacji Elektronicznej twierdzi, że w powtórzonym przetargu i tak wygrają te same oferty.
Co zrobi Cyfrowy Polsat, który liczył na współpracę z nimi już wkrótce?
CenterNet należy do giełdowej grupy NFI Midas, Mobyland ma do niej trafić po emisji akcji, którą zaplanował fundusz. Uchylenia decyzji o rezerwacji posiadanych przez nich częstotliwości domagała się m.in. Polska Telefonia Cyfrowa (Era), a także Polkomtel (Plus), powołując się na błędy w procedurze przetargu, który zakończył się wydaniem rezerwacji. Mobyland i CenterNet mają kłopot, bo właśnie w oparciu o kontrowersyjną częstotliwość budują w Polsce sieć komórkową nowej generacji, opartą o tzw. technologię LTE.
[srodtytul]Są szanse na zachowanie częstotliwości [/srodtytul]
Dziś WSA decyzję o rezerwacji uchylił (wyrok nie jest jeszcze prawomocny). Z notatki przedstawionej na stronie internetowej UKE wynika jednak, że wątpliwości sądu dotyczyły tego, iż w dokumentacji urząd nie przedstawił wyraźnie powiązań między Mobylandem i Tolpisem (a dokładnie tego, że jest to ta sama firma po przekształceniu).
Jeśli to jedyny zarzut WSA, to Mobyland i CenterNet mają jeszcze duże szanse na zachowanie rezerwacji, tym bardziej, że UKE odniosło się dziś bowiem do innej decyzji sądu dotyczącej częstotliwości Mobylandu i CenterNetu. Była równie niekorzystna dla urzędu: 3 lutego Naczelny Sąd Administracyjny odrzucił kasacje UKE, Mobylandu,CenerNetu i KIGEiT-u od innej decyzji WSA. Mówiła ona w uproszczeniu, że UKE niesłusznie odmówił Erze unieważnienia przetargu.
[srodtytul] UKE: Mobyland i Centernet znów wygrają[/srodtytul]
Era uważała, że niesłusznie została wyeliminowana z postępowania przetargowego (znana sprawa braku parafki na dokumentacji). UKE poinformowało dziś, że zamierza powtórzyć, ale tylko część przetargu na pasmo 1800 MHz. Dopuści do drugiego etapu ofertę PTC i tylko w tej części przetarg zostanie powtórzony, a przy okazji UKE naprawi też błędy formalne, na które wskazał dziś WSA.
„Po zakończeniu postępowania przetargowego Prezes UKE ponownie wyda decyzję o rezerwacji częstotliwości, eliminując z niej błędy formalne, na które zwrócił uwagę Wojewódzki Sąd Administracyjny 11 lutego 2011 r.” – czytamy w komunikacie urzędu.
- Wracamy do przetargu z 2008 r., będziemy działać na tych samych ofertach, uwzględniając ofertę PTC. Już dziś można powiedzieć, że ponowne postępowanie nie zmieni wyników, bo oferta PTC była z punktu widzenia warunków przetargu gorsza - powiedziała Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Jak dodała, po ponownym przeprowadzeniu przetargu będzie można zająć się drugim, dzisiejszym wyrokiem sądu, dotyczącym niejasności w opisie przekształcenia Tolpisu w Mobyland. - Mobyland będzie musiał uzupełnić informacje, tak by sąd zyskał pewność co do ciągłości podmiotowej między tymi firmami - dodała Streżyńska.
[srodtytul] Midas: jak odbiorą częstotliwości, wystąpimy o odszkodowanie [/srodtytul]
Z taką interpretacją prawa nie zgadza się PTC. – Naszym zdaniem częstotliwości, które zostały objęte uchyloną decyzją rezerwacyjną powinny wrócić do obiegu gospodarczego i jeszcze raz zostać udostępnione w przetargu – przekazuje częściowe stanowisko operatora sieci Era [b]Andrzej Pomarański[/b] z biura prasowego spółki. [b]Wojciech Pytel[/b], prezes Midasa zapowiadał już jednak wcześniej, że jeśli sąd uzna, że przyznając Mobylandowi i CenterNetowi częstotliwości UKE popełniło błędy, to spółki te wystąpią o odszkodowanie. Kwota roszczenia miałaby być wyższa niż 222 mln zł (kapitalizacja Midasa w dniu tej wypowiedzi). Za częstotliwości zapłaciły łącznie około 220 mln zł.
Częstotliwości Mobylandu i CenterNetu są potrzebne Zygmuntowi Solorzowi-Żakowi do budowy sieci i świadczenia usług szybkiego mobilnego Internetu w technologii LTE.
Biznesmen zapowiedział inwestycję w NFI Midas oraz wszedł do jego rady nadzorczej. Jak mówił nam w ostatnim tygodniu – nie zamierza wycofywać się z Midasa. Uważa, że powtórzenie procedury przetargowej ostatecznie wyjaśni, komu należą się częstotliwości. Raczej nie brał przy tym na poważnie pod uwagę scenariusza, w którym Mobyland i CenterNet pasmo tracą na dobre.
Można założyć jednak z dużym prawdopodobieństwem, że kłopoty z przetargiem sprawią, iż komercyjny start LTE w grupie Solorza-Żaka opóźni się. Usługę tę miał zamiar udostępniać klientom detalicznym Cyfrowy Polsat, kontrolowany przez biznesmena. Satelitarna platforma podpisała już z Mobylandem umowę, na mocy której przeznaczyć ma ponad 100 mln zł na hurtowy zakup odpowiednich przepływności. Komentarza Cyfrowego Polsatu na razie nie udało nam się uzyskać.
[ramka] Dominik Libicki, prezes Cyfrowego Polsatu
Jest to wyrok pierwszej instancji i stronom przysługuje odwołanie do NSA. Czekamy na kroki prawne, jakie podejmie Mobyland i Centernet, które są stronami decyzji. Nadal pracujemy nad uruchomieniem testu konsumenckiego LTE na tych częstotliwościach na przełomie I i II kwartału br. Mamy nadzieję, że problemy proceduralne nie opóźnią wejścia Polski na ścieżkę rozwoju cywilizacyjnego, jaką gwarantuje szeroki dostęp do szybkiego Internetu, a taką technologią jest LTE, którą planujemy wdrożyć na częstotliwości 1800 MHz.[/ramka]
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA