fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Kolej ma wrócić do miasta

Centrum miasta – Aleje Jerozolimskie. Tu na razie jest ściernisko, a co będzie?
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Hotele, biurowce, osiedla mieszkaniowe? Teraz każdy warszawiak będzie mógł mieć wpływ na zagospodarowanie terenów kolejowych. Miasto wreszcie obejmie je swoimi planami.
Prawie 1300 hektarów, z czego kilkaset w samym centrum stolicy – aż trudno uwierzyć, że 3 proc. powierzchni miasta należy do PKP. Jeśli wyłączyć z tej liczby tory, których wciąż nie można zabudować, dworce i całą infrastrukturę niezbędną do funkcjonowania kolei, to i tak zostaje kilkaset hektarów, które są kolejarzom zupełnie zbędne. Chętnie by się ich pozbyli lub przeznaczyli pod inwestycje wspólnie z partnerami prywatnymi.
– Nowe prawo umożliwiające obejmowanie terenów kolejowych miejskimi planami to kolejarzom ułatwi – mówi architekt Grzegorz Buczek. – Z map znikną białe plamy w rzeczywistości porośnięte chaszczami albo zabudowane barakami. I wspólne plany zintegrują wreszcie kolej z miastem.
Bo do tej pory każdy warszawiak mógł się wprawdzie wypowiedzieć np. na temat zagospodarowania najbliższego otoczenia Pałacu Kultury. Ale już zagospodarowanie 5,5-hektarowego terenu w rejonie dworców Śródmieście i Centralnego było na łasce i niełasce kolejarzy, i mniej lub bardziej zdecydowanych inwestorów. – A oni raz chcieli w miejscu Centralnego budować drapacz chmur, innym razem tylko zmodernizować obecny budynek, a ostatnio mówi się o tym, by dostawić obok niego po dwa wieżowce – przypominają architekci.
[srodtytul]Scalanie Włoch[/srodtytul]
Dziś rada miasta ma wyrazić zgodę na przystąpienie do opracowywania planu ul. Tynkarskiej. Obejmuje on m.in. tereny kolejowe w rejonie Dworca PKP Włochy. Teraz dzielnica jest przecięta torami na pół.
– Sama nazwa ulicy może warszawiakom mówi niewiele, ale tak naprawdę jest to serce Włoch, rejon ul. Popularnej – mówi radna dzielnicy Jolanta Piecuch. – To kluczowy dla nas plan. Chcielibyśmy stworzyć tu centrum kulturalno-rekreacyjne z zielonym tarasem nad dworcem, schodzącym do parku po drugiej stronie torów.
Radna dodaje, że plan może też wyeliminować zakusy na budownictwo mieszkaniowe w tym rejonie Włoch.
– W momencie wyłożenia planu każdy może zgłosić swoje uwagi. Ludzie będą mieli wreszcie wpływ na to, co powstanie w ich najbliższym otoczeniu – wyjaśnia Marek Sawicki z pracowni architektonicznej Dawos.
To będzie trzeci plan, który obejmie tereny kolejowe.
– Specjalnie czekaliśmy z przystąpieniem do sporządzania planu Michałowa i Szmulowizny na nową ustawę. Plan obejmie spory teren m.in. rozjazdów kolejowych – mówi dyrektor biura architektury Marek Mikos. – Zdecydowaliśmy też, że ponownie zaczniemy tzw. plan Foksal, który obejmie ważne dla miasta rejony Dworca Powiśle i Skarpy Wiślanej.
[srodtytul]Następne z kolei Odolany[/srodtytul]
Następny w kolejce ma być plan Odolanów. Na części miejskiej jest uchwalony, ale została wielka kolejowa biała plama.
– Tam są gigantyczne tereny do zagospodarowania, podobnie jak na Szczęśliwicach – cieszy się architekt Sawicki. A Grzegorz Buczek przyznaje, że teraz to tereny wyjęte z krajobrazu stolicy. – Może wreszcie do niego powrócą.
Miasto pomału przygotowuje się także do zaplanowania innych terenów kolejowych.
– Mamy prawie gotowy plan Czystego na Woli, gdzie już powstaje osiedle 19. Dzielnica. A obok jest teren kolejowy bez planu. Chyba warto mu się przyjrzeć – mówi Mikos.
Potem przyjdzie pora na plany: Golędzinowa ze stacją PKP Praga oraz Olszynki Grochowskiej. Mimo gęstej sieci torowisk teren ten może się nadać pod zabudowę.
O ład w mieście i racjonalne wykorzystanie drogich terenów kolejowych walczy też burmistrz Śródmieścia Wojciech Bartelski.
– Bo jakie jest sensowne uzasadnienie dla istnienia 12-torowych rozjazdów w okolicy Dworca Gdańskiego czy bocznic zajmujących 1/3 Woli – pyta burmistrz. – Nowe plany mogą tę sytuację zmienić.
A architekci wskazują jeszcze na konieczność uporządkowania okolic ul. Kłobuckiej, pasma Linii Otwockiej i trenów kolejowych wzdłuż ul. Radzymińskiej.
[srodtytul]Nie każda plama zniknie[/srodtytul]
Pod koniec ubiegłego roku stołeczni radni uchwalili projekt zagospodarowania okolic Dworca Wschodniego.
– Mimo że zaprojektowaliśmy spójną wizję okolic dworca i terenów należących do PKP, to zgodnie z wówczas obowiązującym prawem, mogliśmy przedstawić plan z wielką białą plamą w środku – mówi Marek Sawicki, współtwórca planu. I zastanawia się, czy miasto stworzy plan dla terenów PKP od nowa, czy skorzysta z opracowań pracowni Dawos.
Dyrektor Mikos przypomina, że po wejściu w życie nowej ustawy nie wstrzymywano uchwalania planów, które były prawie gotowe. – Tak było z Dworcem Wschodnim i z okolicami Dworca Gdańskiego. To były wieloletnie prace. Uznaliśmy, że trzeba je zakończyć w starej formule – mówi Mikos. Ale dodaje, że niewykluczone jest rozpisanie planu na sam teren kolejowy w obszarze Dworca Wschodniego. – To ciekawy rejon Pragi, który można ciekawie zabudować – dodaje Mikos.
[ramka][srodtytul][link=http://www.zw.com.pl/artykul/565991_Kolej-ma-wrocic-do-miasta.html]Więcej na zyciewarszawy.pl[/link][/srodtytul][/ramka]
Źródło: Życie Warszawy
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA