fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Polska - choroby dziecięce atakują dorosłych

Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
My już zapomnieliśmy o chorobach wieku dziecięcego: krztuścu, śwince czy różyczce. Ale one o nas nie
Dwukrotnie wzrosła liczba dorosłych chorujących na krztusiec (czyli koklusz) w Europie, a w USA może na niego cierpieć nawet co piąty chory z przewlekłym kaszlem. Na świecie notuje się też najwięcej zachorowań osób dorosłych na świnkę od rozpoczęcia szczepień. W natarciu są też inne choroby wieku dziecięcego – trudne do rozpoznania u dorosłych, a przez to łatwo się szerzące.
[srodtytul]Ochrona na dziesięć lat [/srodtytul]
Krztusiec ostro zaatakował w tym roku Niemców i Amerykanów, którzy przebąkują nawet o epidemiach. W Kalifornii naliczono najwięcej zachorowań od pół wieku. Nie wiadomo, ilu dorosłych choruje w Polsce – trwa zbieranie danych na ten temat. Jednak ustalenie tej liczby jest trudne. Dlaczego?
– Krztusiec, który u niemowląt może się skończyć nawet śmiertelnie, u dorosłych powoduje często tylko męczący, przewlekły kaszel. Wywołującą go bakterię można rozpoznać dopiero w badaniach laboratoryjnych – mówi prof. Ewa Bernatowska, kierownik Kliniki Immunologii Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. – Chorzy dorośli są najważniejszym źródłem zakażeń wśród niemowląt.
Chodzi o dzieci, które nie ukończyły jeszcze szóstego tygodnia życia (wtedy aplikuje się pierwszą dawkę) lub nie zamknęły pełnego cyklu szczepień. Szczególnie narażone są te maluchy, które nie zostały zaszczepione z winy rodziców.
O krztusiec podejrzany może być każdy dorosły z kaszlem trwającym dłużej niż siedem dni. U najmłodszych choroba ta wywołuje bardziej charakterystyczne objawy: napadowy kaszel przypominający pianie koguta, który może doprowadzić do niedotlenienia i uszkodzenia mózgu. Lekarze ostrzegają, że na chorobę tę zapada 95 proc. osób nieuodpornionych.
Problem polega na tym, że ostatni uodparniający zastrzyk aplikuje się w Polsce sześciolatkom, a ochrona wygasa po dziesięciu latach. To oznacza, że kiedy ludzie ci osiągają dojrzałość, tracą parasol ochronny.
– W tej chwili w naszym kraju opracowywana jest nowa strategia szczepień, która zakłada podanie dawki przypominającej rodzicom nowo narodzonych dzieci. Jak pokazują badania, są oni przyczyną aż połowy wszystkich przypadków zachorowań i zgonów u dzieci poniżej pierwszego roku życia – mówi prof. Bernatowska. – Doszczepianie powinno objąć wszystkich 18-latków, dzięki czemu byliby zabezpieczeni, kiedy staną się rodzicami.
Coraz groźniejsza staje się też świnka. Australijczycy obliczyli, że ryzyko zachorowania na nią przez osobę dorosłą jest dziś na świecie większe niż kiedykolwiek od czasu wprowadzenia powszechnych szczepień. Dane z antypodów są niepokojące, bo aż 40 proc. osób chorujących tam na świnkę to ludzie dorośli przed 30. rokiem życia.
[srodtytul]Różyczka dla chłopców[/srodtytul]
W Polsce ostatnią dawkę szczepionki przeciw śwince przyjmują dziesięciolatki, co w zasadzie powinno dać każdemu odporność na całe życie. Skąd w takim razie zachorowania wśród dorosłych?
– Szacunkowo jedna na 20 osób zaszczepionych może nie wykształcić przeciwciał – tłumaczy dr Jane Zucker, immunolog ze stanu Nowy Jork, gdzie na początku 2010 roku wybuchła epidemia świnki.
I w Polsce co trzy do pięciu lat pojawiają się tzw. epidemie wyrównawcze. Ci, którzy zachorują na świnkę jako dorośli, narażeni są na znacznie groźniejsze powikłania niż w dzieciństwie, w tym na zapalenie opon mózgowych i mózgu czy uszkodzenie nerwu słuchowego. Mężczyznom grozi zapalenie jąder.
Epidemie wyrównawcze dotyczą też różyczki. Teraz w Polsce grozi ona przede wszystkim młodym mężczyznom, którzy nie dostali drugiej dawki szczepionki – obowiązkowa jej dawka w 13. roku życia przysługuje tylko dziewczętom, bo to one w przyszłości mogą być narażone na poważne komplikacje ciąży spowodowane różyczką.
Bardzo przykra jest też nieprzechorowana w dzieciństwie ospa wietrzna, która dorosłego może dosłownie powalić wysoką gorączką i powikłaniami, takimi jak zapalenie płuc czy mięśnia sercowego. Bronić się przed nią można za pomocą zalecanej, choć nieobowiązkowej szczepionki.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[mail=a.stanislawska@rp.pl]a.stanislawska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA