fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Sojusz dogania partię Kaczyńskiego

Grzegorz Napieralski i jarosław Kaczyński podczas obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
SLD może liczyć aż na 20-procentowe poparcie – wynika z najnowszegobadania TNS OBOP dla TVP Info
Taki wynik dałby ugrupowaniu Grzegorza Napieralskiego trzecie miejsce. Ale od PiS dzieli je już zaledwie 5 pkt proc.
Liderem pozostaje PO, na którą chce głosować aż 52 proc. badanych.
– To zaskakujące wyniki. Można się było spodziewać, że na fali ostatniego zamieszania wokół krzyża i awantur między PO i PiS o katastrofę smoleńską SLD nieco zyska, ale żeby aż tak – dziwi się dr Bartłomiej Biskup, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Jego zdaniem do tego wyniku należy podchodzić ostrożnie. – Zobaczymy, czy taki skok poparcia potwierdzi się w następnych badaniach – zaznacza i zwraca uwagę, że inne sondaże opublikowane w tym tygodniu nie pokazywały takiej tendencji.
W badaniach GfK Polonia dla „Rzeczpospolitej” oraz PBS dla „Gazety Wyborczej” Sojusz mógł liczyć odpowiednio na 8 i 9 procent poparcia.
– Irracjonalność polityki Jarosława Kaczyńskiego może sprawić, że wielu wyborców socjalnych wybierze SLD zamiast PiS – ocenia politolog prof. Kazimierz Kik.
Jednak także i on uważa, że politycy SLD nie powinni wpadać w euforię.
– Jest jeszcze za wcześnie, by mówić, że Sojusz wyprzedzi PiS i stanie się głównym przeciwnikiem Platformy Obywatelskiej – przekonuje prof. Kik.
A w SLD nie kryją radości z wyników sondażu.
– Widać, że poparcie dla Grzegorza Napieralskiego w wyborach prezydenckich zaczyna się przekładać na wybory partyjne – komentuje rzecznik Sojuszu Tomasz Kalita. Jego zdaniem partia zyskuje dzięki wyraźnemu odcinaniu się zarówno od polityki gospodarczej PO, jak i awantur PiS. – Na naszą korzyść działa też fakt, że Polacy do wielu kwesti światopoglądowych podchodzą bardziej liberalnie, a tylko SLD prezentuje taki program – tłumaczy.
Szef Klubu PiS Mariusz Błaszczak przekonywał w „Forum” TVP Info, że partia nie jest zaniepokojona tymi wynikami. – Jedne sondaże są dla nas korzystniejsze, inne mniej. Podchodzimy do nich spokojnie – mówił.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA