fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sierpień Lecha Kaczyńskiego

? Narada strajkowych doradców: Lecha Kaczyńskiego i Jadwigi Staniszkis z członkami prezydium MKS, w przerwie negocjacji z komisją rządową wicepremiera Mieczysława Jagielskiego, prawdopodobnie między 26 a 30 sierpnia 1980 r. Od lewej: Stefan Lewandowski (tyłem) – członek prezydium MKS reprezentujący Port Gdański, Jadwiga Staniszkis, Tadeusz Stanny (tyłem) – reprezentujący Rafinerię Gdańską, Lech Kaczyński, Anna Walentynowicz (tyłem), Jerzy Sikorski – z Gdańskiej Stoczni Remontowej. Na drugim planie od lewej: Elżbieta Gawlas – pracownica Stoczni Gdańskiej z własnej inicjatywy sporządzała protokoły negocjacji, Lech Wałęsa oraz dwóch niezidentyfikowanych pracowników Stoczni Gdańskiej
Fotorzepa, Stanisław Składanowski Stanisław Składanowski
Od pierwszych dni budowania „Solidarności” we wrześniu 1980 roku Lech Kaczyński był w centrum grupy działaczy tworzących nowy ruch. Czy znalazłby się w czołówce jego twórców, gdyby w Sierpniu nikt go nie widział?
W pierwszej chwili wydawało się, że to tylko jedna z wielu wymian ciosów między Jarosławem Kaczyńskim a sierpniowymi celebrytami popierającymi Platformę. Lider PiS oskarżył doradców strajkowych o asekuranctwo, a swojego brata przedstawił jako rzecznika robotników w dyskusji z doradcami. A jednak retorsja była szokująca brutalna.

Najpierw Wałęsa orzekł, że w czasie Sierpnia „Lech Kaczyński był daleko, daleko, jeszcze dalej, w ogóle nie [był] liczącym się działaczem w tamtym czasie” (PAP, 31.08.2010 r.). Potem w wypowiedzi dla „Super Expressu” Wałęsa poszedł jeszcze dalej i ogłosił, że Lech Kaczyński był w czasie strajków tak tchórzliwy, że bał się własnego cienia (7.09.2010 r.).Tadeusz Mazowiecki na łamach ostatniego numeru „Wprost” określa byłego prezydenta jako poznanego w stoczni młodego człowieka, który „nie odegrał żadnej roli w sprawie politycznej koncepcji porozumienia sierpniowego”.Bogdan Borusewicz ogłosił, że Lech Kaczyński...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA