fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Menedżerowie boją się utraty talentów

Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Prawie dwie trzecie przedstawicieli kadry kierowniczej na świecie obawia się odejścia utalentowanych pracowników do konkurencji – wynika z najnowszych badań firmy doradczej Deloitte
Obawy menedżerów są słuszne, bo nawet w czasie najostrzejszej fazy kryzysu i szybko rosnącego bezrobocia wiele firm narzekało na problemy ze znalezieniem odpowiednich pracowników.
W USA mimo 14,5 milionowej rzeszy bezrobotnych firmy nie są w stanie zapełnić 2,5 mln miejsc pracy. Krzysztof Kwiecień dyrektor HR w Deloitte ocenia, że podobny odsetek wakatów, sięgający 15-20 proc. jest też w innych krajach, w tym w Polsce, A teraz gdy w gospodarce wraca ożywienie problemy kadrowe wielu firm może jeszcze pogorszyć fala odejść pracowników, co oznacza też dodatkowe wydatki bo koszt zastąpienia utraconego pracownika sięga 2-3 krotności jego rocznej pensji..
[b]Błąd arogancji[/b]
– Arogancja pracodawców zakładających, że trudne czasy samoistnie napędzą im do firmy najlepszych ludzi i pozwolą zatrzymać tych najbardziej utalentowanych zostanie wcześniej czy później ukarana. Takie firmy teraz mogą utonąć w fali wypowiedzeń — ostrzega Krzysztof Kwiecień zwracając uwagę, że już widać znacznie większy ruch na rynku pracy.
Jak dodaje nowe czasy wymagają od firm nowego podejścia i nowych narzędzi planowania zatrudnienia i retencji czyli utrzymania kluczowych pracowników.
Tymczasem z najnowszego badania Deloitte, które objęło ponad 300 przedstawicieli kadry kierowniczej na świecie wynika, że większość pracodawców nie jest do tego przygotowana. Tylko 35 proc. firm ma zaktualizowany plan retencji który pozwoli zapobiec fali odejść. Tymczasem z badania wynika, że co drugi pracownik szuka lub zamierza szukać nowej pracy. Powodem walce nie są słabe zarobki; ponad trzy czwarte ankietowanych w tej grupie zainteresowanych nową posadą narzeka na niskie morale w ich obecnej firmie.
[b] Szef nie wie, czego chce pracownik[/b]
Problem w tym, że kadra zarządzająca często ma błędne przekonania dotyczące potrzeb załogi. Potwierdza to badanie Deloitte, w którym porównano opinie menedżerów i pracowników z różnych grup wiekowych. O ile kadra kierownicza trafnie oceniła, że dla dwóch młodszych pokoleń pracowników; tzw. generacji Y (do 30 roku życia) i generacji X (30- 44 lata) najskuteczniejszym sposobem na zatrzymanie talentów jest dodatkowe wynagrodzenie i bonusy, to przeceniła znaczenie elastycznego czasu pracy. Okazało się, że sami pracownicy wyżej cenią możliwości awansu i doradztwo w karierze zawodowej. Największy rozdźwięk opinii widać w przypadku dwóch grup starszych pracowników (45 plus i 65 plus).
Wbrew ocenie kadry kierowniczej, która jako główny czynnik retencji wymienia dodatkowe świadczenia zdrowotne i emerytalne, sami zainteresowani oczekują silnego przywództwa albo (ci najstarsi) dodatkowego wynagrodzenia. Natomiast podobnie jak młodsi koledzy nie przywiązują tak dużej wagi do elastycznego czasu pracy, jak sądzą menedżerowie.
Eksperci Deloitte radzą więc by zwrócić uwagę na badania opinii pracowniczych i brać przykład z najlepszych. Z badań wynika, że grupa firm liderów, którzy mają najlepsze wskaźniki retencji i satysfakcji pracowników, nie dość, że inwestuje w umiejętności przywódcze i rozwój swych menedżerów, to wykorzystuje nowoczesne narzędzia prognozowania oraz wdraża nowe programy odkrywania i [link=http://www.kariera.pl/szkolenia]szkolenia[/link] swych talentów.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA