fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Gaga testuje Gdańsk

Hala Gdańsk - Sopot. Dokładnie przez środek hali przebiega granica między Gdańskiem a Sopotem. Obiekt został wybudowany wspólnie przez oba miasta
Fotorzepa, BK Beata Kitowska
Hale w Trójmieście, Łodzi i Płocku zmieniły mapę koncertową Polski. Stolica staje się prowincją
Lady Gaga wystąpi w Hali Gdańsk - Sopot, Deep Purple w Rzeszowie, a Jean-Michel Jarre w Płocku.
Jeszcze do niedawna zagraniczne gwiazdy śpiewały głównie w katowickim Spodku, na chorzowskim Stadionie Narodowym lub warszawskim Torwarze.
[wyimek][link=http://www.rp.pl/artykul/9131,504955_Zmienia_sie_koncertowa_mapa_Polski.html]Oglądaj komentarz tv[/link][/wyimek]
Od święta pojawiały się we wrocławskiej Hali Stulecia albo w poznańskiej Arenie. Organizatorzy koncertów ratowali się też, wynajmując Tor Służewiecki, gdzie pierwszy koncert w Polsce dało U2, albo bemowskie lotnisko, na którym śpiewali Michael Jackson czy Madonna.
[srodtytul]Sensacyjne otwarcie[/srodtytul]
Pierwszą jaskółką zmian stało się otwarcie hali w Łodzi, która przeszła chrzest podczas dwóch lutowych występów Depeche Mode, a później gościła Rammstein. Prawdziwą sensacją była jednak informacja, że Lady Gaga, nowa królowa muzyki pop, na pierwszy w Polsce show przyjedzie nie do Warszawy, Łodzi, Katowic, tylko do hali na granicy Gdańska i Sopotu (26 listopada) – do tej pory białej plamy na mapie światowego show-biznesu.
Nawet w latach 80., kiedy gościło u nas Iron Maiden czy Marillion, bilety nad morzem sprzedawały się fatalnie. W Gdańsku musiał odwołać koncerty David Bowie. Niska frekwencja była nawet na Rodzie Stewarcie. Wyjątkiem są sukcesy Tiny Turner na sopockim hipodromie. Jean-Michel Jarre i David Gilmour mieli dużą widownię, bo sprzedawano tańsze wejściówki w związku z rocznicowym charakterem obu imprez. Przyjazd Lady Gagi może być wydarzeniem przełomowym.
– Gdańskosopocka hala jest jedyną w Polsce, w której można realizować najbardziej wymagające produkcje koncertowe, pomieścić gigantyczną scenę i podwiesić pod konstrukcją dachu 145 ton sprzętu – mówi prezes Areny Magdalena Sekuła. – Możemy porównywać się z najlepszymi obiektami w Europie, a naszym atutem jest niepowtarzalne położenie blisko morza.
Gdańskosopocka hala wyłania właśnie profesjonalnego operatora. Ma nim być firma SMG, która zarządza obiektami widowiskowymi w Stanach Zjednoczonych i Europie.
– Obiekt będzie lepiej wykorzystany, jeśli znajdzie się w globalnej sieci – mówi prezes Sekuła. – Lepsze będzie zarządzanie m.in. zapleczem gastronomicznym, powierzchniami reklamowymi oraz lożami VIP.
Problemem będzie na pewno fatalna komunikacja z resztą kraju. Jazda samochodem albo pociągiem z Warszawy trwa sześć godzin. Do zakupu nietanich biletów trzeba więc będzie doliczyć koszty hotelu, co nie jest konieczne podczas wypraw do Łodzi czy Katowic, gdzie z Warszawy, Krakowa, Poznania można dojechać i wrócić w kilka godzin.
– Ale bilety na Lady Gagę sprzedają się dobrze – mówi Hubert Stajniak z Live Nation. – Autostrady muszą być kiedyś zbudowane, połączenia pociągowe też się poprawią. Zobaczymy, jak będzie.
[srodtytul]Jedźmy do Płocka[/srodtytul]
Kiepska sieć połączeń krajowych jest minusem dla Gdańska. Za to miasto dobrze wkomponowuje się w europejską mapę koncertową – znajduje się bowiem na szlaku ze Skandynawii do Berlina, który przemierzają wszyscy najważniejsi w światowym show-biznesie.
Fani muzyki powinni tylko trzymać kciuki za to, by program gdańskosopockiej hali nie został zdominowany przez targi i sport, które w całej Polsce stanowią dla show-biznesu trudną konkurencję. Imprezy sportowe wykluczyły na przykład z muzycznego obiegu ważną dla niego kiedyś poznańską Arenę.
Sport bywa też jednak sprzymierzeńcem. Tak jest m.in. w Rzeszowie, gdzie w Hali Podpromie muzyka gościła sporadycznie. Jest nadzieja, że to się zmieni.
– Menedżerowie gwiazd szukają nowych miejsc na występy, bo to szansa na sprzedaż dodatkowych biletów i nową publiczność spragnioną wydarzeń –mówi Tomasz Dziubiński, prezes Metal Mind Productions. – Najlepszym przykładem jest Deep Purple, które cieszy się na świecie niesłabnącym powodzeniem. Ostatnio zespół otrzymał nagrodę Francuskiego Przemysłu Fonograficznego za to, że w ciągu trzech lat zagrał we Francji aż 37 koncertów. 26 października zawita do Rzeszowa. I nie będzie tam jedyną w tym roku światową gwiazdą. 15 listopada zagra na Podpromiu Jean--Michel Jarre.
Dzięki niemu nowym punktem na polskiej mapie koncertowej stanie się też Płock.
– Latem przynajmniej raz w tygodniu odbywa się tam ważna impreza – mówi Tomasz Dziubiński.
Od tegorocznej jesieni będzie możliwe przedłużenie kalendarza kulturalnego w hali widowiskowej, której sponsorem tytularnym ma być Orlen. Tomasz Dziubiński spodziewa się, że na koncerty do Płocka przyjeżdżać będą widzowie z terenu w promieniu 150 km. Hala pomieści 5 tysięcy słuchaczy.
Duże nadzieje można wiązać z budową stadionów na Euro 2012. Powstaną bowiem cztery nowoczesne obiekty: w Gdańsku, Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu.
– Jesteśmy wstrzemięźliwi – mówi Hubert Stajniak z Live Nation. – Konsultowaliśmy warszawską inwestycję, ale co się działo później – nie wiemy, a wystarczy obniżyć wjazd na płytę o kilkadziesiąt centymetrów, żeby z organizacji imprezy uczynić piekło.
[srodtytul]Warszawska prowincja[/srodtytul]
Trzeba sobie też uświadomić, że stadiony budowane w Polsce pozbawione będą pełnego zadaszenia, co w naszych warunkach klimatycznych ogranicza sezon koncertowy do okresu między kwietniem i październikiem. Ale nawet w czerwcu, co pokazał odbywający się w strugach deszczu show Eltona Johna, aura może spłatać w figla. Z tego powodu największą potrzebą jest budowa hal dla 15 – 18 tysięcy widzów, jakimi mogą się pochwalić wszystkie liczące się europejskie miasta w naszej części Europy – Berlin, Praga, Wiedeń, Budapeszt.
Warszawa korzystająca z Torwaru, który mieści 4 tysiące fanów, pozostaje wciąż prowincją. Dlatego na Lady Gagę trzeba wybrać się do Gdańska, na Leonarda Cohena – do Katowic, na Deep Purple zaś – do Rzeszowa. Władze stolicy nie powinny się pocieszać obecnością w Warszawie AC/DC i Metalliki. Jednym z powodów były bowiem prace modernizacyjne Stadionu Narodowego w Chorzowie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA