fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Rząd bierze pod lupę amerykański offset

ROL
Sprawdzone zostanie wykonanie zobowiązań. Obejmie Lockheeda Martina i innych zagranicznych dostawców wyposażenia. Wartość programów kompensacyjnych już przekracza 8,6 mld dolarów, a szykują się następne za 2 – 3 mld dolarów
– Minister gospodarki nie jest zadowolony z tempa, w jakim tworzony jest ośrodek serwisowania 48 polskich myśliwców, kluczowe dziś zobowiązanie offsetowe Lockheed Martin – mówi Dariusz Bogdan, wiceszef resortu gospodarki, nadzorujący programy kompensacyjne.
„Rz” dowiedziała się, że kontrolerzy z Ministerstwa Gospodarki i Ministerstwa Obrony Narodowej szczegółowo prześwietlą projekt Lockheeda Martina. Amerykański gigant lotniczy realizuje u nas zobowiązania offsetowe warte ponad 6 mld dol. W końcu ubiegłego roku chwalił się, że udało mu się zamknąć projekty za niemal 5,2 mld zł.
– Tyle że Amerykanie wciąż nie spełnili ustawowego wymagania, które nakazuje przynajmniej połowę inwestycji i innych przedsięwzięć kompensacyjnych ulokować w przemyśle zbrojeniowym. Chcemy im o tym przypomnieć – mówi wiceminister Dariusz Bogdan.
Także wojsko naciska, aby bydgoskie Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 były jak najszybciej gotowe do uruchomienia napraw kadłuba, urządzeń hydraulicznych, ale też pozyskania technologii, które umożliwiłyby przeglądy awioniki (elektroniki pokładowej) i systemów uzbrojenia.
Specjalny polsko-amerykański zespół ekspertów od ponad roku ustala, które naprawy opłaci się przenosić do Polski. – Amerykanie zgodzili się udostępnić polskim mechanikom technologie dotyczące ponad 20 ważnych agregatów samolotu. Nam zależy, by zakres napraw i przeglądów był co najmniej pięć razy większy – mówi min. Bogdan. Strona polska zaprosi przedstawicieli Lockeeda do Bydgoszczy. – Liczymy, że szefowie koncernu, który deklaruje gotowość do współpracy z klientami i partnerami przemysłowymi na całym świecie, wywiążą się również ze swoich zobowiązań w Polsce – mówi Dariusz Bogdan.
[wyimek][srodtytul]Ponad 6 mld dol.[/srodtytul] warte są zobowiązania offsetowe koncernu Lockheed Martin[/wyimek]
Szef rządowego komitetu offsetowego twierdzi, że po dziesięciu latach doświadczeń w kompensowaniu przez zagranicznych dostawców rodzimej gospodarce kosztownych zakupów broni i technologii wojskowych bilans jest dodatni. Wartość wszystkich umów kompensacyjnych przekroczyła 8,6 mld dol.
Szykowane są również następne. Te związane z przyszłymi zakupami samolotów szkolnych czy śmigłowców dla armii mogą przekroczyć miliard dolarów. Kolejne setki milionów dolarów offsetu przyniosą planowane kontrakty na samoloty dla rządowych VIP-ów, zakupy maszyn bezpilotowych, rakiet przeciwokrętowych czy wyposażenia korwety dla Marynarki Wojennej.
– Inwestycje offsetowe uratowały przed zapaścią niektóre firmy, jak amunicyjne Mesko ze Skarżyska-Kamiennej. Inne, jak Przemysłowe Centrum Optyki, trwale wzmocniły się technologicznie – przyznaje Ryszard Kardasz, prezes Centrum. Holding zbrojeniowy Bumar wyliczył, że wartość już pozyskanych dzięki kompensatom technologii można wycenić na 1,3 mld dol.
[ramka][srodtytul]Francuzi, Niemcy i Brytyjczycy chcą zmian w przepisach [/srodtytul]
Polski rząd zabiega o wydłużenie okresu wdrażania przyjętej rok temu unijnej dyrektywy o zakupach uzbrojenia, zmierzającej m.in. do ograniczenia offsetu. To zwłaszcza prezydencja francuska, wspierana przez Niemcy, forsowała zapisy, które offset sprowadzałyby do wyjątków wymagających jeszcze uzasadnień i wyjaśnień ze strony państw korzystających z programów kompensacyjnych. Najwięksi unijni eksporterzy uzbrojenia, deklarujący się jako przeciwnicy offsetu, nie wahają się jednak chronić własnego rynku przed importem broni. Brytyjczycy zamiast słowa „offset” wolą używać określenia „współpraca gospodarcza”, ale nie zmienia to faktu, że w 2009 r. ich gospodarka była największym beneficjentem programów kompensacyjnych w Europie. Niemcy, którzy też są za ograniczeniem offsetu, doprowadzili do przeniesienia do siebie produkcji rakiet przeciwokrętowych Saaba. Podobnie robią też przeciwpancerne rakiety Eurospike, według technologii izraelskiego Rafaela. Warunkiem zakupu przez Włochy kilkunastu helikopterów Chinook od Boeinga był ich montaż w Italii. Europejska dyrektywa miałaby wejść w życie w 2011 r. I choć nie przekreśla definitywnie prawa do offsetu, musi uwzględniać interesy wszystkich, także tych, dla których programy te są ważnym źródłem pozyskania nowych technologii i zewnętrznych impulsów pobudzających gospodarkę. [/ramka]
[ramka][srodtytul]Opinia[/srodtytul]
[b]Andrzej Kiński[/b] | [i]ekspert militarny, redaktor naczelny „Nowej Techniki Wojskowej”[/i]
Offset oznacza bez wątpienia dodatkowy kłopot dla eksporterów broni, czyli ogranicza swobodę w handlu uzbrojeniem. Ale nawet zachodnioeuropejscy przeciwnicy kompensat – wielkie koncerny zbrojeniowe – wszelkimi dostępnymi środkami chronią własne interesy, gdy zagraża im import wojskowego wyposażenia.Na pewno wiele polskich firm obronnych, jak skarżyskie Mesko czy Dezamet Nowa Dęba, sporo zyskało dzięki programom kompensacyjnym. Błędy przy pospiesznym zawieraniu największej umowy offsetowej z amerykańskim Lockheedem spowodowały, że nie udało się w pełni wykorzystać możliwości, jakie niesie offset, czyli instrument wymuszania korzystnych inwestycji i zakupów. Nadal ponosimy konsekwencje tamtych niedopatrzeń i braku doświadczenia. Potrafiliśmy jednak wyciągnąć wnioski i dziś nowe umowy kompensacyjne są po prostu lepsze.
[i]—not. z.l.[/i][/ramka]
[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=z.lentowicz@rp.pl]z.lentowicz@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA