fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Są e-wokandy, ale nie wiadomo, kto sądzi

www.sxc.hu
Połowa serwisów sądów apelacyjnych nie zdobyła nawet 50 proc. punktów. Tego progu nie przekroczyła też jedna trzecia sądów okręgowych
[b] Zobacz [link=http://www.rp.pl/galeria/55739,2,451150.html]najlepsze w sieci sądy okręgowe i apelacyjne[/link][/b]
[b]Zobacz [link=https://grafik.rp.pl/grafika2/465076]miejsca sądów w rankingu (2008-2009)[/link][/b]
[b] Zobacz [link=https://grafik.rp.pl/grafika2/464590]cały ranking stron internetowych sądów okręgowych i apelacyjnych[/link][/b]
– Tegoroczny ranking pokazuje znaczne zmiany na lepsze na stronach internetowych sądów – mówił Jarosław Bełdowski, prezes Fundacji FOR. Stały się nie tylko bardziej przydatne osobom z nich korzystającym, ale i ładniejsze.
[srodtytul]60 punktów do wzięcia[/srodtytul]
Przy ocenie stron zostały wzięte pod uwagę względy merytoryczne i techniczne – za każdą część można było otrzymać po 30 punktów. Jeśli chodzi o zawartość strony, to ocenie podlegały trzy elementy. Pierwszy to użyteczność dla interesanta sądu, na którą składały się m.in. dane teleadresowe, mapka dojazdowa do sądu, e-wokandy, informacje o kosztach sądowych itp. Użyteczność była wyceniana najwyżej, bo na 15 punktów. Drugi element to rola strony w promocji sądu, budowie zaufania i edukacji prawnej (10 punktów). Liczyły się m.in. aktualności z życia sądu, publikowanie orzeczeń, list sędziów i danych kontaktowych do sędziów funkcyjnych, posiadanie strony rzecznika prasowego. Badano wreszcie trzeci element – spójność strony sądu z informacjami na stronie BIP (5 punktów). Rok wcześniej strony BIP znacznie odbiegały od tych macierzystych, co wprowadzało niepotrzebny chaos. Teraz różnice są zdecydowanie mniejsze.
W ocenie technicznej wzięto pod uwagę m.in. dostępność serwisu, przejrzystość stron, obecność wyszukiwarek czy tytuły linków. Te ostatnie powinny być krótkie i klarowne – niestety nie wszystkim się to udało. Najdłuższy link znajduje się na stronie SO w Suwałkach i brzmi: „Wykaz placówek leczenia odwykowego lub rehabilitacyjnego i prowadzących oddziaływania terapeutyczne oraz realizujących programy korekcyjno- edukacyjne w obszarze właściwości Sądu Okręgowego w Suwałkach”.
Ale i tak jest lepiej.
– Strony, które badaliśmy rok temu, to w porównaniu z obecnymi zamierzchła epoka – mówił Maciej Lipiec z firmy K2 Internet, która oceniała strony pod względem technicznym.
[srodtytul]Jest co poprawiać[/srodtytul]
A oto typowe braki sądowych portali. Wciąż trudno zapoznać się z orzecznictwem danego sądu, brakuje informacji o pomocy prawnej z urzędu czy kosztach sądowych (zdarza się suchy tekst ustawy czy link do stron MS). Niewiele jest informacji o bieżących wydarzeniach – np. głośnych sprawach.
[b]Sądy wprawdzie coraz powszechniej zamieszczają e-wokandy, ale rzadko podają listy sędziów (nie mówiąc o telefonach do nich)[/b]. Inna rzecz, że to często świadoma polityka, oparta na założeniu, że podsądny powinien kontaktować się z sędzią tylko na sali sądowej.
Połowa serwisów sądów apelacyjnych nie osiągnęła nawet 50 proc. możliwych do zdobycia punktów. Z sądów okręgowych tego progu nie przekroczyła 1/3.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA