fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Ligi zagraniczne: wielcy bez liderów

Droga do mistrzostwa nie jest łatwa, trzeba się liczyć z ofiarami. Mecze swoich drużyn przed telewizorem obejrzą w ten weekend m.in. Xavi z Barcelony i Franck Ribery z Bayernu Monachium
Najwięcej ofiar od lat przynosi bitwa o mistrzostwo Anglii, gdzie sędziowie pozwalają na nieco więcej niż w innych ligach. Manchester United zmierzy się w sobotę z Evertonem bez Ryana Giggsa. Za kartki pauzują Nani i Rio Ferdinand. Na szczęście do zdrowia wraca Nemanja Vidić. Ale Everton też ma swoje problemy, o wiele większe. Do końca sezonu nie zagra Marouane Fellaini, a na długą listę kontuzjowanych po meczu Ligi Europejskiej ze Sportingiem Lizbona (2:1) trafił Tim Cahill.
[srodtytul]Wspomnienia Rooneya [/srodtytul]
Vidić powinien zacząć mecz na ławce. Serb, który stwierdził kiedyś, że główną atrakcją szarego Manchesteru jest rozkład jazdy, nie zamierza przenosić się do słonecznej Hiszpanii. – Powtarzam po raz setny: mój kontrakt z United obowiązuje do 2012 roku i chcę wypełnić go do końca – powiedział w rozmowie z belgradzkim dziennikiem „Vecernje Novosti”. – Opowieści o moim transferze to zmyślona historia, podobnie jak konflikt między mną i Aleksem Fergusonem – wyjaśnia obrońca, którym interesują się m.in. Real i Barcelona.
Dla Wayne’a Rooneya podróż do Liverpoolu będzie okazją do wspomnień. Tu się wychował, tu zaczął karierę i stąd trafił do wielkiego świata. Jak sam przyznaje, były klub wciąż jest w jego sercu, ale na miłe przyjęcie na stadionie Goodison Park nie ma co liczyć. Kibice nie potrafią mu wybaczyć ucieczki na Old Trafford. Everton w lidze jest dopiero dziewiąty, ale o jego sile przekonała się ostatnio Chelsea, która przegrała 1:2. – United są jednak lepsi od londyńczyków – twierdzi Louis Saha, który strzelił Chelsea dwa gole, a wcześniej grał przez cztery lata na Old Trafford.
Przygotowująca się do starcia z Interem w Lidze Mistrzów Chelsea spotka się na wyjeździe z walczącym o utrzymanie Wolverhampton, który już wie, że oszczędzanie sił zawodników może sporo kosztować. Klub został ukarany finansowo za wystawienie rezerwowego składu w grudniowym meczu z United (0:3).
[srodtytul] Nie dla Mourinho [/srodtytul]
Równie interesująca jest rywalizacja o czwarte miejsce. O ostatni bilet na pociąg jadący w kierunku Ligi Mistrzów biją się m.in. Manchester City i Liverpool. Obie drużyny zmierzą się ze sobą już w niedzielę. City bez kontuzjowanego Martina Petrowa, zawieszonego na trzy spotkania za kopnięcie Glena Whelana ze Stoke Patricka Vieiry oraz Carlosa Teveza, który pojechał do Argentyny na narodziny swojego dziecka. W Liverpoolu nadal leczą się Fernando Torres i Glen Johnson. Z zespołem trenuje już za to Yossi Benayoun.
Radość ze zmniejszenia straty do Barcelony była bardzo krótka, w Madrycie już trwa szukanie winnych porażki z Olympique Lyon (0:1). Liga Mistrzów jest w tym sezonie dla Realu priorytetem, bo finał rozgrywek odbędzie się na stadionie Santiago Bernabeu. Dziennik „Marca” napisał w piątek, że Manuela Pellegriniego mógłby w przyszłym sezonie zastąpić Jose Mourinho, który ma w umowie klauzulę pozwalającą mu odejść z Interu w czerwcu, przed upływem kontraktu. To nie jest jednak wymarzony kandydat kibiców. Wyniki internetowej sondy nie pozostawiają złudzeń: 79 proc. osób uważa, że Mourinho jest z innej bajki i nie pasuje do Realu. Swoich faworytów mają stacje radiowe. Cadena SER – prowadzącego Liverpool Rafaela Beniteza, a konkurencyjna Cadena COPE wierzy, że prędzej czy później na ławce Realu usiądzie Michel, który z biednym Getafe zajmuje wysoką, ósmą pozycję w tabeli.
Piłkarze Realu stoją murem za Pellegrinim, a chilijski trener chyba zaczyna żałować decyzji o zamianie spokojnego Villarreal na gorący Madryt. Już w niedzielę będzie miał okazję do wspomnień, gdy na Santiago Bernabeu przyjedzie jego dawna drużyna.
[srodtytul] Jubileusz Guardioli [/srodtytul]
Barcelona porażkę z Atletico spróbuje powetować sobie zwycięstwem nad Racingiem. W sobotę nie wystąpi jednak mózg zespołu Xavi, który z Madrytu wrócił z kontuzją. Po raz setny na ławce trenerskiej mistrzów Hiszpanii usiądzie Josep Guardiola, debiutant z imponującymi statystykami. Pod jego wodzą Barcelona wygrała 70 spotkań, 19 zremisowała, a tylko 10 przegrała. Wszystko wskazuje na to, że Bayern, który w sobotę jedzie do Norymbergi, znów przynajmniej jeden dzień będzie się cieszył z pozycji lidera. Rywale bronią się przed spadkiem i nawet brak kontuzjowanego Francka Ribery’ego nie powinien przeszkodzić drużynie Louisa van Gaala wyrównać ligowego rekordu dziesięciu kolejnych zwycięstw. Bayer Leverkusen, który wyprzedza rywali z Monachium dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu, zmierzy się w niedzielę w Bremie z Werderem i jeśli nie przegra, wyrówna rekord Bayernu 23 meczów bez porażki z sezonu 1988/1989. Co ciekawe, klub z Monachium prowadził wówczas Jupp Heynckes, obecny trener Bayeru.
[ramka] Najciekawsze mecze weekendu
[b] Sobota [/b]
• Everton – Manchester United (13.40, Canal+ Sport)
• Nürnberg – Bayern Monachium (15.30, Eurosport 2)
• Wolverhampton – Chelsea (15.55, Canal+ Sport)
• Barcelona – Racing Santander (19.55, Canal+ Sport)
[b] Niedziela [/b]
• Manchester City – Liverpool (15.55, Canal+ Sport)
• Werder Brema – Bayer Leverkusen (17.30, Eurosport 2)
• Real Madryt – Villarreal (20.55, Canal+ Sport 2) [/ramka]
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA