fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Kolega Kubicy rusza na szczyt

rp.pl, Paweł Majewski pmaj Paweł Majewski
Paweł Majewski
Spośród najlepszych polskich kierowców rajdowych Michał Kościuszko jest najmniej znany szerokiej publiczności. Ale już niedługo może być o nim głośno
Kościuszko zdaje się być potwierdzeniem tezy, że najlepsi polscy kierowcy pochodzą z Krakowa - z tego miasta jest również najbardziej znany, startujący w Formule 1 Robert Kubica. Obaj doskonale czują się za kółkiem i choć jeżdżą zupełnie innymi samochodami to mają ten sam cel - zdobyć mistrzostwo świata. [wyimek][b] Film z prezentacji auta załogi Kościuszko/Szczepaniak można oglądać na stronie [link=http://www.rp.pl/artykul/439869.html" "target=_blank]tv.rp.pl[/link][/b][/wyimek]
Obaj zaczynali od kartingu. Kubica przechodził kolejne szczeble wyścigowej kariery, dla Kościuszki był to jedynie okres oczekiwania na prawo jazdy. - Jeżdżąc kartem ćwiczyłem też samochodem rajdowym na zamkniętych odcinkach specjalnych i to podobało mi się bardziej - mówi "Rz Online" Kościuszko.
Należący do jego zespołu rajdowy Ford Fiesta S2000 niczym nie przypomina wyścigowego bolidu - to zmodyfikowana wersja auta, które można kupić w salonie. - Na torze kierowca skupiony jest na powtarzaniu dokładnie tych samych czynności setki razy, wszystko jest wyliczone co do sekundy i centymetra. Bardziej podobały mi się rajdy, w których jest wiele nieprzewidzianych sytuacji - tłumaczy swój wybór kierowca.
Krakowianie, choć są w podobnym wieku nigdy nie spotkali się na torze. - Ja zacząłem stosunkowo późno, gdy miałem lat 15. Wtedy Robert był już kartingowym mistrzem Włoch, więc pewnie nie miałbym z nim szans - śmieje się Kościuszko. Obaj grali za to w jednej drużynie - piłkarskiej, podczas charytatywnego meczu w Krakowie. Wspólnie startowali też tej zimy w Rajdu Taormina-Messina. - To była dobra zabawa, mimo, że obaj go nie ukończyliśmy. Poza rajdem nie rywalizujemy ze sobą, no może z małymi wyjątkami, gdy ścigamy się quadami, lub gramy w squasha - zapewnia.
[srodtytul]Szansa stracona na Mazurach[/srodtytul]
Polak realizuje ambitny plan, który kilka lat temu nakreślił jego ojciec Jan Kościuszko, znany krakowski restaurator i filantrop, który prowadzi karierę syna, współfinansując starty i szefując jego zespołowi. - Ten chłopak jeszcze będzie rajdowym mistrzem świata - mówił do dziennikarzy w czasie prezentacji gokarta młodego kierowcy.
Choć plany są odważne z każdym sezonem stają się bardziej realne. Kiedy Kościuszko zmienił tory gokartowe na rajdowe odcinki specjalne, szybko zdobył cenne doświadczenie. W wieku osiemnastu lat zaliczył pełny sezon Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski i kilka startów w Mistrzostwach Europy. Zauważyli go przedstawiciele zespołu Suzuki, który w tamtym czasie dość mocno zaznaczał swoją obecność w rajdowym światku. Jako najmłodszy kierowca w historii zdobył tytuł Mistrza Polski w klasie Super 1600 i F2.
Wtedy też rozpoczął się najważniejszy etap jego kariery - starty w Rajdowych Mistrzostwach Świata WRC. W 2007 r. odniósł pierwsze, bardzo prestiżowe zwycięstwo w swojej klasie - w legendarnym Rajdzie Finlandii. Najlepszy sezon w tym cyklu Polak miał przed rokiem. Do końca wraz ze swoim pilotem Maciejem Szczepaniakiem walczyli z czeską załogą Martin Prokop/Jan Tomanek o tytuł mistrza świata Junior WRC. Jak się potem okazało cenne punkty uciekły w Rajdzie Polski. Załoga była na czele w swej klasie, ale po z pozoru niegroźnym wypadku musiała wycofać się z imprezy. [b][link=http://www.youtube.com/watch?v=jW2wh2kmLPE" "target=_blank]Zobacz film zarejestrowany kamerą kibica[/link] [/b]
Ten sezon może okazać się dla kariery Polaka decydujący. Współpraca z Lotosem i Fordem zaowocowała powstaniem Dynamic World Rally Team. Ekipa została zgłoszona do dwóch cyklów mistrzowskich: SWRC i WRC Cup. Kościuszko wybrał fiestę S2000. - W czasie testów zrobiłem autem parę kilometrów i jestem przekonany, że dokonałem najlepszego wyboru. To samochód z bardzo dużym potencjałem - ocenia kierowca.
[srodtytul]Walka z najlepszymi za rok?[/srodtytul]
O możliwościach debiutującego w tym roku auta świadczą jego wyniki. Sezon rajdowy dopiero się rozpoczął, a nowe dziecko Forda ma na swoim koncie dwa prestiżowe zwycięstwa. Wicemistrz Świata WRC Mikko Hirvonen przed sezonem wygrał legendarny Rajd Monte Carlo, a znany z Dakaru Nasser Al-Attiayh triumfował w Rajdzie Kataru.
Załoga Kościuszko/Szczepaniak w tym roku nie ma szans na wyrównaną walkę z zespołami dysponującymi potężnymi autami w specyfikacji WRC, ale w sezonie 2011 sytuacja diametralnie się odmieni. By obniżyć koszty samochody WRC będą budowane na bazie aut S2000. - Widzę swoją przyszłość w takim aucie - mówi Kościuszko. Dynamic World Rally Team ma wsparcie M-Sportu - firmy, która buduje rajdowe wersje aut Forda. Fiesta polskiego zespołu ma być cały czas rozwijana.
Choć do cyklów, w których startują Polacy zgłosiło się tylko kilka załóg to rywalizacja będzie emocjonująca i wyrównana. Znów przyjdzie im ścigać się z Prokopem. Tym razem to nie on może być ich najgroźniejszym rywalem. Do mistrzostw zgłosił się też m.in. wspomniany arabski książę Al-Attiayh czy doświadczeni Eyvind Brynildsen i Xavier Pons.
Pierwszy start już 5-7 marca. Polacy rozpoczną sezon od Rajdu Meksyku. Wczoraj załoga wyleciała do Ameryki Północnej.
[i] Więcej o startach na [link=http://www.kosciuszko.com.pl" "taget=_blank]oficjalnej stronie kierowcy[/link][/i]
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA