fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Sowa będzie bronić WSI

ROL
Powstało stowarzyszenie, które ma walczyć o przywrócenie dobrego imienia zlikwidowanym Wojskowym Służbom Informacyjnym
Stowarzyszenie Sowa założyli byli żołnierze i pracownicy cywilni WSI, w tym byli szefowie tych służb. Formalnie rozpoczęło działalność 21 stycznia. Jego prezesem został gen. Marek Dukaczewski, były szef WSI – ustaliła „Rz”. – Stowarzyszenie ma zintegrować środowisko i przywrócić dobre imię WSI – mówi „Rz” gen. Dukaczewski. – Chcemy też przywrócić tej instytucji właściwe miejsce w historii polskich służb specjalnych.
Dlaczego Sowa? – To międzynarodowy symbol służb wywiadowczych – tłumaczy prezes.
Liczy, że sprawą sposobu likwidacji WSI i jej konsekwencjami zainteresuje się Sejm. – Może doczekamy sytuacji, że o WSI będzie się mówić jak o jednej z wielu dobrze działających służb specjalnych, a nie jak o organizacji przestępczej. Może padnie słowo „przepraszam” wobec upokorzonych i pomówionych żołnierzy i pracowników WSI – ma nadzieję.
Stowarzyszenie chce pomagać żołnierzom i pracownikom byłych WSI w sprawach sądowych związanych z raportem z likwidacji WSI i oskarżeniami wobec nich, które pojawiały się w wystąpieniach publicznych.
Prawnicy stowarzyszenia będą m.in. występować z pozwami cywilnymi przeciwko osobom, które wysuwają nieprawdziwe oskarżenia przeciwko WSI.
Byli pracownicy służb będą mogli liczyć na bezpłatną pomoc prawną i wsparcie finansowe w przypadku trudnej sytuacji materialnej. Skąd pieniądze? Ze składek i działalności gospodarczej. – Chcemy, aby organizacja zarabiała sama na siebie, dlatego powstanie m.in. zespół analityków składający się ze specjalistów z różnych dziedzin, którzy będą wykonywali komercyjne ekspertyzy i raporty. Planujemy też organizować odpłatne szkolenia z zakresu ochrony informacji niejawnych – wylicza Dukaczewski.
– Polska to wolny kraj i każdy może założyć stowarzyszenie – komentuje Aleksander Szczygło, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
– To próba życia pozagrobowego WSI – uważa z kolei Jarosław Zieliński, poseł PiS. – Widać, że funkcjonariusze tej niechlubnie zapisanej w historii służby mimo upływu czasu nie chcą uznać, że ich czas dawno minął.
Podobnego zdania jest Marek Biernacki, poseł PO: – W interesie gen. Dukaczewskiego powinno być zachowanie milczenia. Proces likwidacji WSI nie został dobrze przeprowadzony, bo nie wykrył wszystkich działań, którymi służba ta nie chciałaby się chwalić.
WSI zlikwidowano 30 września 2006 r. Powodem, jak wskazywali politycy PiS, były patologie w działalności tej służby. Proces przeprowadziła komisja likwidacyjna WSI kierowana przez Antoniego Macierewicza (PiS). Efektem jej pracy był raport z likwidacji WSI oraz szereg zawiadomień do prokuratury przeciw byłym pracownikom służb. Z kolei osoby, których nazwiska znalazły się w raporcie, wystąpiły z pozwami sądowymi.
Na miejsce WSI powołano: Służbę Kontrwywiadu Wojskowego i Służbę Wywiadu Wojskowego. Do nowych struktur trafili m.in. ci z byłych pracowników WSI, których pozytywnie zweryfikowała komisja weryfikacyjna WSI.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA