fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Adam odpalił bombę

Team Małysz gotowy do igrzysk. W poniedziałek Adam Małysz i Hannu Lepistoe lecą do Kanady
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Hannu Lepistoe, trener Adama Małysza, o sukcesie w Klingenthal i olimpijskich nadziejach
[b]„Rz”: Wrócił wielki Adam Małysz w ostatnim konkursie przed igrzyskami. Gratulować już panu medalu? [/b]
Hannu Lepistoe: Może najpierw rozegrajmy konkursy olimpijskie, potem będziemy się chwalić. Ale Adam rzeczywiście skacze dobrze. Siła fizyczna z niego bucha, technika jest bardzo dobra.
[b]Po drugim miejscu w Klingenthal koledzy z platformy trenerskiej pierwszy raz w tym sezonie rzucili się do pana z gratulacjami. [/b]
Gratulowali już w Lillehammer, gdy Adam był na trzecim miejscu. Ale może rzeczywiście byli wtedy mniej wylewni. Teraz jest bliżej igrzysk, każda udana próba więcej znaczy. Rywale już dawno zauważyli, że Adam wrócił. Był mocny w konkursach w Kulm, ale tam miał problemy ze sprzętem. W Zakopanem było dobrze, ale do podium zabrakło trochę szczęścia. A w Klingenthal wszystko ułożyło się, jak trzeba: równe warunki, wielka forma. I Adam odpalił bombę.
[b]Do pierwszych skoków w Whistler został tylko tydzień. Nie boi się pan, że coś jeszcze może pójść źle, np. przez trudną aklimatyzację?[/b]
Wszystko zaplanowaliśmy wcześniej: że Adam skończy skakać w Klingenthal i że do Vancouver wyruszy w poniedziałek. To jest optymalne rozwiązanie. Większość skoczków leci do Kanady tego dnia.
[b]Ahonen wyleciał już wczoraj. [/b]
Finowie robią zgrupowanie w Salt Lake City. My nie mamy takich planów, inne ekipy też lecą z Europy od razu do Vancouver. Rozstaliśmy się teraz na kilka dni. Ja wróciłem do Lahti, Adam do Wisły.
Spotkamy się w Kanadzie.
[b]Adam będzie przez te dni trenował?[/b]
Zrobi tylko suchą zaprawę. Na razie koniec ze skokami. Zrobiliśmy wszystko, co zaplanowaliśmy. Adam nie może się doczekać igrzysk.
[b]To prawda, że skocznie w Klingenthal i w Whistler są bardzo do siebie podobne?[/b]
Duża skocznia olimpijska rzeczywiście bardzo przypomina tę niemiecką. Oby jeszcze wiatr był tam równie sprawiedliwy jak podczas konkursu w Klingenthal. Niestety, z ubiegłorocznych zawodów w Kanadzie zapamiętałem co innego. Tam może się zdarzyć wszystko. A jak już jesteśmy przy podobieństwie: dużo większe jest między normalną skocznią w Whistler a tą w Szczyrku. Można powiedzieć, że olimpijska jest kopią polskiej.
[b]To ma jakieś znaczenie dla skoczka, który może na takim obiekcie często trenować, jak Adam?[/b]
Na pewno nie działa na jego niekorzyść. A jak dalece pomaga? Dodaje pewności siebie, tego nie można przecenić.
[b]Wie pan, co się dzieje z Gregorem Schlierenzauerem? Ostatnio jest nerwowy, nie wygrał w Klingenthal, gdzie zawsze był pierwszy. [/b]
Brakuje mu szybkości, może to jakieś problemy ze sprzętem albo techniką najazdu. W powietrzu wciąż jest bardzo mocny. A poziom jest dziś tak wysoki, że wystarczy mały błąd i zwycięstwo ucieka. Simon Ammann i Adam byli w Klingenthal świetni, Gregor nie skoczył na 100 procent. Ale w Vancouver będzie mocny.
[b]FIS kazał wszystkim skoczkom przygotować nowe kombinezony na igrzyska. To dobrze dla Adama?[/b]
Bardzo dobrze.
[b]I źle dla Austriaków?[/b]
Muszą schować do szafy kombinezony, w których wygrywali w Pucharze Świata, ale uszyją sobie nowe, bardzo dobre. Tyle że konkurencja już ich dogoniła. Adam ma wreszcie porównywalny sprzęt, Norwegowie, Finowie, Słoweńcy też. Od czasu Turnieju Czterech Skoczni wiele się zmieniło. Norwegowie w nowych strojach wzięli na mamucie w Oberstdorfie pierwsze i drugie miejsce.
[b]Rozmawiał pan niedawno z Aleksandrem Pointnerem. Trener Austriaków po ostatnich konkursach zrobił się nerwowy czy wciąż jest pewny swego?[/b]
Czym on miałby się martwić? Ma drużynę skoczków na każdą pogodę. Każdy z nich może wygrać konkurs. Jak jeden zepsuje skok albo będzie miał pecha, to do drugiego uśmiechnie się szczęście.
[b]A pan ma tylko Małysza...[/b]
Dlatego błagam los o dobrą pogodę w Whistler. Nie chcę dla Adama korzystniejszych warunków, niż będą mieli rywale. Wystarczą mi takie same. A on już zrobi, co trzeba.
[ramka][b]Kadra Łukasza Kruczka odlatuje do Vancouver [/b]
Wczoraj złożyli ślubowanie, dziś Stefan Hula, Krzysztof Miętus, Łukasz Rutkowski i Kamil Stoch razem z trenerem kadry Łukaszem Kruczkiem odlatują do Kanady. Adam Małysz będzie ślubował dopiero w niedzielę. W weekendowych konkursach w Willingen (dziś o 17 kwalifikacje, transmisja w Eurosporcie) wystąpią Marcin Bachleda, Jakub Kot, Grzegorz Miętus i Andrzej Zapotoczny. Ze startu w Willingen zrezygnował Simon Ammann, a najlepsi Austriacy zgłosili się tylko do sobotniego konkursu indywidualnego.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA