fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Ekspert, mediator, minister

ROL
Resort środowiska po prof. Macieju Nowickim przejmuje jego wieloletni przyjaciel prof. Andrzej Kraszewski
Ich wspólne zdjęcie z konferencji klimatycznej w Kopenhadze w grudniu wisi w Zakładzie Informatyki i Badań Jakości Środowiska Politechniki Warszawskiej, gdzie jest kierownikiem.
Na zdjęciu Kraszewski siedzi za Nowickim w drugim rzędzie jako doradca. Ale już wtedy wiedział, że na następnym międzynarodowym spotkaniu to on będzie reprezentował polski rząd. – Pod koniec listopada Maciej Nowicki powiedział mi, że premier poprosił go o znalezienie następcy i że on chce rekomendować mnie – opowiada Kraszewski.
Na początku trochę się wahał. – Nowicki mnie zburczał. Powiedział, że wie, iż to wygodnie zajmować się tylko pracą naukową, ale jeśli jest okazja zrobić coś konkretnego, nie powinienem się wymigiwać – mówi.
Dziś Kraszewski z rąk prezydenta odbiera nominację.
[srodtytul]Zaczynał z PSL[/srodtytul]
Swoją pierwszą pracę dla rządu Kraszewski zawdzięcza Stanisławowi Żelichowskiemu, szefowi Klubu PSL, który był ministrem ochrony środowiska w latach 1993 – 1997. W 1997 r. szukał eksperta ds. oceny wpływu inwestycji na środowisko. Naukowcy z politechniki wskazali mu właśnie Kraszewskiego. – Wykonał bardzo dobrą pracę – ocenia Żelichowski. – Był potężny boom inwestycyjny w zakresie ekologii, zagraniczni inwestorzy próbowali nam wcisnąć technologie przeznaczone do wycofania. Kraszewski nas przed nimi chronił – mówi. Zapewnia, że PSL nie miało wpływu na obsadę resortu. Stanowisko jego szefa, zgodnie z umową koalicyjną, należy do PO. – Nikt mnie nie pytał o zdanie. Choć gdyby pytał, powiedziałbym, że Kraszewski to bardzo dobry kandydat – dodaje.
Od doradzania Żelichowskiemu zaczęła się współpraca Kraszewskiego z publicznymi instytucjami. Od 1997 r. jest ekspertem Sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, od grudnia 2007 r. członkiem rady nadzorczej Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, od lipca 2009 r. społecznym doradcą pełnomocnika rządu ds. polskiej energetyki jądrowej.
Dzięki tym kontaktom miał okazję wprowadzić w życie system wyboru najlepszego wariantu inwestycji (drogi, oczyszczalni ścieków) – tzw. metodę analizy wielokryterialnej. – W pierwszym etapie badamy kilkanaście wariantów, bardzo wstępnie, bez kosztownych analiz, konsultujemy się z mieszkańcami. Z tego pozostają dwa – trzy warianty, które są już analizowa- ne bardzo dokładnie – mówi.
To jego konik. Uczy tej metody na politechnice. Poznał ją w latach 80. na Politechnice Mediolańskiej. Obserwował, jak za jej pomocą Włosi wybierali najlepszy wariant obwodnicy Mantui. – Byłem pod wrażeniem tego, jak wśród włoskich krzyków i kłótni każdego dnia na ekranie komputera wyłania się coraz wyraźniej, który sposób poprowadzenia obwodnicy jest dobry, a który zły – opowiada.
[srodtytul]Negocjator z Rospudy[/srodtytul]
W Polsce zazwyczaj działa się odwrotnie. Najpierw urzędnicy „rysują” drogę, potem pojawiają się problemy z mieszkańcami. Tak było w przypadku obwodnicy Augustowa, która miała przebiegać przez cenną przyrodniczo dolinę Rospudy, co zaowocowało konfliktem między ekologami a augustowianami. To Kraszewskiego minister Nowicki wysłał wtedy do rozwiązania konfliktu.
– Kompromis został osiągnięty dzięki niemu. Zaproponował ocenę wielokryterialną, okazał się bardzo sprawnym organizatorem – mówi Robert Cyglicki, dyrektor Greenpeace Polska.
Sam Kraszewski jako autora sukcesu wskazuje Nowickiego. I dodaje ze śmiechem, że do Rospudy ma szczególnie „miętowy” stosunek. – To tam uwodziłem moją żonę, która pochodzi z Białegostoku. Sprawa Rospudy sprawiła, że anonimowy ekspert stał się bardziej rozpoznawalny i ceniony. – Wie, co to kompromis i dialog, sprawa Rospudy to pokazała – mówi Arkadiusz Litwiński (PO), wiceszef Komisji Ochrony Środowiska.
[srodtytul]Dobre noty opozycji[/srodtytul]
Dobrze mówią o nim też posłowie opozycji. – Wydaje się człowiekiem merytorycznym, doświadczonym i pewnym siebie – mówi Henryk Milcarz (SLD), wiceprzewodniczący Komisji Środowiska. Inny jej wiceszef, Jerzy Gosiewski z PiS: – Zrównoważony i rozsądny. Boję się jednak, że jako ekspert bez zaplecza politycznego może mieć trudności w zarządzaniu resortem. Tym bardziej że mówiło się, iż ministrem będzie wiceminister Stanisław Gawłowski z PO, który ma mocniejszą pozycję polityczną.
Media pisały o konflikcie Nowickiego z Gawłowskim w kontekście dymisji tego pierwszego. Nowicki tłumaczył, że przechodzi na emeryturę i że od początku umawiał się z Tuskiem na konkretne działania.
– Doniesienia o ich konflikcie były przesadzone. Jeśli podobne informacje pojawią się na mój temat, jestem w stanie wręcz wycałować się z Gawłowskim przed kamerami – deklaruje Kraszewski.
Pracują razem w radzie nadzorczej NFOŚ, której Gawłowski jest przewodniczącym. – Bardzo go cenię i wiem, że mogę liczyć na jego dobrą współpracę – mówi Kraszewski.
Jako swe najważniejsze zadania wymienia: redukcję emisji CO2, lepszą gospodarkę odpadami przez zwiększenie recyklingu i ochronę wód.
– Wszystkie zadania można zrealizować dużo taniej, jeśli przekona się Polaków do segregowania odpadów, oszczędzania energii. Dlatego chcę prowadzić akcje edukacyjne na ten temat – mówi.
Chce też nadal wykładać na PW. Ale nim zabierze się do pracy w resorcie, czeka go dokończenie sesji egzaminacyjnej.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA