fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Elektroniczna prenumerata podzieliła wydawców

Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Magdalena Lemańska
Część z nich chce zaostrzyć przepisy dotyczące rozliczania e-wydań. Rozwój rynku może zostać zahamowany – alarmują wydawcy, którzy stawiają na dystrybucję w sieci
E-wydania to czasopisma dystrybuowane w formie elektronicznej. – Pół roku temu na zjeździe Związku Kontroli Dystrybucji Prasy padła propozycja, by e-wydania w ogóle nie były zaliczane do sprzedaży prasy. Ten przepis nie przeszedł, jest jednak nowy pomysł, który zakłada zaliczanie e-wydań do sprzedanego nakładu, ale potraktowanie tych sprzedawanych hurtowo bardziej rygorystycznie – mówi Piotr Kubiszewski, prezes e-Kiosku.
Na dzisiejszym zjeździe ZKDP wydawnictwa mogą nad nim głosować. Pomysł zmian zakłada, by każdy nabywca e-wydań powyżej dziewięciu egzemplarzy poświadczał, że kupuje je na swój użytek lub np., by rozdać je w ramach programu lojalnościowego. Te rozdawane nie mogłyby się zaliczać do sprzedaży. Podobnie jak te, którym nie towarzyszy oświadczenie.
Największymi zwolennikami ograniczeń są te wydawnictwa, które mają najniższą sprzedaż swoich tytułów w sieci. Obostrzenia chcą wprowadzić między innymi Spółdzielnia Pracy „Polityka” i Agora.
– Według mnie nie wszyscy będą skłonni takie oświadczenie podpisać, bo jest dziwne. Z reguły, jeśli ktoś kupuje produkt, nie musi się przecież tłumaczyć z tego, co z nim zrobi – mówi Kubiszewski.
Według części wydawców taki przepis zniszczy polski rynek e-wydań i spowoduje rażącą nierówność w traktowaniu wydań papierowych i elektronicznych (prenumerata wydań papierowych nie wymaga żadnych oświadczeń). – U jednych wydawców sprzedaż takich wydań rozwija się lepiej, u innych wolniej i nie jest tajemnicą, że z tego wynikają rozbieżności w stanowiskach w tej kwestii. Nie można jednak odgórnie ograniczać rozwoju
e-wydań dodatkowymi reglamentacjami, które nie obowiązują wydań papierowych. Za chwilę wejdą na nasz rynek czytniki e-prasy i to będzie kolejny etap rozwoju gazet – mówi Dariusz Piekarski, prezes Infor Biznesu, wydawcy „Dziennika Gazety Prawnej”.
Rafał Kamiński, dyrektor dystrybucji w Axel Springer Polska, obowiązek przedstawiania oświadczeń z informacją o celu zamówienia uważa za absurdalny. – Takie rozwiązania blokują rozwój tego kanału dystrybucji na polskim rynku i tworzą niesprawiedliwą nierówność w traktowaniu prenumeraty drukowanej i elektronicznej – mówi.
Za obostrzeniami w rozliczaniu e-wydań jest np. Piotr Zmelonek, dyrektor pionu wydawniczego w Spółdzielni Pracy „Polityka”. Jego zdaniem przy obecnych przepisach teoretycznie możliwe jest np. nawet zaliczenie do egzemplarzy sprzedanych w wersji elektronicznej tych, które firma odkupi od samej siebie w zamian np. za usługi barterowe. – Jestem przeciwny zaciemnianiu obrazu sprzedaży prasy w ten sposób. Czym innym jest sprzedaż gazet czytelnikom. Chodzi o to, żeby miara obejmująca wszystkie wydania była taka sama i żeby nie dochodziło do nadużyć – mówi. Przyznaje jednak, że na razie żadnej firmie niczego takiego nie udowodniono. Agora nie chce komentować debaty nad zmianą przepisów.
Wśród tygodników opinii mocno na e-wydania stawia np. „Newsweek Polska”, ale nawet w jego przypadku udział sprzedaży e-wydań w całej puli sprzedanych pism wynosi zaledwie kilka proc.
[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=m.lemanska@rp.pl]m.lemanska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA