fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Kto nadzoruje polski Internet

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Były dyrektor w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego kieruje NASK – jedną z najważniejszych instytucji monitorujących polską sieć
Michał Chrzanowski do 30 października był dyrektorem Departamentu Bezpieczeństwa Teleinformatycznego i Informacji ABW. Tego dnia został przez minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbarę Kudrycką mianowany dyrektorem Naukowo-Akademickiej Sieci Komputerowej.
To jedna z najważniejszych instytucji odpowiedzialnych za monitorowanie polskiego Internetu. Podlega Ministerstwu Nauki.
[wyimek]Specjalista, który poświęcił się pracy w służbach, powinien tam pozostać do końca Zbigniew Wassermann poseł PiS[/wyimek]
Zajmuje się pracą naukowo-badawczą, nadzoruje rynek domen internetowych w Polsce, świadczy usługi teleinformatyczne, a utworzony w NASK zespół CERT Polska dba o bezpieczeństwo systemów informatycznych, między innymi reaguje na ataki hakerskie i zwalcza nielegalne treści pojawiające się w Internecie.
Minister Kudrycka, mianując nowego szefa NASK, opierała się na decyzji komisji konkursowej, która rekomendowała Chrzanowskiego na to stanowisko.
Kontrowersje wzbudził fakt, że jeden z pięciu członków komisji – Piotr Durbajło – to były podwładny Chrzanowskiego zatrudniony w ABW.
– Tak, znam go bardzo dobrze – mówi „Rzeczpospolitej” nowy dyrektor NASK. – Wygrałem konkurs, w którym startowało 18 kandydatów, i jestem z tego dumny. Co z tego, że jeden z członków komisji jest moim znajomym, skoro konkurenci, którzy pracowali w NASK, znajomych w komisji mieli więcej, gdyż zasiadało w niej dwóch ekspertów NASK.
Chrzanowski podkreśla, że w chwili wygrania konkursu przestał być funkcjonariuszem ABW.
– Cieszę się, że pułkownik Krzysztof Bondaryk nie blokuje kariery swoim podwładnym – zaznacza.
Wątpliwości co do nominacji Chrzanowskiego ma jednak poseł Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Wassermann: – Nie wiem, czy w różnych miejscach nie jest za dużo ludzi służb. Przed taką sytuacją ostrzegał nas bowiem w swoich powieściach George Orwell.
Wassermann podkreśla przy tym, że Chrzanowski ma kompetencje do kierowania taką instytucją jak NASK.
– Ale specjalista, który poświęcił się pracy w służbach, powinien tam pozostać do końca. Inaczej bowiem jest kolejnym, który służbę traktuje jako odskocznię do robienia dużych pieniędzy i dalszej kariery – tłumaczy.
Kontrowersyjności w sprawie nominacji nie widzi za to Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
„Łączna suma punktów, jaką uzyskał pan Michał Chrzanowski, była najwyższa. Procedura była przeprowadzana więc w sposób transparentny, obiektywny, a decydujące były względy merytoryczne, zwłaszcza koncepcja działania NASK wobec trudności, w jakich się ten podmiot znalazł” – czytamy w piśmie do „Rzeczpospolitej” przesłanym przez Bartosza Lobę, rzecznika resortu.
– Nie sądzę, aby w tej sytuacji chodziło o zawłaszczenie przez ABW takiej instytucji jak NASK. Chrzanowski to właściwy człowiek na właściwym miejscu – uważa Mieczysław Tarnowski, były wiceszef ABW.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=p.nisztor@rp.pl]p.nisztor@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA