fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Nie można polegać tylko na dobrej woli fiskusa

Fotorzepa, Roman Bosiacki
Chorzy i niepełnosprawni, którzy otrzymują od różnych fundacji pomoc z 1 procentu, obawiają się, że będą musieli zapłacić od niej podatek. Wszystko przez brak wyraźnych zwolnień w prawie
Ze względu na ułatwienia w przekazywaniu wsparcia organizacjom pożytku publicznego trafia do nich coraz więcej pieniędzy. Do końca sierpnia urzędy skarbowe przekażą im 400 mln zł (ponad 120 mln zł więcej niż rok wcześniej) z tytułu 1 proc. podatku. Kłopoty się zaczynają, gdy pomoc jest przyznawana konkretnym osobom.
[srodtytul]Bez wyraźnych ulg[/srodtytul]
– O ile fundacje i stowarzyszenia mają etap zbierania pieniędzy dość szczegółowo uregulowany przez prawo podatkowe, o tyle osoby, które otrzymują wsparcie, mogą nie być do końca usatysfakcjonowane obecnym brzmieniem przepisów – mówi Anna Misiak, doradca podatkowy z firmy Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy.
Wyjaśnia, że w stosunku do nich znajdują zastosowanie ogólne zasady wynikające z ustaw o podatku od spadków i darowizn oraz o PIT. Brak wyraźnych zwolnień budzi jednak ich obawy, że fiskus będzie chciał pobrać od nich podatek.
To prawda, że do tej pory brano pod uwagę wykładnię celowościową i osoby chore lub niepełnosprawne w wielu wypadkach nie były obciążane podatkiem. Potwierdza to m.in. [b]odpowiedź ministra finansów na interpelację poselską, że nie zawsze taką pomoc należy traktować jak darowiznę[/b]. Wiele zależy bowiem od treści umów między fundacją lub stowarzyszeniem a wspieraną osobą. Mogą one dotyczyć bardzo różnych form pomocy, np. zwrotu kosztów zakupu leków, sfinansowania operacji czy udostępnienia sprzętu rehabilitacyjnego. [b]Dzięki takiej wykładni podatnicy mogą nie zapłacić podatku od spadków i darowizn[/b].
Ta interpretacja zakłada przychylne spojrzenie fiskusa, a sami przedstawiciele organizacji pożytku publicznego potwierdzają, że problem istnieje.
– [b]Bez wątpienia w polskim prawie brakuje przepisów, które zwalniałyby od podatku osoby fizyczne korzystające bezpośrednio z pomocy przekazywanej przez fundacje i stowarzyszenia.[/b] Zwłaszcza że najczęściej są to ludzie w trudnej sytuacji i nie stać ich na płacenie daniny – podkreśla Tomasz Schimanek z Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce.
Wyjaśnia, że większość organizacji przekazuje pomoc tak, aby nie była to bezpośrednia darowizna, a urzędy skarbowe nie wykazują nadgorliwości i nie próbują naliczać podatku np. od ufundowanej terapii, sfinansowanej operacji czy udostępnionego sprzętu rehabilitacyjnego. Fundacje i stowarzyszenia starają się nie przekazywać gotówki, aby nie było wątpliwości co do charakteru wsparcia. Wszystko opiera się jednak w znacznej mierze na dobrej woli urzędników.
[srodtytul]Prawo do poprawki[/srodtytul]
Także eksperci podatkowi widzą potrzebę zmiany prawa.
– Nie powinno być wątpliwości, że udzielanie przez fundacje i stowarzyszenia pomocy osobom chorym i niepełnosprawnym nie powinno być opodatkowane bez względu na to, czy organizacje te zdobyły pieniądze dzięki wpłatom z 1 proc. podatku dochodowego czy też w inny sposób. Doprecyzowanie przepisów byłoby bardzo pożądane, tak aby rodzice dziecka, któremu fundacja sfinansowała operację, nie czuli żadnego zagrożenia ze strony fiskusa. Dziś niestety tak nie jest – mówi Anna Misiak.
– Nie wyobrażam sobie, abyśmy musieli zapłacić podatek od pieniędzy, które otrzymujemy z 1 procentu – mówi Zbigniew Kuchnio, ojciec 16-letniego Łukasza spod Gorzowa Wielkopolskiego, chorującego na centralne zaburzenia rozwoju, wodogłowie wewnętrzne i dziecięce porażenie mózgowe. Chłopak wymaga kosztownego leczenia. Około 4 tys. zł, które dostaje dzięki 1 proc., to dla niego jeden turnus rehabilitacyjny więcej.
[ramka][b]Komentuje Jadwiga Chorązka, doradca podatkowy w PricewaterhouseCoopers[/b]
Dobrze, że mimo luki w przepisach organy podatkowe nie próbują wykorzystywać jej na niekorzyść podatników. Chodzi przecież o osoby, które i tak muszą się zmagać z poważnymi problemami. Należałoby jednak wprowadzić wyraźne zwolnienia podatkowe dla chorych czy niepełnosprawnych, którzy uzyskują wsparcie z fundacji i stowarzyszeń.
Co prawda, biorąc pod uwagę wykładnię celowościową, trudno sobie wyobrazić zmianę podejścia urzędów skarbowych i zażądanie podatku np. od leków fundowanych przez organizację pożytku publicznego, ale pewien stan niepewności istnieje. Dobrze byłoby więc, aby zarówno otrzymujący pomoc, jak i organy podatkowe mogli się powoływać na konkretne przepisy. Bez nich wielu podatników może się obawiać, że po kilku latach fiskus przypomni sobie o wsparciu, które otrzymali. [/ramka]
[b][link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2009/08/10/1-procent-bez-podatku/]Skomentuj ten artykuł[/link][/b]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA